Taka jest kolumbia
        Początek arrow Taka jest Kolumbia arrow Oddalone od siebie miasta

Oddalone od siebie miasta PDF Drukuj E-mail
środa, 07 listopad 2007

W Polsce, kiedy podróżuje się samochodem z jednego miasta do drugiego, nie ma praktycznie między nimi wolnych przestrzeni. Jedna wioska łączy się z drugą, stanowiąc swego rodzaju całość. Czasami między jednym i drugim skupiskiem domów rozciągają się przez kilka minut pola uprawne, jednak nigdy nie wygląda to tak jak w Kolumbii.

Droga bez miast w KolumbiiW Kolumbii skupisk ludzkich uznawanych za wioski jest w porównaniu z Polską niewiele. Duże miasta natomiast oddalone są od siebie o setki kilometrów. Oddzielają je wielohektarowe plantacje, będące w posiadaniu niewielu wielkich właścicieli ziemskich.

Biorąc pod uwagą liczbę ludności w obu naszych krajach, można by przypuszczać, że mówimy o państwach podobnych (Kolumbia – ponad 44 miliony; Polska – ponad 38 milionów mieszkańców), gęstość zaludnienia Kolumbii, która jest krajem prawie czterokrotnie od Polski większym (obszar Kolumbii wynosi 1.141.748 km², podczas gdy Polski to 312,685 km².) jest stosunkowo niewielka. W Kolumbii zaludnienie wynosi 36 mieszkańców na km², a w Polsce aż 124 mieszkańców na km². Dlatego właśnie przestrzenie między skupiskami ludzkimi w Kolumbii są tak duże, a w zachodniej Polsce, skąd pochodzę, prawie niewidoczne.

Największymi miastami Kolumbii są: Bogota, Cali, Medellín, Barranquilla, Cartagena, Cúcuta, Bucaramanga, Pereira, Ibagué, Santa Marta i Pasto, a ich liczba mieszkańców przedstawia się w następująco:

  • Bogotá: 7 185 889 (podczas gdy polska stolica ma niecałe 2 miliony mieszkańców), a pięć kolejnych dużych miast (Łódź, Kraków, Wrocław,
    Poznań i Gdańsk) nieznacznie przekracza półmilionowe populacje.

  • Cali: 2 423 381 mieszkańców

  • Medellín: 2 093 624

  • Barranquilla: 1 386 895

  • Cartagena: 1 030 149

  • Cúcuta: 742 689

  • Bucaramanga: 577 347

  • Pereira: 521 684

  • Ibagué: 449 037

  • Santa Marta: 447 860

  • Pasto: 431 144

W Polsce ośrodki mające od 50 tysięcy wzwyż (np. do niedawna jeszcze wojewódzkie miasto Leszno) uważane są już za miasta. W Kolumbii wygląda to inaczej. Miejscowość posiadająca około 50 tysiący mieszkańców, to malutka mieścina, będąca prawie wioską. W Kolumbii nie ma praktycznie średnich, typowych dla Europy miast mających po 100 – 200 tysięcy mieszkańców. Takie miasta to w Kolumbii niemal „miasteczka”. Mój rodzinny Gostyń, który uchodzi w Polsce za typowe miasteczko powiatowe ze swoimi 25 tysiącami mieszkańców, w Kolumbii byłby wioską, pewnie nawet nie zaznaczoną na mapie.

W Kolumbii zamiast w średniej wielkości miastach, ludność skupia się w ogromnych ośrodkach miejskich, tworzących prawdziwe molochy, takie jak Bogota, Cali czy Medellín. Młodzi ludzie, jeśli tylko mają taką okazję, uciekają z małych miejscowości i wsi. Związane jest to z szansami zdobycia pracy i lepszymi perspektywami na przyszłość.

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
sorry
(Dodane przez ania w dniu - 2008-03-29 18:58:54)
Przepraszam za przekrecenie nazwiska i w zwiazku z tym bledne wnioski.Nie zgadzam sie natomiast z tym ,ze znajomosci to jest bardzo polskie.Dokladnie to samo obowiazuje w Kolumbii i paru innych znanych mi krajach ,takze tych zachodnich.Czasami mozna miec tylko troche wiecej szczescia od innych.
Do Ani
(Dodane przez Ewa Kulak w dniu - 2008-01-20 12:20:30)
Witaj Aniu: 
 
Dziekuję za Twoj komentarz. Oczywiście, że nie zostanie on ocenzurowany, gdyż nie mam tego w zwyczaju. 
 
Moją mamą nie jest pani Ewa Kulik-Bielińska. Nazywam się Kulak, a nie Kulik, a moja mama to Anna Wujek. Ani jeden ani drugi z moich rodziców nie mają nic wspólnego z Kolumbią, tak że Twoje wnioski kierowane pod moim adresem są trochę przesadzone.  
 
Wszystko co tutaj (w kraju zupełnie mi obcym, do którego przyjechałam 5 lat temu nie znając nikogo) osiagnęlam to zasługa mojej pracy i włożonego w nią wysiłku. 
 
Takim przykładem może być Kancelaria, wykładanie na Javerianie czy praca przy kampanii "Colombia es pasión".  
 
Jak widać i w Kolumbii można coś osiągnąć nie tylko kierując się znajomościami, bo to akurat jest bardzo polskie. 
 
Pozdrawiam.
kontakty
(Dodane przez ania w dniu - 2008-01-20 11:52:53)
Moze nie na temat.Dzisiaj przypadkiem weszlam na Twojego bloga.Piszesz bardzo ciekawie i uwazam ,ze jestes bystra obserwatorka zycia w Kolumbii a do tego potrafisz to ubrac w slowa.Mam pytanie:czy Ewa Kulik-Bielinska jest Twoja matka?Bo to by tlumaczylo Twoje bardzo dobre uklady w Kolumbii i nie tylko.Widzisz ja tez sporo wiem o tym kraju ,jestem z nim zwiazana znacznie dluzej niz Ty i wiem ,ze nikt bez wysokiej protekcji nie laduje w Kancelarii Prezydenta,zeby nie wiem jak byl uzdolniony.I nie dziwie sie,ze Twoi wspolpracownicy traktuja Cie jak powietrze ,bo nikt nie wie kto za Toba stoi i na wszelki wypadek trzymaja sie z daleka.Kazdy dba o swoj stolek.Poza tym Twoja strona prezentacyjna jest przeslodzona az do ..nie powiem co.Naduzywasz w niej slow: jedyna ,wybitna,uzdolniona,wyjatkowa prestizowa i wszystko naj ,az sie slabo robi.A prawda jest taka,ze takich jak Ty rownie zdolnych konczy studia na filologii hiszpanskiej kazdego roku sporo,ale nie kazdy ma szanse na taki sam start.Mysle ,ze odrobina skromnosci by Ci nie zaszkodzila.Piszesz ciekawie i to powinno za Ciebie samo przemawiac.Mam watpliwosci czy zamiescisz moj komentarz,bo widze ,ze pod Twoimi wpisami sa jedynie zamieszczane wylacznie te pozytywne o Tobie.Pisalas ,ze to Kolumbijczycy nie toleruja krytyki.Czy aby tylko oni?Generalnie uwazam,ze robisz dobra robote.I zebys nie myslala,ze przemawia przeze mnie jakas zazdrosc czy zawisc,bo ja tez sie po swiecie najezdzilam,mam dobry zawod + znajomosc wielu jezykow.A w tej chwili zastanawiam sie, gdzie jechac z rodzina na wakacje.Wlasnie myslalam o Kolumbii,Dominikanie lub Meksyku ,moze Peru i dlatego weszlam przypadkiem na Twojego bloga,buszujac w necie.Pozdrawiam.
sogamoso
(Dodane przez martino latino w dniu - 2008-01-12 18:32:28)
no wiesz Polska jest krajem cywilizowanym w sposob europejski.... bylem w lesznie ktore ma 50,000 mieszkancow i bylem w tunja ktora ma jakies 250,000 i wyglada jak poppegerowskie osiedle kolo fabryki broni, jak rowniez Sogamoso (z kad pochodza najlepsze dziolchy w calej boyaca) gdzie mieszka jakies 200,000 i prawdopodobnie drugie tyle oslow, kur, swin, i innych petsow

(Dodane przez Taita w dniu - 2007-11-13 07:38:48)
Jak dobrze jest się dowiedzieć czegoś nowego :) Dzięki Ewuniu za te posty :) Poszerzasz moje horyzonty myslowe, a w dodatku potrafisz interesująco pisać :)  
Pozdrawiam.

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »

Księgi gości

Cykl kina kolumbijskiego w Polsce







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska