|
W szkole podstawowej w Polsce uczy się nas, że narodem, który spożywa tradycyjnie ryż są Chińczycy. Dlatego też bardzo często zdarza się, że osoby, które nie miały nigdy wcześniej kontaktu z tzw. krajami rozwijającymi się, lub jak kto woli, brzydko nazywanymi krajami Trzeciego Świata, dziwią się, że ryż je się w ilościach hurtowych nie tylko w Chinach.
 Plantacja ryżu
Ryż uznawany jest za jedną z najstaszych jadalnych roślin świata. Po pszenicy, ryż jest najczęściej uprawianym zbożem na naszej planecie, zarówno w krajach o klimacie tropikalnym jak i umiarkowanym, stanowiąc podstawę gastronomii ponad połowy populacji świata, zwłaszcza Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej.
Bardzo trudno ustalić, kiedy dokładnie rozpoczęto uprawy ryżu. Niektóre źródła podają, że odbyło się to ponad 6000 lat temu. Inne – opierając się na datach pochodzących z chińskiej literatury, mówią o pierwszych plantacjach ryżu około 3000 lat przed naszą erą. Wówczas jednak uprawa ryżu związana była z ceremoniami religijnymi zarezerwowanymi wyłącznie dla cesarza.
Ryż stał się popularny początkowo na kontynencie azjatyckim i około roku 800 naszej ery dotarł do terenów Morza Środziemnego. Do Hiszpanii przywieziony został przez Arabów, podczas podboju Półwyspu Iberyjskiego. Stamtąd, Hiszpanie przywieźli go do Ameryki Południowej. Mimo tych wszystkich danych nie wiadomo dokładnie, w którym roku ryż przybył na półkulę południową. Niektórzy twierdzą, że ziarna ryżu przywiózł ze sobą Krzysztof Kolumb podczas drugiej podróży w 1493 r., ale nie udało się ich posadzić. Zakonnik Pedro Simón w swoich zapiskach stwierdza jednak, że w Dolinie rzeki Magdalena, blisko miasteczka Mariquita, w kolumbijskim departamencie Tolima, uprawy ryżu pojawiły się dopiero w 1580 r.
 Ryżowa roślinka
Nie zważając jednak na to, kiedy dokładnie ryż pojawił się w Kolumbii, prawda jest taka, że obok kukurydzy, jest on niewątpliwie podstawą kolumbijskiej gastronomii i głównym źródłem proteiny dla kolumbijskich rodzin, nie tylko tych ubogich. W Kolumbii bowiem, obiad bez porządnej porcji ryżu nie jest obiadem.
 Typowy kolumbijski obiad: porządna porcja ryżu, kurczak, platan i ziemniaki jako warzywo.
Osobiście za ryżem nie przepadam. W Polsce, a dokładnie w Wielkopolsce, skąd pochodzę, podstawą obiadu są ziemniaki, a nie ryż. Na wielkopolskim talerzu codziennie pojawić się musi ta właśnie bulwa, czy to w postaci ziemniaków gotowanych w wodzie, smażonych z cebulką, klusek, puré ziemniaczanego, frytek, itd. Ryż jada się w Polsce sporadycznie w daniu znanym jako “potrawka” (który ja „sprzedaję” kolumbijskim znajomym jako „pollo en salsa de limón” czyli kurczaka w sosie z limonki) i jedzonym w Polsce tradycyjnie w niedziele lub w zupie pomidorowej (mieszanka nie do pomyślenia dla przeciętnego Kolumbijczyka) zamiast kluseczek. Czasami również serwujemy ryż z jabłami, czego Kolumbijczyk nie jest w stanie przełknąć, gdyż po pierwsze słodki obiad nie wchodzi tu w grę, a mieszanka ryżu i jabłek (które uznawane są za owoc nasenny) nie mieści się w głowie.
Tak właśnie wyglądało do momentu przyjazdu do Kolumbii całe moje ryżowe doświadczenie. Dopiero tutaj zdałam sobie sprawę, że ulubione przeze mnie ziemniaki, w Kolumbii jedzone są jako warzywo towarzyszące obiadowi, a nie jego podstawa. Tutaj je się ryż i kropka. Kolumbia w rakingu ryżowych krajów zajmuje bowiem wysokie miejsce, z liczbą 40 kg ryżu na osobę w ciągu roku.
 Pyszny, kolumbijski deser - ryż na mleku (arroz con leche)
Zgodnie z tymi statystykami, świat dzieli się na trzy grupy konsumentów ryżu:
- model azjatycki z konsumpcją ryżu przewyższającą 80 kg na osobę w ciągu roku (Chiny: 90 kg; Indonezja 150 kg);
- model subtropikalny z konsumpcją ryżu między 30 i 60 kg na osobę w ciągu roku (w grupie tej znajduje się właśnie Kolumbia z 40 kg; Brazylia z 45 kg i Wybrzeże Kości Słoniowej z 60 kg);
- model zachodni z konsumpcją ryżu poniżej 10 kg na osobę w ciągu roku (Francja: 4 kg; Stany Zjednoczone: 9 kg).
Możemy wobec tego śmiało i z pełnym przekonaniem powiedzieć, że ryż jest podstawowym składnikiem kolumbijskiej kuchni, podpierając się słowami księdza z Villavicencio - Moisésa Rodríguez: "Gdyby Chrystus urodził się na kolumbijskiej sawannie, opłatki mielibyśmy z ryżu, a nie z pszenicy".
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
też nie lubię ryżu (Dodane przez leszek w dniu - 2008-11-09 00:48:08) Pełna zgoda, też nie lubię ryżu, też pochodzę z Wielkopolski, ale mieszkam od kilku lat w Azji - i to jest problem. Niestety. | (Dodane przez kontynuacja w dniu - 2008-11-07 17:56:30) Dlatego o Poznaniakch mowi sie do tej pory :Pyry .Potwierdzasz obiegowe opinie. | Ryż (Dodane przez Ewelina w dniu - 2008-08-17 16:33:52) Ten typowy kolumbijski obiad bardzo mi odpowiada. Uwielbiam ryż i jem go na wiele sposobów. Jednakże ten sam ryż może smakować w Kolumbii inaczej .Smakowanie jednak muszę pozostawic tylko mojej wyobrażni. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |