Zwyczaje
        Początek arrow Kolumbijskie zwyczaje arrow 31 grudnia czyli znienawidzony, polski Sylwester

31 grudnia czyli znienawidzony, polski Sylwester PDF Drukuj E-mail
piątek, 29 grudzień 2006

Jestem szczęśliwa. Mimo iż nie dane mi było spędzić tegoroczynch Świąt Bożego Narodzenia w Polsce, jestem zadowolona, że noc z 31 grudnia na 1 stycznia spędzę w Kolumbii, a nie moim rodzinnym kraju.

SylwesterPolski Sylwester od zawsze wywoływał u mnie stres i zły humor. Nie jestem typową Polką, ani osobą wyjątkowo zabawową, nie lubię "zawalać nocy" i zawsze byłam marnym towarzyszem całonocnych imprez. Po 24:00 oczy mi się kleją, robię się mało rozmowna, za tańczeniem nie przepadam i polski Sylwester od kiedy sięgam pamięcią był dla mnie gehenną.

W Polsce plany sylwestrowe robi się z reguły już od października. Przed Gwiazdką stres narasta i ludzie zadają denerwujące pytanie:

"Gdzie spędzasz tegorocznego Sylwestra?"

Jeśli nie masz żadnych planów, jesteś inny i dziwny. Ja osobiście nie znoszę tego stresu krążącego w powietrzu od 24 grudnia, gdzie i z kim się pojdzie.

Zawsze przypominam sobie wówczas rozmowę z moją, kolumbijską koleżanką - Mileną, mieszkającą od ponad 18 lat w Polsce, która co roku przeżywa dokładnie ten sam stres. W Polsce bowiem udział w zabawie sylwestrowej jest swego rodzaju społecznym przymusem.

Przeciętny Polak w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia musi wziąć udział w imprezie i upojnie bawić się do samego rana (6:00 – 7:00). Jeśli wrócisz do domu o 2:00 w nocy, to znaczy, że się dobrze nie bawiłeś i że jesteś nietypowy, nudny i mało interesujący. Problem staje się jeszcze większy, jeśli nie przepadasz za alkoholem i spędzasz noc przy tym samym kieliszku szampana. Wtedy stajesz się naprawdę nielubiany, bo inny. Polacy lubią pić i mają przy tym "mocne głowy". Ja - nie lubię.

Ten punkt końca roku jest dla mnie osobiście irytujący. Nienawidzę robienia planów sylwestrowych, które nie sprawiają mi żadnej przyjemności, nerwów związanych z organizacją całonocnej zabawy, która wcale mnie nie pociąga, a już wydawanie jakiś horrendalnych kwot na bale i wieczorowe kreacje, nigdy więcej nie wykorzystane i zakurzone w szafie, jest dla mnie absurdalne.

Tutaj – w Kolumbii jestem szczęśliwa. 31 grudnia przygotowuję razem z przyjaciółmi dobrą, elegancką kolację około 22:00, o 24:00 wraz z biciem zegara zjadam 12 winogron (na szczęście), zakładam żółte majtki na lewą stronę (więcej szczęścia, zawsze się przyda), podłogę posypuję soczewicą (symbol dobrobytu), biegnę z walizką dookoła naszego osiedla (ma to przynieść podróże w nowym roku), wypijam kieliszek szampana i o 1:30 kładę się spać zadowolona, że nie musiałam być w Polsce i udawać jak świetnie się bawię.

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
kwestia gustow
(Dodane przez punkowka w dniu - 2007-12-27 09:11:34)
jak panie sama spedzila ie lbi pnie sylwestra inni wrecz odwrotnie, jest to okazja do spedzenie czasu z przyjaciolmi i dobrej zabwy z nimi, kwestia gustow 
kazdy jest inny.
A ja spedzilam Sywestra w Cartagenie
(Dodane przez Beata w dniu - 2007-03-01 07:38:40)
na wybrzezu kolumbijskim, na placu San Pedro. I wszyscy bawili sie jak w Polsce, do bialego rana. Rum i rumba.
Ja lubie sylwestra jak kazdy inny pretek
(Dodane przez taka, co sie malo stresuje w dniu - 2007-02-13 10:46:01)
pretekst to czego? Zeby zrobc cos innego niz kazdego innego dnia w roku. I mysle, ze stres przed tym co inni powiedza towarzyszy ludziom, ktorzy sie za bardzo tym przejmuja. Sylwester, jak kazda inna zabawa, to nie przedstawienie (chociaz przegladajac zdjecia z tej strony mozna odniesc takie wrazenie). Ja jesli mam ochote jade na sylwestra w gory, jesli mi sie nie chce lazic i marznac, to spotykam sie ze znajomymi, jesli mi sie nic nie chce, to ide sobie grzecznie spac. A sylwester bez alkoholu lub w malych ilosciach? Ja naprawde nie widze problemu. Ewa, wykrzesaj w sobie troche sily, aby moc komus powiedziec, ze ciebie cos nie bawi, albo zmien znajomych... Jesli chcesz spedzac sylwestra, robiac sesje zdjeciowa z zarciem i walizka, to prosze bardzo - tylko sie nie stresuja tak tymi Polakami. Oni tez potrafia byc fajni i mi na przyklad jakos zycia nie zatruwaja...
Sylwester
(Dodane przez Bogdan Wegrzynek w dniu - 2007-02-08 14:38:33)
Kazdy ma jakies wspomnienia z roznych wydarzen, uroczystosci zwlaszcza tych ktore sa zjawiskiem bardzo zadko spotykanym np sylwester w Japonii, czy gdzies zawsze poza Polska. Piekny tekst - ja juz 8 lat poza Polska spedzam czas mysle ze smutny choc naprawde wyjatkowy. Raz sylwestr spedzalem w San Francisko , tego sylwestra 2006 w Las Vegas i w Chicago gdzie mieszkam na stale. Ale zawsze serce moje jest w Polsce - choc zniszonej, rozkradzionej i osmieszonej 
Pozdrawiam Bogdan Wegrzynek chicago
sylwek
(Dodane przez justa w dniu - 2007-01-13 17:14:08)
wow.w przyszłym roku spróbuje tak właśnie spędzic sylwka jak w kolumbii.ciekawe jakie beda miny sasiadow jak polece wkolo osiedla z walizka?ale bedzie ubaw pomysla ze mam z glowa ale co tam bo to 1 raz tak mysla?pozdro zycze superowych odlotowych wrazen z mega wypraw w nowym roku 07.szczerze zazdroszcze
stereotyp
(Dodane przez Anna w dniu - 2006-12-31 16:13:08)
Tak w rzeczy samej mas racje! Dzis spedzam sylwestra w domu! I jestem nie "cool" ale nie martwie sie tym:) 
pozdrawiam 
przeczytalam za pozno zeby kupic zolte m
(Dodane przez lusi w dniu - 2006-12-31 11:47:49)
wlasnie rozeslalm link z twoim artykulem do znajomych;wszyscy polubili; mam nadzieje ze sie dadza namowic na bieganie z walizkami; szkoda tylko ze juz za pozno aby kupic zolte majtki:)
ZGADZAM SIE!
(Dodane przez Joanna Sychta w dniu - 2006-12-30 21:01:03)
Ja zupelnie sie zgadzam. Mieszkam w Anglii od 3 lat, ale tutaj zwyczaj jest podobny, moze z wyjatkiem , tego, ze wielu anglikow nie doczekuje do godz 12 z nadmiaru alkoholu. 
A mowi sie, ze polacy duzo pija, zapraszam tutaj.  
Niestety ja ide jutro na taka wspaniala impreze,cale szczescie ze w sukienke wejde. Moja siostra z Polski tez do mnie dzwonila juz tydzien temu, w tym roku wybiera sie na Sylwestra do localu. Przymierzyla wszystkie sukienki i w calej szafe nie ma jej nowego rozmiaru. Mialam zamiar jej wyslac sukienke,(tutaj rozmiar 44 jest jak najbardziej naturalny) ale pewnie dostala by na Wielkanoc.  
Mam tylko nadzieje, ze wszyscy spedzimy tego Sylwestra bezstresowo, ja osobiscie sprobuje zoltych majtek w tym roku.  
 
Pozdrowienia 
Szczsliewego Nowego Roku! 
 
Joanna
Sylwester w Polsce też może być fajny.
(Dodane przez Mariusz w dniu - 2006-12-29 19:32:30)
Wieczór sylwestrowy i w Polsce może być miły, ale to zależy od nas. Ja przez kilka lat spędzałem ten czas z moją partnerką w teatrze: w programie były dwa spektakle, w przerwach słodycze, kawa/herbata, między przedstawieniami większy poczęstunek + wino, na zakończenie szampan i życzenia noworoczne. Całość imprezy między 19.00 a 23.00. Wejście w nowy rok mogliśmy spokojnie przywitać w pościeli. Pozdrawiam y saludos desde Polonia. Prospero Año Nuevo 2007

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska