Bogota jest piątym, najbardziej zanieczyszczonym miastem Ameryki Łacińskiej i jednym z najgłośniejszych miast tego kontynentu, które tonie w ciągu dnia i w ciągu nocy w okropnym hałasie. Zgodnie z danymi Ministerstwa Ochrony Środowiska, aby normalnie i w miarę zdrowo żyć i funkcjonować poziom hałasu nie powinien przekraczać 65 dB w ciągu dnia i 45 dB w nocy.
W Bogocie poziom hałasu w ciągu dnia nie spada poniżej 85 dB, co zdaniem ekpertów prowadzi nie tylko do kłopotów ze słuchem, ale również zwiększa stres, powoduje bóle głowy i wpływa na agresywne zachowania.
Hałas w Bogocie, jak podają źródła, związany jest z lotniskiem, 8 milionami ludzi, bezrobociem, alkoholem, klubami nocnymi, barami, dyskotekami, głośną muzyką, windami, syrenami, krzykami, itd. Jednak głównym sprawcą tego okropnego hałasu są samochody, a przede wszystkim klaksony, których kolumbijscy kierowcy używają nie tylko do tego, do czego są one stworzone.
W związku z panującym szaleństwem trąbienia, w Bogocie zorganizowano niedawno kilkumiesięczną kampanię, mającą na celu uświadomienie kierowców, iż ciągłym trąbieniem przyczyniają się do wzrostu niedającego się już tutaj znieść jazgotu. Kampania nosi nazwę „Shhhh, Bogotá sin ruido”, czyli „Cicho, sza... Bogota bez hałasu.”
Ale wracając do klaksonów. Zgodnie z definicją, klakson jest urządzeniem w samochodzie, które wydaje donośny dźwięk, służący do ostrzegania innych użytkowników dróg o możliwej, niebezpiecznej sytuacji. W kolumbijskim rozumieniu jednak, klakson służy także do innych czynności, niekoniecznie ostrzegawczych. W Kolumbii klakson używany jest do:
poderwania atrakcyjnej dziewczyny na ulicy
radosnego dawania znać, że jest się blisko domu
pokazania optymizmu z faktu prowadzenia samochodu
podkreślenia odczuwanej radości z powodu wygranego meczu piłki nożnej swojej ulubionej drużyny
dania upustu swojej irytacji, kiedy światło zmienia się na zielone, a stojące przed nami samochody nie zdążyły jeszcze ruszyć
straszenia przejechaniem lub potrąceniem pieszych, którzy uciekają w popłochu jak zające na ulicznych zebrach
zwrócenia na siebie uwagi
robienia hałasu, tak po prostu...
Niedawno wybrałam się taksówką na międzynarodowe targi dotyczące praw człowieka organizowane w Bogocie. Mimo wspomnianej kampanii, wiozący mnie taksówkarz w ciągu 10 minut przejazdu zatrąbił 32 razy (odkąd zaczęłam liczyć, bo nie robiłam tego od pierwszego klaksonu, tylko po chwili, kiedy zdenerwowana już byłam tym hałasem). Po tym przejeździe mam poważne wątpliwości, czy kampania odnosi sukces i czy któregoś dnia poziom hałasu w Bogocie się obniży. Najpierw trzeba by chyba zacząć pracować nad tutejszą mentalnością, albo definitywnie wymontować z samochodów klaksony.
Napisz komentarz
- Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Komentarze
(Dodane przez Ania w dniu - 2007-10-22 03:30:09) Hahahahahaha!!!! Oni są niemożliwi z tymi klaksonami! Reakcja moich kolumbijskich przyjaciół podczas przejazdu samochodem przez centrum Katowic: Łaaał, ale tu ciiiicho!!!! Wymienili mi ze dwadzieścia powodów, dla których warto użyć klaksonu, m.in: ładna dziewczyna idzie ulicą-klakson, kumplel idzie ulicą-klakson, ciocia idzie ulicą-klakson, czerwone światło-klakson,żółte światło-klakson, zielone światło-tym bardziej klakson, nic się nie dzieje-można potitać z nudów...itd. :) pozdrawiam kolumbijskich kierowców
(Dodane przez Artur w dniu - 2007-10-21 17:41:11) Czesc Ewo.Cos w tym jest o czym napisalas.Jimena tylko jak moze cisnie w klakson bez umiaru tak samo jak z malowaniem(upiekszaniem sie) podczas jazdy samochodem,publicznym transportem do pracy(jeden z poprzednich twoich artykulow) Wracajac do obecnego artykulu bede mial szanse sie samemu przekonac jak to bedzie gdy zawitam w grudniu.Zaraz tylko jak wsiade do taxi zaczynam liczyc ile razy kierowca uzyje klaksonu. pozdrawiam Artur z Australii.(Twoja strona jest naprawde git.tyle co ja sie dowiedzialem z tej strony nikt nie byl mnie w stanie przekazac a mam troche kolumbijskich znajomych)
(Dodane przez
w dniu - 2007-10-20 02:33:01) Nom, ciezko tak w ciaglym halasie, chociaz jak sie przyzwyczai to chyba da sie wytrzymac :)