|
W Kolumbii istnieją dwa eufemizmy (słowa używane zastępczo w celu złagodzenia wyrażeń zbyt dosadnych), które bez należytego zrozumienia kontekstu mogą razić, a nawet szokować. Chodzi o wyrażenia negro/a, negrito/a (czarny lub Murzyn) i gordo/a, gordito/a (gruby, grubas), używane dość często między partnerami w celu zwrócenia się do siebie w sposób jak najbardziej serdeczny.
W normalnych warunkach „czarny” lub „Murzyn” oznaczać mógłby osobę o smagłej cerze lub ciemnych włosach; „grubas” natomiast - osobę otyłą lub lubiącą dobrze zjeść.
W Kolumbii jednak te dwa wyrażenia, stosowane jako przezwiska, w formie wołacza, nie mają nic wspólnego ze swoim właściwym i nieprzenośnym znaczeniem. Stanowią po prostu typowy zwrot do kochanej osoby zamiast jej imienia. I tak, na przykład, bardzo często usłyszeć można w rozmowach, kiedy kobieta zwraca się do swojego męża lub po prostu o nim opowiada trzeciej osobie: „Mi gordo” (Mój grubas) albo „Mi negro” (Mój Murzyn) albo na odwrót, mężczyzna kierując się do żony, mówi „Czarnulko” lub „Grubasko”, łagodząc wyrażenie zdrobnieniem.

Również między koleżankami stosunkowo często pojawia się ten eufemizm. Kiedy, na przykład, po dłuższym niewidzeniu się, znajome spotykają się na ulicy, jedna z nich krzyczy: „Grubasko!!! Gdzieś Ty się podziewała?” Stwierdzenie jest niewątpliwie bardzo kolumbijskie i dość sympatyczne, mimo iż usłyszane po raz pierwszy dla osoby która nigdy się z nim nie spotkała, może zabrzmieć nieco obraźliwie. Mimo wszystko, kiedy któraś z moich, kolumbijskich koleżanek, grubszych ode mnie, zwraca się tak do mnie, zaczynam się śmiać. Jeszcze zabawniej robi się, kiedy koleżanka zaczyna zdanie wołaczem: „Murzynko”...
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Aaaaach Botero (Dodane przez Anarch w dniu - 2008-09-06 16:56:03) Ja tam na sztuce się za bardzo nie znam ale uwielbiam twórczość Botero. Super! Natomiast żona wszystkie krągłości na moim ciele nazywa gorditos i nakazuje mi pozbycie się ich, nad czym w pocie czoła pracuję. Z 'negrito' i 'gordito' jako określeniem kchanej osoby co prawda się nie spotkałem ale może dlatego, że rodzina to z krwi i kości Santanderianos - żona mówi 'amorsito' a starsi członkowie rodziny mówią do siebie 'mi hitica' lub 'mi hitico' (choć nie wiem czy dobrze piszę). Pozdrawiam z deszczowej Anglii. | Kolumbijskie serdecznośći (Dodane przez Ewelina w dniu - 2008-09-03 15:03:15) No tak fajne te eufemizmy, ale tylko dla wtajemnieczonych : Kolumbijczyków i stałych bywalców w Kolumbii. I znów mamy coś iście kolumbijskiego, bo nie spotkałam się z tym nigdzie ińdziej. Myślę,że też miałabym niezłą zabawę gdyby wołano do mnie: "Murzynko.." |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |