|
Odkąd mieszam w centrum Bogoty, a do pracy mam żabi skok i nie muszę wyciągać z garażu samochodu ani przemieszczać się środkami komunikacji miejskiej, zapomniałam już, co znaczy poruszać się po kolumbijskiej stolicy malowniczym autubusem czy też nowoczesnym Transmilenio.
.jpg) Transmilenio na ulicy Bogoty
O kolorowych autobusach wspominałam już niejednokronie, ale o Transmilenio jeszcze nie było. Transmilenio to systemem autobusów przegubowych, które niewątpliwie ułatwiają życie w wielomilionowej Bogocie, jako że przemieszczają się po wyznaczonych tylko dla siebie pasach jezdni, którymi jechać może tylko w wypadku jakiegoś wyjątkowego stanu rzeczy karetka, straż pożarna lub policja i dzięki temu można się takim Transmilenio dostać do wskazanego miejsca o wiele szybciej niż normalnym autobusem czy samochodem, który większość trasy przejazdu stoi w korku.
.jpg) Czasami w jednym momencie zobaczyć można wiele autobusów Transmilenio
Wydawało by się, że taki nowoczesny system, posiadający specjalne przystanki (z Transmilenio nie można wysiąść na zawołanie co 10 metrów, jak z normalnego autobusu), rozkład jazdy, o którym pasażerowie informowani są na specjalnych monitorach wewnątrz przystanku, elektroniczne bilety, dzięki którym ma się kontrolę nad pasażerami, którzy chceliby jechać na gapę, czy stałe, wyznaczone trasy, spowodują lepszą organizację mieszkańców Bogoty. Ale gdzie tam... Problemem Transmilenio jest właśnie bałagan organizacyjny i brak logiki jego użytkowników, który przejawia się na całej trasie korzystania z tego środka komunikacji.
.jpg) Wejście do Transmilenio
- Wsiadanie do Transmilenio. W celu ulokowania się w takim autobusie, pasażer stoi na specjalnym przystanku. Zamiast jednak ustawienia się w kolejce, wszyscy napierają na automatyczne drzwi, do których podjeżdża autobus. W związku z tym ci, którzy są wewnątrz autobusu, nie potrafią z niego wyjść, bo popychani są przez wsiadających, którzy nie rozumieją, że lepiej najpierw wypuścić wysiadających, a potem wejść do autobusu niż wpychać się do środka.
- Lokowanie się wewnątrz autobusu. Ci, którzy Transmilenio podróżują na codzień, wiedzą, co oznacza wyjście z takiego autobusu. W celu wobec tego uniknięcia przygniecenia, albo wepchnięcia dalej od wyjścia, zamiast stanąć w środku pojazdu, ludzie blokują drzwi. Autobus może być w połowie pusty, ale rzadko kto zdecyduje się stanąć w jego głębi, obawiając się, że w momencie wyjścia zablokuje mu się drzwi.
- Wysiadanie z Transmilenio. Jak można się domyślić, z Transmilenio wyjść można tylko wtedy, kiedy stoi się blisko drzwi, tak więc tutaj zaczyna się od nowa błędne koło, bo jeśli stanie się jak należało by w środku autobusu, zapomnić można o jego opuszczeniu.
I tak sobie żyjemy w miejskiej dżungli z nowoczesnym Transmilenio, który jest nie lada ułatwieniem, ale z którego korzystać potrafi tak naprawdę niewielu.
.jpg) Na przystanku Transmilenio na północy Bogoty nocną porą
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
a w Chinach... (Dodane przez mruczek w dniu - 2008-11-09 00:54:31) W Chinach na przystanku stoi 'przystankowy" czyli personel lądowy i mówi - ile osób może wsiąść. I nie wpuści ani jednej osoby więcej. I to jest przyszłość dla świata. Choć świat o tym jeszcze nie wie. | :) (Dodane przez Aneta w dniu - 2008-08-19 10:36:55) Pamietam dobrze ten scisk i walke aby dostac sie do autobusu, usmialam sie czytajac ten artykul ale wyobrazam sobie ze ktos komu na codzien przyjdzie sie z tym zmagac moze juz tak wesolo nie byc. W Dublinie to kierowcy czesto terroryzuja pasazerow pokrzykuja, ustawiaja wszystich po katach i strasza ze nie rusza jesli ktos sie ustawi w zlym miejscu. Potrafia nawet nie wpuscic do autobusu jesli wsiada sie z kawa lub nakrzyczec na kogos kto nie wypuscil najpierw wysiadajacych...natomias przy wysiadaniu w zwyczaju jest dziekowac za podwozke...moze kierowcom w Bogocie tez przydal by sie taki trening...:) | (Dodane przez Aga w dniu - 2008-08-17 06:16:59) O, to prawie jak w Warszawie :) | Wreszcie ten artykul! (Dodane przez Martica w dniu - 2008-08-11 10:48:41) Tak wlasnie czekalam az napiszesz o Transmilenio i o fakcie, ze nie umieja z niego korzystac. Moje spostrzerzenia byly identyczne! Najbardziej wkurzalo mnie zawsze jak czlowiekowi nie pozwalali wyjsc z autobusu, tylko wpychali sie na twarz.. Niestety, nowoczesny autobus, nie wychowani ludzie.. Mysle jednak, ze to troche wina wladz. Transmilenio nam wydaje sie zwyklym autobusem, ale dla kolumbijczykow jest to cos zupelnie nowego po zapchanych (i zapchlonych :) autobusikach. Wiec trzeba ich poprosu nauczyc korzystac z tego nowoczesnego srodku transportu.. to tak jakbys w hinduskim miasteczku gdzie podrozuja rykszami, nagle metro zamontowala! A sa takie kampanie na swiecie. W Nowojorskim metrze, jak jedziesz ruchomymi schodami nie napotkasz osoby, ktora stalaby po lewej stronie schodow i blokowala wszystkich innych. Oni sa "wytrenowani" i wiedza, ze jak chca stac na schodach, to musza stac po prawej stronie, lewa natomiast jest dla tych co sie spiesza. A czy wypracowali sobie to sami? Oczywiscie ze nie. Jak bylam w NY pare lat temu, wszedzie widoczne byly plakaty informacyjne: "Drink coffee in the morning. Always keep to the right on the stairs", "Walk your dog, always keep to the right on the stairs".. Bardzo zabawna kampania, ale jak skuteczna.. mysle, ze tutaj trzeba podobnej rzeczy.. albo pana z kijem, ktory wpycha ludzi do srodka jak w metrze w Tokyo, hehe. | transport publiczny (Dodane przez Milena Maria w dniu - 2008-08-10 05:56:39) Wlasnie za to lubie autobusy w Londynie, gdzie obecnie mieszkam, ze panuje w nich dobra organizacja i wszyscy stosuja sie do ogolnoprzyjetych zasad, no moze jakis turysta nieswiadomie popelni czasem jakies faux pais:) ale te bogotanskie autobusy i przystanki wygladaja na duzo bardziej nowoczesne niz londyskie:) pozdrawiam serdecznie! | komunikacja miejska (Dodane przez Justyna w dniu - 2008-08-06 14:10:13) Doskonale wiem co oznacza poruszanie się komunikacją miejską w centrum stolicy.Problem o którym Pani pisze w swoim artykule dotyczy niestety także Warszawy,po której się poruszam chcąc dostać się na Uniwersytet...No cóż...ale wszystko ma swój urok... Pozdrawiam serdecznie! |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |