Porównanie klimatu Bogoty (Kolumbia) i Limy (Peru)

Ostatnie tygodnie spędziliśmy w Peru. Najpierw kilka dni w Limie, a potem resztę pobytu w Cusco (mieszkańcy upierają się przy takiej pisowni nazwy tego inkaskiego miasta, a nie z hiszpańskiego „Cuzco” z sepleniącą wymową fonemu „z”). Podróż pełna była wrażeń, a krótki pobyt w Limie, której generalnie nie polecam jako miejsca spędzania wakacji, dał mi pewną nauczkę.

Nie skarż się na to, co masz, bo gdzie indziej jest jeszcze gorzej.

Chodzi o klimat Limy, w porównianiu do którego Bogota, na którą tak narzekam, jest tropikalnym rajem.

Lima jest miastem położonym poniżej równika, na półkuli południowej. Charakterystyczną cechą jej klimatu jest brak opadów. W Limie po prostu nigdy nie pada. Słuchając takiego stanu rzeczy, można więc wyciągnąć błędny wniosek, że Lima tonie w słońcu. A to nieprawda. Limeńskie niebo pokryte jest praktycznie stale ciężkimi, szarymi chmurami, które gromadzą całą wilgotność znajdującego się w pobliżu Oceanu Spokojnego. Ale z tych chmur nigdy nie pada. Od czasu do czasu spada na ziemię delikatny kapuśniaczek, który Peruwiańczycy określają jaką „garua”, który w żadnym razie nie moczy. Widząc jednak stale to szare niebo, wychodząc na ulicę, ma się wrażenie, że za chwilę będzie lało. Ale nie pada!!! Z powodu braku opadów nie ma również bujnej, soczystozielonej roślinności, która charakteryzuje Kolumbię. Lima jest smutna, szara i melancholijna.

Nie wiem, czy w wyniku długiego pobytu w Kolumbii, stałam się zwierzęciem światłolubnym, ale prawda jest taka, że nie potrafię już żyć bez tego jasnego słońca, do którego przyzwyczaja mieszkanie w tropiku. I chyba do tego także służą podróże. Uczą nas doceniać to, co mamy na codzień. I mimo, że w Bogocie jest mi czasami zimno, a w porze deszczowej stale pada (bo taka jest już kolej rzeczy w krajach, gdzie panują dwie pory roku: sucha i deszczowa), miasto jest bardziej czyste, soczyste, pełne kwiatów, palm…

Kiedy teraz, po powrocie, zerkam na gigantyczne Andy pokryte gęstą, zieloną roślinnością, błękitne, bezchmurne dziś niebo i oślepiające, tropikalne słońce, wiem, że to jest mój dom, którego za nic w świecie nie zamieniłabym na Limę (w temacie klimatu, gdyż Peru zachwyca innymi aspektami).

Deja un comentario

Tu dirección de correo electrónico no será publicada. Los campos obligatorios están marcados con *