|
Od kilku miesięcy powstał w Bogocie nowy zawód, a liczba osób w nim pracujących, rośnie z każdym dniem. Na trasach autobusów miejskich pojawili się mężczyźni, których jedynym narzędziem pracy są: zeszyt, długopis i zegarek.
Osoby te, opłacane przez samych kierowców (i zarabiające około 250 dolarów miesięcznie), stają w różnych miejscach miasta na trasie przejeżdżających autobusów i notują dokładną godzinę przejazdu środka komunikacji miejskiej o danym numerze. Następnie, informują kolejnych kierowców o różnicy czasu między jednym i drugim autobusem. W ten sposób, kierowcy, aby zebrać jak największą liczbę pasażerów, wiedzą, czy należy zwolnić czy też przyspieszyć.
Utrudnieniem dla nas, pasażerów, jest fakt, że autobus w celu uzyskania tejże informacji, staje wiele razy, co niesamowicie spowalnia przemieszczanie się po Bogocie. A chętnych do pomocy kierowcom z każdym dniem jest coraz więcej.
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
En Chile pasa lo mismo... (Dodane przez Paloma w dniu - 2004-10-20 09:48:21) En Chile pasa lo mismo hace ańos, desde siempre tal vez, les dicen los Sapos de las Micros, porque acá a los buses les dicen Micros. Pero en Chile es al revés, porque los micreros hacen carreras y andan muy rápido para captar a todos los pasajeros, es un peligro. Ewa, me encantaría que me escribieras, saber qué hace una Polaca en Colombia, también me gustaría que vengas a Chile, acá también hay cosas muy especiales, aunque hablamos mucho más raro y más rápido que en el resto de América Latina, entre otras diferencias muuuy especiales... Saludos... http://www.baytex.cl/paloma/ |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |