Taka jest kolumbia
        Początek arrow Taka jest Kolumbia arrow Piłka nożna: ulubiony sport Kolumbijczyków

Piłka nożna: ulubiony sport Kolumbijczyków PDF Drukuj E-mail
sobota, 23 sierpień 2008

Tego popołudnia Mario zaproponował mi coś interesującego. Tym razem nie mieliśmy iść ani do kina, ani do parku. W planach nie było również lodów. Pomysł był następujący – idziemy na stadion obejrzeć mecz.

To był strzał w dziesiątkę i przygoda, którą mam ochotę szybko powtórzyć. Dawno już serce nie biło mi jak oszalałe, emocje nie rosły z taką szybkością i nie wychodziła mi gęsia skóra.

Lubię futbol, zawsze lubiłam, a w Kolumbii, gdzie piłka nożna uważana jest za sport narodowy moja pasja się tylko umocniła. A że sport ten budzi pasję – nie trzeba nikogo przekonywać i że Kolumbijczycy szaleją na jego punkcie – o tym wiedzą chyba wszyscy. Poczuć jednak na własnej skórze ten histeryczny krzyk kibiców, poruszać się na trybunie, która wygina się pod skokami radości, być częścią tego zbiorowego szaleństwa i krzyku 30 tysięcy osób na raz jest czymś nieopisanym.

Tak właśnie wyglądał mecz, który obudził w nas wiele uśpionych pasji. W tę sobotę América de Cali – ukochana drużyna piłkarska mojego męża, a w efekcie również i moja zmierzała się z Santa Fe – jedną z drużyn kolumbijskiej stolicy, która nie jest może najlepsza, ale ma wiernych kibiców, którzy niezależnie od jej potyczek czy zwycięstw dzielnie jej dopingują i nie pozwalają powiedzeć na nią jednego, złego słowa.

O 18:20 rozpczął się mecz. Słońce zaczynało już zachodzić na dobre (jak to w Kolumbii), a niebo przechodziło z jasno-niebieskiego do błyszcząco-czarnego.
Stadion wypełnił się reflektorami, jaby zaczynał się spektakt teatralny. Zabrzmiały bębny, muzyka i śpiewy. Wszystkie trybuny wypełniły się czerwienią, gdyż stroje obydwóch drużyn są czerwone, z tym wyjątkiem, że Santa Fe posiada dodatkowo element biały (prawie jak nasza polska reprezentacja).

Usiedliśmy w sektorze “amerykańskim”, we wschodniej części stadionu i rozpoczęło się to, co Kolumbijczycy określają jako rumba:

Dawaj, dawaj czerwony!
(¡Dale, dale, dale Rojo!)

Świętuj z ławką diabła! (tak określana jest América)
(¡Celebra con la barra del diablo!)

Dziś musimy wygrać!
(¡Hoy tenemos que ganar!)

Co jakiś czas, jakby była to corrida, kiedy tylko któryś z piłkarzy podał piłkę do swojego kolegi z drużyny, unikając przeciwnika, cały stadion zaczynał krzyczeć: Ole, ole!

Mecz trwał, a ja upajałam się panującą atmosferą. Ale co to za mecz bez goli? Ledwie zaczęłam o tym myśleć, odwracając głowę w kierunku wielkiego ekranu, który przybliżał piłkarzy, do bramki wpadł pierwszy gol. Santa Fe 1, América 0. Pierwszy gol, a ja nie zdołałam go zobaczyć... Oczywiście na stadionie nie ma powtórki jak w telewizji w domu, kiedy to w momencie kiedy piłka wpada do bramki, jestem w kuchni, nalewając sok, albo smażąc naleśniki. Począwszy od tego momentu, skupiłam się bardziej na grze. I warto było, gdyż kilka minut później nastąpił drugi gol – tym razem América. Stadion oszalał, kibicie krzyczeli, papierki fruwały, parasole tańczyły. Nieznajomy pełen tatuaży zaczął mnie ściskać. Niesamowita radość!

W drugiej połowie, na kilka minut przed zakończeniem meczu Santa Fe wbiła kolejnego gola. Wynik meczu: Santa Fe 2: América 1. Tym razem nie wygraliśmy, ale doświadczenie i uczestniczenie w meczu na żywo, wśród radości 30 tysięcy Kolumbijczyków okazało się przygodą, której szybko nie zapomnę.

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
Pamietacie mecz Polska-Kolumbia w Chorzo
(Dodane przez Basia w dniu - 2008-08-25 05:30:30)
Ewciu, ciekawa jestem jakie musialy byc wrazenia Kolumbijczykow po meczu z Polska w 2006 r w Chorzowie, gdzie niejaki Tomasz Kuszczak przepuscil bramke bezposrednio od kolumbijskiego bramkarza. Hahaha! To dopiero byly emocje!!!

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »

Księgi gości

Cykl kina kolumbijskiego w Polsce







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska