|
Zawsze wydawało mi się, że bycie adwokatem jest czymś wyjątkowo pasjonującym i atrakcyjnym, związanym bezwzględnie z ogromną elokwencją i chęcią dowiedzenia prawdy. W mojej opinii adwokat był odbiciem takich terminów jak: prawo, sprawiedliwość, wolność i etyka. Nigdy jednak wcześniej nie zwróciłam uwagi na fakt, że bycie adwokatem w niektórych miejscach na świecie, na przykład w Kolumbii, może oznaczać również: niebezpieczeństwo, niepewność jutra, groźby, prześladowania, zniknięcia, a nawet śmierć.
Kolumbijscy adwokaci, a przede wszystkim obrońcy praw człowieka narażeni są bowiem na ciągłe ataki, które w wielu przypadkach kończą się tragiczniw. Tak było właśnie tego popołudnia.
Schodziłam spokojnie uliczkami Candelarii w stronę Uniwersytetu. Nagle idąc ulicą 3 na jednym ze skrzyżowań moim oczom ukazała się spora grupa ludzi otaczająca (jak mi się wydawało z daleka) rodzącej na ulicy kobietę. Pomyślałam, że to był właśnie powód całego zamieszania i tłumu. Wykonałam jeszcze kilka kroków, po czym zauważyłam rozbity samochód z otwartymi drzwiami. Przeciskając się między tłumem ludzi zgromadzonych w absolutnej ciszy, przeszłam obok samochodu dotykając swetrem drzwi pojazdu. Na kierownicy leżał młody mężczyzna. Śpiący? Martwy? Cała ta sytuacja wydawała mi się dziwna, gdyż Candelaria jest histroryczną dzielnicą z bardzo wąskimi uliczkami, które nie pozwalają na rozpędzenie samochodu, wyprzedzanie czy spowodowanie śmiertelnego wypadku. I mimo, że każdego dnia dochodzą do mnie informacje o zabójstwach z premedytacją i tzw. sicarios, którzy na swoich szybkich motocyklach strzelają z odległości kilkudziesiąciu centymetrów, z cała nieświadomością, a może nie chcąc tego przyjąć do wiadomości, starałam się przekonać samą siebie, że był to tylko wypadek samochodowy. Może mężczyzna ten był bardzo zmączony, zasnął za kierownicą i rozbił samochód?
Trzy godziny później dowiedziałam się, co tak naprawdę się wydarzyło. Cała dzielnica otoczona była policjantami z wydziału kryminalistyki, którzy nie pozwalali nikomu przechodzić, rejestrowali miesce zdarzenia, robili zdjącia i zbierali materiał, która miał pomóc w wyjaśnieniu całego zdarzenia.
Następnego dnia w dzienniku „El Tiempo” znalazłam następującą informację:
24 październik 2005 r. Krótkie informacje z Bogoty
Dwóch zmarłych w centrum Z dwóch odrębnych powodów zarejestrowano wczoraj dwa morderstwa w centrum miasta. […]. Drugie wydarzyło się na ulicy 3 z 5, w dzielnicy Candelarii, gdzie zamordowany został adwokat z Arauca – Pedro Nel Valencia, poruszający się swoim samochodem, który został zaatakowany przez inny samochód, z którego wystrzelono w jego kierunku z broni palnej.
Pedro Nel Valencia był jednym z setek adwokatów, którzy stracili życie w ostatnich miesiącach i latach, wykonując swój zawód. Był on adwokatem uczestniczącym w obronie związkowców zatrzymanych masowo w regionie Arauca przez wojsko – jednym z tylu innych, którzy w podobnych okolicznościach stracili życie. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
(Dodane przez Ada w dniu - 2006-03-08 09:08:28) I jak sie z tym czujesz Ewo? choc nie widzialam zadnego zabojstwa na wlasne oczy, chocby ciala nawet, to jednak taka mysl strasznie mnie przeraza. Po raz pierwszy spotkalam sie z tym uczuciem przed rokiem w Manizales, po zabojstwie znanych polityka i wlasnie adwokata. Czy mozna sie do tego przyzwyczaic?. Ponoc tak, ale mnie jakos ciarki przebiegaja jak sobie o tym pomysle. | Dla Marty (Dodane przez Ewa w dniu - 2006-03-06 12:59:13) Postaram sie przetlumaczyc teksty jak najszybciej. Wlasnie sie przeprowadzam i troche brakuje mi czasu. Ale obiecuje nadrobic zaleglosci. Pozdrawiam... | (Dodane przez Marta w dniu - 2006-03-05 06:34:01) A po polsku?Już drugi tekst napisany jest tylko w języku hiszpańskim.Prosimy o przetłumaczenie> |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |