|
Wiemy już, że w Kolumbii nie spotkamy czterech pór roku, mimo iż Kolumbijczycy od momentu wylądowania w jakimkolwiek kolumbijskim mieście, zapewniać nas będą o fakcie, że w ich kraju znajdziemy wszystkie klimaty świata.
Nie zważając jednak na brak pór roku, Kolumbijczycy zmieniają typy obuwia, kierując się z reguły wyimaginowanymi porami roku, których tutaj w rzeczywistości nie ma.
W ten sposób między kwietniem i majem, na przykład, w sklepach obuwniczych kolumbijskiej stolicy znajdziemy różne typy sandałków zupełnie nieodpowiednich na klimat Bogoty, który z reguły jest mało gorący i niewiele ma wspólnego z europejskim i amerykańskim latem. Między październikiem i grudniem, natomiast, sklepy obuwnicze wypełniają się skórzanymi kozakami, które są typem butów absolutnie nie nadającym się do noszenia podczas kolumbijskiej Gwiazdki, będącej z reguły stosunkowo ciepłą i słoneczną.
W kolumbijskich miastach, niezależnie od ich położenia w regionach chłodnych i gorących, Kolumbijczycy kupują i ubierają się we wszystkie typy butów: od sandałków, po tenisówki, aż do kozaków, zakładając wszystkie te rodzaje obuwia w jakimkolwiek miesiącu roku do jeansów, płaszczy, spódniczek mini, krótkich spodni, itd. Wyjaśnianie, że robią to z powodu pojawienia się konkretnej pory roku jest tutaj bezużyteczne, dlatego też nikogo nie dziwi, że w ciągu całego roku na ulicach kolumbijskich miast spotkamy część osób ubraną w sandałki, a pozostałych w kozaki w tym samym momecie dnia. W Kolumbii każdy ubiera się według własnego gustu i przekonania, nie zważając na narzucaną, obuwniczą modę.
Najbardziej jednak interesującym typem obuwia są tutaj kalosze. W Polsce ten typ gumowych butów używany jest wyłącznie w dni deszczowe do chodzenia po kałużach, lub ewentualnie na ryby. W Kolumbii jest inaczej. Kalosze - jak każdy inny typ obuwia - nosi się kiedy ma się na to ochotę. W ten sposób pewnego gorącego dnia, kiedy na kolumbijskim niebie nie było ani jednej chmurki, na Uniwersytecie, na którym uczę, spotkałam się z pewną studentką ubraną w koszulkę z krótkim rękawkiem, jeansową spódniczkę mini i kolorowe kalosze. To się nazywa mieć własny styl i nie przejmować się "Co powiedzą inni?" Moje uznanie za jej odwagę i kreatywność.
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
(Dodane przez Marta w dniu - 2008-07-10 07:40:19) W Polsce coraz częściej są takie "stylowe" kaloszki;) które jest bardzo trendy mieć i nosić. Są też odpowiednio drogie i mają różne wzory i kolory. | (Dodane przez mandaryna w dniu - 2007-10-26 11:51:28) moga byc nawet fajne
| nieżle (Dodane przez monika w dniu - 2007-03-13 03:06:34) pierwsza myśl - to mnie śmieszy , ale po kilku minutach...dochodze do wniosku ,że jest w tym jakaś logika..czemu nie? zakładać jakielkolwiek obuwie kiedy sie chce? to tak jak ze skarpetkami- to powiedział ze muszą być zawsze do pary? |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |