Moje indiańskie korzenie

Indiańskie korzenie?Nie będę dzisiaj pisać dużo z powodu, który wielu z Was zna, a innych nie chciałam zanudzać. Wczoraj położylam się spać około 3h30 w nocy, ponieważ zlatynizowałam się już na tyle, ze wszystkie obowiązki pozostawiam „na wczoraj” i pracę, którą należało przedstawić na dzisiejszych zajęciach na Uniwersytecie, przygotowywałam noc wcześniej. Na szczęście, zawsze mogę liczyć na moralne i towarzyskie wsparcie ze strony Mario, co rekompensuje mi cierpienia i zarywanie nocy. Dziękuję Ci, Mario.

Jak przystało na rasowego filologa, chciałam się dzisiaj podzielić pewnym spostrzeżeniem natury lingwistycznej. Otóż, podczas ostatniego pobytu w Cali (Departament Valle del Cauca, dla tych, którzy mają kłopoty z rozeznaniem sie na mapie), stałam się świadkiem dość ciekawej sytuacji. Pewna Indianka, ze społeczności Nasa (nazwa zmieniona przez hiszpańskich konkwistadorów na Paez), pochodząca z Jambaló, z północnego regionu Cauca i pracująca w domu pana Lizardo Carvajal, słysząc naszą rozmowę po polsku, stanęła obok i zaczęła nam się z wielką uwagą przysłuchiwać. Później, dowiedziałam się, że fonetyka naszego ojczystego języka brzmiała jej bardzo znajomo i sądziła, że rozmawiamy w jej indiańskim dialekcie, Nasa Yuwe. Rzeczywiście, kiedy powiedziała kilka słów w swoim ojczystym języku, którego używa na codzień, komunikując się z rodziną, wyraźnie dało się zauważyć, że język polski zawiera fonemy indiańskiego języka Nasa Yuwe, no bo skoro jestem w Kolumbii, nie wypada, aby było odwrotnie.

Deja un comentario

Tu dirección de correo electrónico no será publicada. Los campos obligatorios están marcados con *