|
Kolumbijskie kobiety są naturalnie piękne, ale zawsze starają się podkreślić swój czar i urodę jeszcze bardziej. Dlatego właśnie nie wychodzą na ulicę, jeśli nie są odpowiednio ubrane i nie wchodzą do biura bez makijażu ani wysokich obcasów.
Zawsze są doskonale ubrane, uczesane, z kolczykami w uszach świetnie dobranymi do stroju i ze świeżo pomalowanymi paznokciami.
Wielokrotnie byłam świadkiem poprawiania kolumbijskiej urody w różnych miejscach: u fryzjera, w łazience w biurze, na uniwesytecie, a nawet... w autobusie.
Jak możliwe jest robienie makijażu w pędzącym z prędkością światła kolumbijskim autobusie? Wszyscy przecież wiemy, że kierowcy tego środka transportu miejskiego nie są królami delikatności?
Wcześnie rano, w dni robocze, kiedy kolumbijskie kobiety wsiadają do miejskiego autobusu, pierwszą czynnością jaką wykonują, jest zajęcie wygodnego miejsca (jeśli takie istnieje). Następnie wyjmują z torebek kosmetyczki z całym potrzebnym do upiększania sprzętem, a mianowicie: spiralę do oczu, kredkę, szczoteczkę do rzęs i brwi, cienie i pomadkę. Niektóre wyjmują nawet jeden lub kilka wałków, które zakładają na kilka minut na grzywkę albo na górną i boczną część włosów blisko twarzy, po czym zdejmują je przed samym wyjściem z autobusu.
Najśmieszniejszy jest jednak moment, kiedy wyjmują z torebek łyżeczki do kawy. Do czego służy kuchenna łyżeczka w autobusie? Na pewno nie do jedzenia jogurtu... Łyżeczki używa się jako zalotki do rzęs, aby je podkręcić przed pomalowaniem ich tuszem i dzięki temu wyglądać bardziej pociągająco.
Kobiety robiące w autobusach miejskich makijaż są mistrzyniami równowagi. Wykorzystują każdy moment przystanku, kiedy autobus staje na czerwonym świetle i wtedy malują rzęsy tuszem i przejeżdżają szmijnką po ustach, jako że te dwie czynności są najbardziej skomplikowanym elementem codziennego makijażu.
Kilka minut później, kiedy docierają do celu podróży, zdejmują z grzywki wałek, wkładają kosmetyki do torebki i schodzą po stopniach autobusu uczesane, pomalowane, dobrze ubrane i gotowe do podbicia świata. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Ewo, zapomnialas o wlosach kolumbijek... (Dodane przez Karol w dniu - 2007-05-31 14:52:24) Ewo, zapomnialas napisac o mokrych wlosach Kolumbijek ,ktre rano wychodzą do pracy zaraz po umyciu włosów.. coz za wspaniały widok.... dlugie, ciemne , kręcone i błyszczące włosy.. | Kostaryka (Dodane przez Ana w dniu - 2007-03-29 04:19:08) jak widac z kolumbii do kostaryki niedaleko, jest dokladnie tak samo jak opisujesz, spedzilam tam kilka miesiecy i codziennie rano w drodze do pracy bylam pod wrazeniem tych perfekcyjnych kobiet...jak sobie to przypomne to tylko zal serce sciska ze juz jestem z powrotem w polsce marzac ze kiedys znow wroce do tego magicznego swiata... | Walki? (Dodane przez Marticia w dniu - 2007-03-07 06:13:38) Alez sie usmialam Ewo:). Nie wyobrazam sobie tej sytuacji - autobus - walki - lyzeczka do kawy. No ale jak ta lyzeczka operuja??? | (Dodane przez Asia w dniu - 2007-03-06 14:27:31) A ja nie maluje sie wcale. Mój mąż, który jest Kolumbijczykiem, wrecz zabrania mi nakładania na twarz tych wszystkich pudrów, różow i pomadek, o tuszu do rzes nie wspomnę. Woli kobiety w 100 procentach natruralne. Ha ! | ;) (Dodane przez Carlota w dniu - 2007-03-06 13:07:58) musze przyznac ze chyba mam duzo wspolnego z kolumbijkami bo tez maluje sie rano w autobusie:) |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |