|
Od dawna irytują mnie pewne zachowania, będące na porządku dziennym w stosunkach międzyludzkich, które mają miejsce w kolumbijskich firmach. Kolumbijczycy, porównując ich, na przykład, z Hiszpanami, są dobrze wychowani i bardzo uprzejmi. W ich słownictwie istnieje całe mnóstwo wyrażeń grzecznościowych, używanych na codzień, takich jak: do usług (a sus órdenes), z przyjemnością (con mucho gusto), to dla mnie zaszczyt (el placer es mío), itd.
W języku hiszpańskim istnieją dwie możliwości uprzejmego zwracania się do osoby: señor (pan) i don. Jak wskazuje Słownik Hiszpańskiej Akademii Królewskiej:
Pan, i (Z łac. senĭor, -ōris) – Señor. 1. Właściciel czegoś; ten, kto ma władzę nad kimś albo nad czymś. […] 4. Osoba szanowana, która nie jest już młoda. […] 6. Pracodawca w stosunku do pomocy domowej. 7. Forma grzecznościowa używana przy zwracaniu się do mężczyzny lub kobiety, z którymi się nie pozostaje w stosunkach rodzinnych, zażyłych, poufałych, mimo że jego/jej pozycja społeczna jest równa naszej lub niższa. […] 18. Kobieta lub żona.
Don (Z łac. domĭnus). 1. Zwrot grzecznościowy, obecnie bardzo popularny, używany zawsze przed imionami męskimi.
Jeden z hiszpańskojęzycznych specjalistów do spraw norm dyplomacji i protokołu – Patricio Latapiat Hormazábal, w „Podręczniku cereminiału publicznego i protokołu Republiki Chile” wyjaśnia, iż tytuł ‘señor’, pojawia się przed nazwiskiem mężczyzny, kobiety zamężnej lub wdowy, np. Señor González, Señora Pérez lub przed funkcją, jaką piastuje dana osoba, np. Señores diputados (panowie posłowie). Termin ‘don’ lub ‘doña’ poprzedza zawsze imię, np. Don Pedro, Doña Luisa.
Od kiedy jestem w Kolumbii, bardzo często obserwuję fenomen doktoritis, występujący między przedsiębiorcami tego kraju. Kolumbijczycy wyśmiewają się z mieszkańców najbardziej arystokratycznego miasta kraju – Popayán, w którym zwyczaj ten jest niezwykle popularny. ‘Doktor’ to również tytuł nadawany przez czyścibutów swoim klientom.
W wielu tutejszych firmach pracownicy zwracają się do siebie per ‘doktor’, oczekując, że koledzy odbiją piłeczkę i będą robić tak samo. W rezultacie ta wymiana „doktorów”, która ich podnieca i powoduje, że czują się ważniejsi, mnie osobiście doprowadza do szewskiej pasji. Tego popołudnia, trochę zmęczona tym ciągłym ‘doktor i doktor’, zajrzałam do biblii języka hiszpańskiego, czyli Słownika RAE, aby raz na zawsze zweryfikować, co oznacza termin ‘doktor’ i proszę, co znalazłam:
Doktor. (Z łac. doctor, -ōris). 1. Osoba, która uzyskała stopień naukowy nadawany przez wyższe uczelnie i instytuty naukowe po napisaniu rozprawy, obronie jej w czasie publicznej dyskusji i zdaniu wymaganych egzaminów. 2. Osoba, która jest nauczycielem sztuki. 3. Tytuł nadawany przez Kościół niektórym świętym, którzy z głębokim dogmatyzmem bronili religii lub nauczali w jej imieniu. 4. Lekarz, mimo że nie posiada stopnia naukowego doktora.
Te definicje rozwiały moje wątpliwości. Przypatrując się temu zagadnieniu z punktu widzenia językoznawcy, nikt nie ma prawa używać tytułu ‘doktor’ w stosunku do osoby, która nie posiada tego stopnia naukowego, nie jest lekarzem ani świętym. I nie ważne, że ktoś czuje się z tym lepiej. Dlatego właśnie, panowie przedsiębiorcy, nie bądźcie śmieszni i przestańcie nadawać sobie tytuły, których nie posiadacie i których nie zdołaliście zdobyć własnymi siłami!
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Doctoritis (Dodane przez Orlis w dniu - 2005-10-13 20:51:45) Decía un cura (sacerdote) descendiente de espańoles, que doctor se le dice a cualquier .(HP). Es la culturadel servilismo en la que nos han formado en este país tan analfabeta) | "doktor" (Dodane przez Anna w dniu - 2005-09-25 02:26:59) Doskonaly tekst-logiczny z delikatna nutka sarkazmu...a swoja droga czego to ludziska nie wymysla zeby sie dowartosciowac!
|
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |