|
Od początku tego roku bardzo intensywnie pracujemy, praktycznie jak nigdy wcześniej, toteż nadmierne zmęczenie i bóle głowy są u nas normalką.
Ja również, mimo iż wcześniej na tę przypadłość nie cierpiałam, mam dość często migrenowe bóle głowy. Nigdy jednak nie były one tak silne, jak te, które spotkały naszego dwudziestokilkuletniego kolegę z biura – Juana. Był piątek wieczór i po długim dniu pracy wybraliśmy się z grupą znajomych na spektakl teatralny w wykonaniu naszej koleżanki - aktorki z Peru. Juan wyglądał na zmęczonego i bolała go głowa po konferencji, jaką dał po południu. Mimo wszystko zdecydował się pójść z nami. Podano mu więc jakieś krople przeciwbólowe, które w normalnych warunkach stawiają na nogi konia. Szczuplutki i raczej wątły chłopak dalej czuł się nienajlepiej, nie widział wyraźnie i zaczęły mu nieruchomieć kończyny – najpierw rące, a potem nogi. W pewnej chwili zdrętwiał mu i język i przestał mówić. Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że trzeba było go szybko przetransportować do samochodu i zawieźć do kliniki, gdyż wyglądało to conajmniej na wylew. Mario, Ronald i ja zawieźliśmy go taksówką (powód pico y placa) w środku nocy na szybki dyżur. Chłopak już nie mówił i praktycznie nie chodził. Zaczął mieć również problemy z oddychaniem. Młoda pani doktor, kiedy tylko zobaczyła Juana i słysząc od Mario o jego symptomach, nie zastanawiając się dwa razy, kazała mu usiąść, uspokoić się i podała mu do ręki zwykłą, chirurgiczną, gumową rękawiczkę. Patrzyliśmy na tę całą sytuację mocno zdziwieni, nie wiedząc za bardzo, co Juan ma z tą rękawiczką zrobić. Lekarka kazała mu w nią dmuchać. I tak po chwili, mniej więcej po 10 minutach regularnego oddychania w gumową rękawiczkę chłopak cudownie doszedł do siebie.  Od tego dnia, śmiejemy się, że ocalony został gumową rękawiczką. Nie znałam tej kolumbijskiej metody, ale od tego momentu w naszym biurze gumowych rękawiczek mamy porządny zapas. To tak na wszelki wypadek silnej migreny. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
jak najbardziej konwencjonalna,ale nie m (Dodane przez karolina w dniu - 2010-03-26 11:16:39) Jest to jak najbardziej konwencjonalna metoda leczenia hiperwentylacji i nie tylko w Kolumbii ,ale wszedzie.Jest to zwiazane z reakcja stresowa(konferencja) i szybkim oraz plytkim oddychaniem i nie ma to nic wspolnego z migrena.Zapytaj swojego ojca ,zanim takie rzeczy napiszesz ,bo mozna latwo ludziom zaszkodzic.Oczywiscie Twoi fani bezkrytycznie przyjmuja wszystko co napiszesz.Troche odpowiedzialnosci za slowo pisane. | (Dodane przez Ewelina w dniu - 2010-03-15 16:59:45) Migreny nie są mi obce, I nie raz niezle się nacierpiałam. Przyjmowałam różne medykamenty i stosowałam różne metody leczenia, ale ten sposób......Jestem pod wrażeniem. Najważniejsze, że ten chłopak doszedł do siebie.Chwała Pani doktor za szczególną wiedzę i pomysłowość. | (Dodane przez Iza z Torunia w dniu - 2010-03-15 16:58:35) Ja odkąd urodziłam dziecko też zaczęłam miewać migrenowe bóle głowy na które nie działają żadne leki p/bólowe kupowane bez recepty. Teraz zamiast leków zakupię karton rękawiczek, a nóż pomogą???? Pozdrawiam z ciągle zimowej Polski. Cieszę się, że znów zaczęłaś pisać, bo ostatnio tak jakoś mało było. Iza | (Dodane przez Kate w dniu - 2010-03-15 16:06:18) No to się dopiero nazywa MEDYCYNA NIEKONWENCJONALNA! ;-) |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |