Zwyczaje
        Początek arrow Kolumbijskie zwyczaje arrow Herbaciana godzina na wyspie San Andrés

Herbaciana godzina na wyspie San Andrés PDF Drukuj E-mail
sobota, 05 kwiecień 2008

Kolumbijczycy są miłośnikami kawy, o czym wiedzą chyba wszyscy, gdyż Kolumbia kojarzona jest zwykle z najlepszą na świecie kawą, podobnie jak Chiny znane są z tradycyjnie pijanej tam herbaty.

My – Polacy znacznie chętniej od kawy pijemy herbatę. Kawę lubimy, a jeśli jest kolumbijska, smakuje nam niewątpliwie jeszcze bardziej, ale tak naprawdę opijamy się herbatą w ilościach niemal przemysłowych.

W Kolumbii istnieje pewne miejsce, gdzie tradycyjnie pija się herbatę. Tym miejscem jest wyspa San Andrés, położona o półtorej godziny lotu samolotem od Bogoty, bardzo blisko lądowej granicy z Nikaraguą. Od wielu lat Kolumbia i Nikaragua prowadzą zażarte boje o ten kawałek lądu, ale nie jest to tym razem tematem artykułu. Ten tekst poświęcony będzie herbacie i to herbacie kolumbijskiej.

Wyspa San Andrés

San Andrés to nie tylko rajska wyspa. To nie tylko plaże o białym piasku, tak delikatnym, że przesypuje się przez palce jak jedwab. To nie tylko siedmiokolorowe morze, które mogłoby być namalowane przez któregoś z impresjonistów i tak czyste, że z góry można zobaczyć swoje własne palce u stóp na dnie. Takiego morza nie łatwo znaleźć na naszej planecie. San Andrés to nie tylko trzecia co do wielkości i kolorów bariera koralowa na świecie (uznana w 2000 r. przez UNESCO za Rezerwat Biosfery “SeaFlower”) i idealne miejsce do nurkowania. To również geograficzny punkt, gdzie pija się herbatę.

Dla mnie, obserwowanie czarnoskórych mieszkańców wyspy, pijących po południu herbatę w filiżankach, jest niezwykle zaskakujące, tym bardziej, że robią to w gorącym, tropikalnym klimacie, siedząc na balkonach lub schodkach swoich malowniczych, drewnianych domów. Ten rytuał jest rezultatem podboju tych ziem i egzotycznej mieszanki ras.

Do tego karaibskiego raju w XVII wieku, na pokładzie żaglowca “Seaflower” przypłynęli purytańcy Anglicy, którzy przywieźli ze sobą niewolników z Afryki. Mieszanka rodowitych mieszkańców wyspy, Afrykańczyków i Anglików dała początek oryginalnej społeczności, opartej na egzotycznych zwyczajach i władającej trzema językami. Jej naturalnym językiem jest kreolski angielski (creole English), ale doskonale posługuje się również hiszpańskim i standardowym angielskim.

Społeczność ta odziedziczyła od swoich przodków charakterystyczny styl architektoniczny, wykonywany z malowanego na ostre kolory drewna i doskonale dostosowany do panujących na wyspie warunków klimatycznych i fantastyczną gastronomię, opartą na owocach morza, kokosie, imbirze i bazylii. Odziedziczyła także niesamowity, wydawałoby się, zwyczaj picia w tropikalnych warunkach gorącej herbaty.

Wyspa San Andrés

Każdego popołudnia, o godzinie 17:00, jak nakazuje angielski zwyczaj, mieszkańcy San Andrés parzą herbatę i to nie byle jaką. Herbata z San Andrés to mieszanka naturalnych ziół, uprawianych w małych, przydomowych ogródkach nazywanych “Kitchen Garden”. Do tej herbaty podaje się obowiązkowo ciasteczka (cookies) lub pieczony w domu placek (bone journal cake) – tak jak od wieków nakazuje tradycja.

Herbata na wyspie San Andrés

Aby przybliżyć turystom ten interesujący zwyczaj, Dom Kultury na San Andrés organizuje kilka razy w miesiącu na molo słynne Carribbean Evenings Tea Parties. Są to spotkania z rodowitymi mieszkańcami wyspy, podczas których serwowane są herbata i ciasteczka. Posłuchać można również tradycyjnych na wyspie gatunków muzyki: polek, mazurków, schottische, jumping i calypso, jakże innych od tych kontynentalnych.

Tak więc, jeśli jesteś amatorem dobrej herbaty, koniecznie odwiedz karaibską wyspę San Andrés, gdyż:

“San Andrés to fascynujący kolor wody i drewnianych domów. […] San Andrés to trzyjęzyczna Kolumbia, o ciemnej jak heban cerze i szczupłej jak palma figurze, o oczach w kolorach tak rozmarzonych i nieopisanych jak tamtejsze morze”

/Margarita de los Ríos “Naturalna liturgia San Andrés”, Panorama, Nr 12, marzec 2008/

i jedyne miejsce w Kolumbii, gdzie o 17:00 nie pija się kawy.

Poniżej podaję daty Tea Parties na San Andrés w roku 2008 (kto wie, czy się tam nie spotkamy, przy filiżance herbaty):

  • Kwiecień (11 i 25)
  • Maj (2 i 23)
  • Czerwiec (2, 20 i 27)
  • Lipiec (11, 18 i 25)
  • Sierpień (15 i 29)
  • Wrzesień (5 i 12)
  • Październik (3 i 10)
  • Listopad (14 i 28)
  • Grudzień (12 i 20)

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
EMERYTURA
(Dodane przez WIESIEK w dniu - 2008-11-16 21:59:53)
MIESZKAM W CA-USA . JESZCZE DZIESIEC LAT I ODCHODZE NA EMERYTURE . OCZYWISCIE ZAMIESZKAM NA SAN ANDRES ISLAND .
zdjecie
(Dodane przez Bolek z Vancouver w dniu - 2008-05-20 21:32:45)
To nie jest zdjecie San Andre Island 
to jest zdjecie Jonny Key Island blisko San Andre.
San Andres
(Dodane przez Bolek w dniu - 2008-05-19 17:15:56)
San Andres to wspaniale miejsce do wypoczynku. Nurkowanie w wodach o 
otaczajacych wyspe to sama przyjemnosc.
porada dla Anielki
(Dodane przez emigrantka w dniu - 2008-05-14 00:07:06)
A ja wszy dostalam w Juracie i kogo to obchodzi?jak sie nudzisz na plazy to moze agroturystyka? 
Czy Tobie wogole cos sie w zyciu podobalo?
Cudowne miejsce!
(Dodane przez Marysia w dniu - 2008-05-10 10:25:52)
Bylam-widzialam-zapamietam! 
Miejsce wyjatkowo urokliwe-wakacje,ktore wspominam,wspominam i wspominam... 
A co do "pewnego wpisu zirytowanej internautki"-szkoda czytac! 

(Dodane przez Ewa w dniu - 2008-05-10 10:17:47)
Witaj Anielko: 
 
Absolutnie nie zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem, ze na San Andrés lezy sie tylko na piachu. Widocznie taki typ wypoczynku odpowiada Twojej znajomej. Ja spedzilam tam dwukrotnie wakacje w zupelnie innym - nie tak nudnym i jakby nie bylo "europejskim" stylu.  
 
A co do wesz, to widocznie warunki, w jakich Twoja znajoma przebywala na wyspie nie byly najlepsze. Mnie zapleciono warkoczyki, mojej siostrze rowniez i zadna z nas wszy nie dostala. Prosze wiec, nie uogolniaj.
wycieczki
(Dodane przez anielka w dniu - 2008-05-09 16:19:57)
Organizowanie wycieczek do Cartageny czy na wyspy wydaje sie lekka przesada. Wystarczy po prostu kupic bilety lotnicze do tych miejsc w internecie. Podobnie z hotelem.Wyjdzie znacznie taniej. Na wyspy loty sa glownie z Bogoty, a do Cartageny mozna chyba doleciec z pominieciem Bogoty, ale chyba przez Miami. A pytanie do Eweliny: czy Ty nigdzie nie podrozowalas, ze kazdy Twoj komentarz jest taki pelen zachwytow. Kadzenie ma pewne granice, bo potem zaczynaja sie nudnosci. Moja kolezanka po tygodniowym pobycie na San Andres byla mocno znudzona, bo tam po prostu nie ma co robic, oprocz lezenia plackiem na plazy, a jej corka nabawila sie wszy podczas zaplatania tradycyjnych warkoczykow -tamze. To tak dla rownowagi tych Twoich achow i ochow pod kazdym artykulem. Kolumbia jest niewatpliwie bardzo ciekawym krajem, ale nadal niezbyt bezpiecznym. Promowanie jej na sile, niewiele zmieni, jesli nie zmieni sie sytuacja w kraju. Ale zgadzam sie, ze jest to kraj, ktory ma wiele do zaoferowania.
Ile kosztuje ta wyspa u góry na zdjęciu
(Dodane przez Ronbison Cruzoe w dniu - 2008-04-14 06:48:52)
Prosze podać cene,a ja wyciągne portfel i zakoncze spór miedzy Państwami o ten kawałek lądu.Piętaszku czekaj na mnie na lotnisku z herbatą.Szukaj jakiegoś skarbu,żeby przekupić tubylców.(o rany ukradziono mi przed chwilą portfel-sponsor z Polskiej turystyki mile widziany.
A cup of tea in San Andrés
(Dodane przez Sylwia Cyran w dniu - 2008-04-07 07:45:25)
Ewo, 
 
Jako milosniczka herbaty, wyspy San Andrès i przede wszystkim malej wyspy Johnny Key, bardzo chetnie bym sie z Toba spotkala na polskio-kolumbijskie pogawedki przy szklance herbaty. Quien sabe ? 
 
Sylwia z Paryza
Odp.dla Ingi
(Dodane przez Ewa w dniu - 2008-04-06 08:07:32)
Z tego, co wiem, w tej chwili zadne, polskie biuro turystyczne nie organizuje wycieczek do Kolumbii. Mimo wszystko na ostatnich targach turystycznych w Bogocie ANATO obecna byla "Itaka", ktora wydaje sie byc zainteresowana takimi miejscami w Kolumbii jak San Andrés, Providencia i Cartaganea, tak ze warto byloby sprawdzic, czy maja juz cos w swoim katalogu. 
 
Jesli nie, to chyba sama sie tym zajme w wolnej chwili ;)  
 
Pozdrawiam cieplo...
Herbata w tropikach
(Dodane przez Ewelina w dniu - 2008-04-06 03:26:36)
Droga Ewo,dzisiejszy artykuł to czysta przyjemność dla takiej amatorki herbaty jak ja.Wyobrażam sobie jak może smakować w takich plenerach. To morze w siedmiu kolorach, jedwabisty piasek, hebanowi gospogarze....Jakież to poprostu niesamowite .
Herbata
(Dodane przez Inga w dniu - 2008-04-05 23:36:36)
Ewka-napisz prosze jakie polskie biura turystyczne tam organizuja pobyt??? 
Mam co nieco na "czarne chwile"ale co tam...

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska