Taka jest kolumbia
        Początek arrow Taka jest Kolumbia arrow Na lotnisku w Kolumbii

Na lotnisku w Kolumbii PDF Drukuj E-mail
poniedziałek, 22 czerwiec 2009

Pierwszy kontakt z Kolumbią jest dość traumatyczny i warto być do niego przygotowanym. Mimo iż Kolumbia jest krajem sympatycznym, pełnym serdecznych ludzi, pierwszy kontakt, z jakim spotyka się obcokrajowiec na lotnisku jest raczej niemiły i pozostawia ogólnie negatywne wrażenie.

Po pierwsze, zaraz po wyjściu z samolotu przygotować się należy do szalenie długiej i wolno posuwającej się kolejki, czyli tzw. „inmigración” tutejszego wydziału bezpieczeństwa. Spotkanie to jest niezbyt miłe. Siedzący w swoich „klatkach” celnicy nie pozdrawiają, nie mówią w żadnym prócz hiszpańskiego języku, są niemili, wertują paszport z nadzieją znalezienia problemu (nieważna już wiza, brak pieczątki wyjazdowej przy ponownym wjeździe do kraju, odklejone zdjęcie w paszporcie, itd.)

Następnie, kiedy wszystko okazuje się w porządku (bo tak jest najczęściej i pewnie ta sytuacja nuży panów celników), zadają pytanie, gdzie się dany osobnik zatrzyma, jaki to adres i telefon. Pytanie zadawane jest oczywiście po hiszpańsku, więc najlepiej mieć na kartce w kieszeni zanotowany adres i po prostu go podać w odpowiednim momencie. Po tym pytaniu, celnik rzuca niemal paszportem, który wypada z owijki, jeśli taką posiada, tak więc pierwszy kontakt jest dość przykry.

Po tym następuje kolejna sytuacja, do której przyzwyczajony do podróży turysta nie przywykł, a mianowicie, kiedy odbierzemy już z taśmy walizkę, nie możemy spokojnie z nią wyjść z lotniska, jak to dzieje się we wszystkich krajach, jakie miałam okazję odwiedzić, tylko musimy pokazać papierek z numerem bagażu wklejony do biletu lotniczego (który najczęściej się gdzieś zawierusza). Bez tego papierka i wykazania, że nie zabieramy walizki, która nie jest nasza nie sposób praktycznie wyjść z kolumbijskiego lotniska. Sytuacja jest stresująca szczególnie dla kogoś kto nie był o tym fakcie uprzedzony, nie zna hiszpańskiego, wylądował wieczorem, jest zmęczony, wkurzony całą sytuacją i nie wie, gdzie ma nieszczęsny papierek.

Pokazywanie papierka z numerem bagażu przy wyjściu z
Pokazywanie papierka z numerem bagażu przy wyjściu z "El Dorado"
(zdjęcie robione z ukrycia)

No i kolejna potyczka, zanim opuścimy nieszczęsne lotnisko. Czeka nas jeszcze przepuszczenie sprawdzonej już wielokrotnie podczas podróży walizki przez skanner. Nie wiem, czego się szuka przy wjeździe do Kolumbii, bo problemem jest generalnie wyjazd z tego kraju, a kontrola wyjazdowa przekracza normalne wyobrażenia. To jest jednak temat na inny post. Czasami przed wyjściem z lotniska rozładować należy walizkę i zaczyna się przewracanie bagaży, co zawsze jest dość irytujące.

Całe szczęście, że po tym niemiłych sytuacjach i wyjściu z lotniska pobyt w Kolumbii zmienia się diametralnie. Ilekroć jednak wracam z podróży do Bogoty, przylot na romantycznie brzmiące lotnisko „El Dorado” sprawia, że psuje mi się humor. Fakt, że w ten sposób wita się obcokrajowca, zapewniając go wcześniej w różnych reklamach, że Kolumbiczycy to wyjątkowo otwarci i gościnni ludzie, nijak ma się do panującej na „El Dorado” rzeczywistości, Może jednak problemem są pracujący tam ludzie...

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze

(Dodane przez Andrzej w dniu - 2010-05-27 15:23:12)
Z Kanady do Colombi lecialem z Lotniska w Detroit USA. Kontrola w Colombi byla krotka. Dwa pytania: do kogo jade i na jak dlugo. Chociaz odpowiadalem po hiszpansku celnik pytal mnie po angielsku (chyba chcial sie popisac). Jedynie Bienvenido a Colombia powiedzial po hiszpansku. Smieszne powitanie mialem po powrocie i w Hauston w Texasie mimo iz legitymowalem sie Kanadyjskim paszportem celnik zadal mi jedno pytanie po hiszpansku co przywiozlem z Colombi. Smiesznie to wszystko wygladalo. Dowodzi to ze w Texasie pierwszm jezykiem jest hiszpanski. Jestem kierowca TIRA i czesto jestem w Laredo w Texasie gdzie latwiej jest sie dogadac po hiszpansku niz angielsku.
bagaze
(Dodane przez anita vel anielka w dniu - 2010-01-25 19:58:53)
Mnie kontrole bagazu przy wyjsciu z lotniska specjalnie nie przeszkadzaja,szczegolnie po tym jak w miejscowosci nadmorskiej ,bagazowy na polecenie jakiej panci probowal wyjsc z nasza nowa walizka.Na szczescie dziecko w pore zauwazylo ten manewr i okazalo sie,ze pancia miala jakas stara walizke,ktora na locie wewnetrznym postanowila wymienic na nowa.
bagaz
(Dodane przez Michal w dniu - 2009-08-29 04:21:04)
Dodam ze numer bagaziu tez sprawdzali ale na innych lotniskach nie w Bogocie.Moze to pewniejsze ze sie nie straci bagazu?
Bez problemu
(Dodane przez Michal w dniu - 2009-08-29 04:18:40)
Natomiast ja wspominam moje pobyty na lotniskach w Kolumbi bardzo milo.Przylot krotka kontrola paszportu.W innych panstwach nie jest inaczej np. USA .Pozdrawiam
A ja mam szczescie
(Dodane przez Anarch w dniu - 2009-06-24 08:52:27)
Za kazdym razem, czy to pan czy pani w inmigracion, zawsze traktuja mnie OK i konczy sie smiechem z powodu mojej kulawej hiszpanszczyzny.  
 
Numerkow bagazu nigdy mi w Bogocie nie sprawdzali, ale to chyba zalezy od widzimisie funkcjonariusza, bo raz mi sprawdzili we Wiedniu i raz w Londynie. W Stanach skofiskowali mi (i komisyjnie wywalili do smieci) dwa, nielegalnie przewiezione jablka, ktorych nie zdazylem skonsumowac.  
 
Co do skanera - hmmm. Raz mnie skanowali jak zapalilo sie czerwone swiatelko przy wyjsciu (loteria).  
 
Przy wyjezdzie ZAWSZE trafiam do kolejki o podwyzszonej kontroli... Niezaleznie od kraju zreszta.  
 
Inna sprawa ze lotniska, bardzo mnie stresuja bo za duzo na nich kontroli i tajniakow. Gdyby bylo blizej to poplynalbym tratwa lub kajakiem.
Odbiór bagazu
(Dodane przez Anna w dniu - 2009-06-23 19:52:47)
W Mongolii też "tak mają" i do tego jeszcze mówią tylko po mongolsku.I to jest największą przeszkodą i trudnością.

(Dodane przez sentaa w dniu - 2009-06-23 06:19:25)
identycznie jest na lotniskach w Afryce. Z tym ze mowia po francusku. Na Madagaskarze, tuz przed wyjsciem przegladano mi dokladnie walizke przez jakies 10minut!
wylot
(Dodane przez Michal w dniu - 2009-06-23 03:57:29)
Ja mialem okaze wylatywac z El Dorado do Madrytu i musze przynac, ze w druga strone jest podobnie: Wyrywkowa kontrola przy wejsciu, zamieszanie przy check-in, kontrola security, kontrola paszportu (pan byl neutralny - ani specjalnie mily, anie specjalnie niemily), kontrola podrecznego, i przed samym gatem jeszcze raz kontrola podrecznego plus bramka i reczny wykrywacz metalu - procedur duzo, ale to chyba najbezpieczniejsze lotnisko na swiecie;)
Ewelina
(Dodane przez Powitanie na lotnisku w dniu - 2009-06-23 03:22:01)
No cóż nieszczególnie tam człowieka witają.Traktują wręcz jak intruza. 
Ale na szczęście teraz jesteśmy na to przygotowani.Ważna zasada : wszystkie dokumenty i dodatkowe papierki-numerki trzymać razem.No i mieć nadzieję,że ten koszmar jakoś minie, a za drzwiami czeka wspaniała Kolumbia z ciepłymi serdecznymi ludzmi ( zapominamy szybko o tych z lotniska).

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska