Zwyczaje
        Początek arrow Kolumbijskie zwyczaje arrow Szaleni na punkcie piłki nożnej

Szaleni na punkcie piłki nożnej PDF Drukuj E-mail
piątek, 07 lipiec 2006

Kolumbijczycy mają autentycznego fioła na punkcie piłki nożnej i dzieje się tak nie tylko co cztery lata podczas Mundialu. Futbol jest tutejszym sportem narodowym. Dzieci grają w piłkę nożną jeszcze zanim zaczną chodzić i jeździć na rowerze, a miejsce do uprawiania tego sportu znajdują dosłownie wszędzie.

Grają na ulicach, na tarasach domów, w parkach, na trawnikach oddzielająch poszczególne dzielnice, marząc zawsze o staniu się pewnego dnia wielkim piłkarzem, takim jak: René Huiguita, Pibe lub Tino Asprilla.

W sobotę, kiedy udałam się na rynek Palo Quemao, aby kupić świeże owoce, panująca tam atmosfera była jakaś dziwna. Zazwyczaj o tej godzinie cały plac pełen jest kupujących. Wszyscy krzyczą, wykłócają się o ceny, wszędzie ludzie i ruch: ktoś wybiera mandarynki, ktoś inny próbuje za wszelką cenę zachwalić i sprzedać kosz pełen kuruby i anansów, jakaś dziewczynka wybiera awokado – cały rynek tętni życiem.

Jednak w sobotę atmosfera na targu była jakaś dziwna, jakby zamrożona. Okazuje się, iż właśnie o tej porze rozpoczynały się rzuty karne Anglii i Portugalii. Życie na moment zniknęło z jarmarku. Wszyscy – dosłownie wszyscy opuścili swoje stoiska z owocami i warzywami i stłoczyli się wokół jedynego, dostępnego telewizora, aby wspierać drużynę Portugalii (skoro Kolumbia nie uczestniczy w Mistrzostwach Świata w Niemczech, należy wspierać tych, którzy choć trochą podobni są do Kolumbijczyków). Tylko jeden starszy pan, troche schowany, zaciskał kciuki za Anglię i jej atrakcyjnego kapitana: Davida Beckhama. Ktoś tam w tłumie skarżył się, że nie widzi ekranu, bo ci przed nim mają za duże głowy, są za wysocy i zakrywają obraz i że niby tacy z nich egoiści, bo nie pozwalają pozostałym nic zobaczyć. Atmosfera była nadzwyczajna, pełna solidarności i pasji, która tak charakteryzuje Kolumbijczyków, którzy z całej duszy próbowali dodać sił drużynie Portugalii, jakby byli to ich reprezentanci, nerwowe pojękiwania, zaciśnięte dłonie i podskoki radości.

Nikogo nie interesowali natomiast klienci, którzy poniewierali się tu i tam w poszukiwaniu owoców. Sprzedawcy woleli obserwować pełni emocji piłkę, która co chwila wpadała do bramki. Raz za razem. Następnie, dwie straty i na koniec okrzyk radości i uściski z wszyskimi otaczającymi telewizor. Na szyi uwiesił mi się jakiś chłopak, który potem pomógł mi zanieść pełne zakupów torby do samochodu. Wygrała Portugalia!

Ledwie skończył się mecz i radosne krzyki, sprzedawcy powrócili do swoich stoisk i kontynuowali sprzedaż grapefruitów, uchuvas, jeżyn i afrodyzjakowego borojó. Mecz dobiegł końca i życie powoli wracało do normalności… Aż do następnego razu…

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
Football
(Dodane przez Tomek w dniu - 2006-07-09 10:59:03)
Piłka noźna to piękna pasja, a mistrzostwa świata to wyjątkowo piękny football:) W Polsce teź panowała niesamowita atmosfera, mimo że naszej drużynie nie udao się wiele osiągnać i od początku dyskutowano na temat źle dobranej kadry, od początku mistrzostw po naszych ulicach jeździły samochody z flagami wisiały one teź na wielu domach, wiszą nawet do teraz kiedy nasi zawodnicy są juź w domach po poraźce. Zbierano się w domach i pub-ach by w gronie znajomych oglądać mecze i dopingować naszych zawodników. To jest właśnie piękne, to jest sport, wygrywa lepszy. Pozatym dziś trzymam kciuki za Włochy, naleźy im się zwycięstwo;) Pozdrawiam.

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska