Dawno dawno temu, kiedy w Polsce wyświetlano telenowelę „Brzydula”, z której to Kolumbijczycy są niezwykle dumni, jako że jest ona obok kawy i kwiatów bez wątpienia ich towarem eksportowym, nie rozumiałam z perspektywy Europy tego filmu i, szczerze mówiąc, denerwował mnie i wydawał mi się idiotyczny.
Po kilku latach mieszkania w Kolumbii rozumiem już ten trudny i niezwykle subtelny humor, który w najdoskonalszy sposób ukazuje kolumbijskie realia.
Do dziś dnia pamiętam scenę z filmu, kiedy to Patricia – głupia, nowobogacka blondynka, wysiadała z autobusu, który dowoził ją do pracy (pod koniec miesiąca, kiedy nie miała już na taksówkę) kilka ulic od biura, aby nikt ze współpracowników nie zobaczył, czym przyjeżdża. Wydawało mi się to wówczas śmieszne i bezsensowne.
Dzisiaj – doskonale rozumiem dowcip. Wielu moich znajomych wstydzi się jeżdżenia autobusem i zachowuje się dokładnie tak samo jak owa Patrycja, uważając, że ten środek komunikacji miejskiej jest czymś wstydliwym i uwłaczającym ich pozycji społecznej. Smutne to, ale niestety prawdziwe w kolumbijskich realiach.
Pamiętam też inną sytuację, kiedy po raz pierwszy odebrałam Mario z lotniska w Bogocie. Były to nasze czasy studenckie. Zaraz z lotniska musieliśmy pojechać odebrać meble do jego mieszkania. Jakież było moje zdziwienie, kiedy Mario oznajmił, że najlepiej będzie dostać się tam taksówką. Ja – nieprzyzwyczajona do luksusów transportowych Polka, która tyle co wróciła ze stypendium w Hiszpanii i właśnie przyleciała do Kolumbii na praktykę (więc nie szastałam pesos), uznałam, że nie widzę powodu do płacenia za taksówkę. Nie wiedziałam wówczas, że w Kolumbii taksówki są wyjątkowo tanie. Pomyślałam, że możemy spokojnie udać się do sklepu meblowego jednym z zielonych autobusów, które widziałam przejeżdżające po autostradzie prowadzącej na lotnisko. Mario zaskoczony zgodził się i z wielką walizką i jego gitarą wpakowaliśmy się z trudem do autobusu.
Po latach powiedział mi, że był w autentycznym szoku słuchając mojej propozycji i pomyślał wtedy, że ta europejska narzeczona okazała się wyjątkowo mało wymagająca i tania w utrzymaniu. ;)
Napisz komentarz
- Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Komentarze
(Dodane przez Edyta w dniu - 2011-02-06 17:58:21) Właśnie wróciłam z Kolumbii, często sama i z wieloma kolumbijskimi znajomymi poruszałam się autobusami i nikt nie widział w tym nic dziwnego... wieczorami i w nocy raczej korzystalismy z taksówek ale w dzień autobus był naturalnym i całkiem wygodnym środkiem lokomocji :)
lala (Dodane przez Kuzynka! w dniu - 2010-07-17 11:17:14) Z ciekawosci dodam ze Beti z Polski to moja kuzynka, obejrzalem 2 odcinki kolumbijskie na youtube i sie niezle ubawilem, takze nie taki zly ten serial:)
Nie wiem w jakim towarzystwie sie obracasz ale my ciagle jezdzimy autobusami, my to znaczy ja Juanita i masa kolumbijskich znajomych. Jak tesknisz za normalnymi znajomymi, bez kompleksu nizszosci, pojdz na spotkanie CSurfingu, w Bogocie maja calkiem spora i fajna grupke i organizuja ciekawe eventy. couchsurfing.com (szukaj w groups) Powodzenia
Kolumbijska Brzydula (Dodane przez paulina w dniu - 2010-07-16 16:25:46) tu moża obejrzeć serial z polskim lektorem http://iitv.info/brzydula-yo-soy-betty-la-fea/
Betty, La Fea (Dodane przez mati w dniu - 2010-07-13 16:11:29) to chyba najlepszy serial, jaki kiedykolwiek powstał (oczywiście w wersji kolumbijskiej) :D
:) (Dodane przez polly w dniu - 2010-07-13 12:13:08) zadziwiające bo ja nie oglądałam tego serialu ... ;/
(Dodane przez Kate w dniu - 2010-07-11 04:40:36) Buachacha to i tak lepiej,niż miałby powiedzieć, że narobiłaś mu "wiochy"
(Dodane przez Izabela w dniu - 2010-07-10 15:54:40) no faktycznie, teraz sobie przypominam jakie to dla bohaterki było uwłaczające przyjeżdżać do pracy autobusem, sama byłam zdziwiona, ze z tego taka aferę zrobiła. Teraz mniej więcej rozumiem, choć jeszcze nie pojmuję:-)
(Dodane przez Ewelina w dniu - 2010-07-07 10:40:53) Znam ten serial i pamiętam tę scenę. Wtedy,podobnie jak Ty sądziłam, że to z Tą Patricią jest coś nie tak i że to wyjątkowo głupie i denerwujące zachowanie. A tu okazuje się, że jest więcej takich.No i, że to zupełnie typowe zachowanie wielu Kolumbijczyków. Jednak należy to po prostu zaakceptować, przecież i u nas nie brakuje podobnych, denerwujących zachowań