|
W Kolumbii Święta Wielkanocne nie są praktycznie obchodzone i trwają stosunkowo długo - od Wielkiego Czwartku do niedzieli. Sporo Kolumbijczyków wykorzystuje ten czas na podróże i odkrywanie nieznanych regionów swojego kraju.
Ponieważ w tym roku postanowiłam odpocząć i nie męczyć Mario malowaniem pisanek, robieniem maślanego baranka i całą serią tradycji, których on nie rozumie i które niewiele mają wspólnego z jego kulturą, sądziłam, że również polski zając o mnie zapomni. Stało się jednak inaczej.
Mimo iż nie przygotowałam wczoraj w nocy gniazdka, kolumbijski zając pamiętał o prezencie. Co prawda nie jest to słodki upominek, jak to jest w zwyczaju, ale za to wyjątkowy.
Dostałam nowy, jeszcze gorący, zieloniutki jak wiosna w Polsce egzemplarz rocznicowego wydania "Stu lat samotności", ten sam, który Stowarzyszenie Akademii Języka Hiszpańskiego wydało ku czci autora powieści, Gabriela Garcíi Márqueza, oddając mu pierwszy, symboliczny egzemplarz 26 marca w Cartagenie.
Rocznicowa edycja książki składa się z 756 stron i zawiera nie tylko doskonałą powieść, ale również drzewo genealogiczne siedmiu pokoleń rodziny Buendía, artykuły poświęcone powieści pióra innych, wielkich latynoamerykańskich pisarzy: Álvaro Mutis, Carlosa Fuentes, Mario Vargas Llosa, Víctora García de la Concha i Claudio Guillén oraz czterech, wybitnych profesorów uniwesyteckich: Pedro Luisa Barcia (Argentyna), Juana Gustavo Cobo Borda (Kolumbia), Gonzalo Celorio (Meksyk) i Sergio Ramírez (Nikaragua). W końcowej części tego wydania "Stu lat samotności" dołączona została lista i wyjaśnienie wszystkich postaci przewijających się przez historię i słownik wyrazów charakterystycznych dla kolumbijskiego wariantu języka hiszpańskiego, z których zrozumieniem wielu hiszpańskojęzycznych czytelników może mieć problem.
Rocznicowe wydanie książki przewidziane jest na razie na 650 tysięcy egzemplarzy (z możliwością dodrukowania kolejnych 350 tysięcy) dotępnych w księgarniach na całym świecie. W samej Hiszpanii w ciągu pierwszej doby sprzedano ponad 20 tysięcy książek, a w ciągu pierwszego tygodnia w Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej - 150 tysięcy. W Kolumbii dostępne były tylko 64 tysiące i w wielu księgarniach wydanie to zostało już wyczerpane.
Dzięki mojemu, szybkiemu i inteligentnemu zającowi stałam się szczęśliwą posiadaczką (jedną z 650 tysięcy na świecie!!!) egzemplarza mojej ulubionej powieści - "Stu lat samotności". | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
zajac (Dodane przez anna w dniu - 2007-04-06 00:07:31) Mario,jestes fantastyczny! |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |