Kolumbijczycy są narodem niezwykle przedsiębiorczym, a ich pomysłowość w wymyślaniu źródeł dodatkowego zarobku jest absolutnie zdumiewająca.
Wiele osób w Kolumbii wykonuje swój normalny zawód, pracując w biurze, gdzie spędza znaczną część dnia. Otrzymywana jednak pensja nie jest dla nich wystarczająca, gdyż życie w Kolumbii nie jest wcale tanie. Średnia, bogotańska pensja, dla osoby po studiach to około 2000 PLN.
Moi koledzy z pracy (a mówimy tutaj o nie byle jakiej frmie, ale o samej Kancelarii Prezydenta miasta Bogoty) dorabiają sobie w różny sposób, o czym mogę się dowiedzieć między innymi z kierowanego przez mnie wewnętrznego portalu instytucji, w którym posiadamy sekcje zwaną „Ogłoszenia”.
Pomysł tego artykułu krążył już od jakiegoś czasu po mojej głowie, ale dojrzał dzisiejszego popołudnia, kiedy otrzymałam następującego maila (przedstawiam tylko najciekawsze fragmenty) od jednego z kolegów z pracy:
Przychodzisz do pracy bez śniadania? Nie masz czasu, aby na chwilę wyskoczyć do sklepu na rogu? Chcesz zdrowo się odżywiać?
Mamy dla Ciebie doskonałe kanapki wykonane przez Doñę Cecilię o niepowtarzalnym smaku rodziny González Ramírez.
Codziennie rano zapraszamy na wyborne kanapki:
Sandwich z szynką baranią - tu pojawia się dość przystępna cena
Sandwich z szynką wędzoną - tu pojawia się dość przystępna cena
Sandwich mieszany (baran i indyk) - ten smakołych jest znacznie droższy.
Czekam na Was. Kanapek jest już niewiele.
Wszelkie sugerencje są bardzo mile widziane pod numerem telefonu 3387000 wew. 3320-3325 lub bezpośrednio w biurze Zasobów Ludzkich, gdzie osobiście pilnuje interesu.
Na dole widniał podpis kreatywnego kolegi.
Większość moich znajomych posiada kika źródeł dochodu poza „główną” pracą. Propozycje są wszelakie. Jedni mają prywatne firmy lub sklepy; inni - kawiarnie; jeszcze inni – kabiny telefoniczne. Któryś z panów ma autobus, inny - ciężarówkę do przeprowadzek. Jedni sprzedają lechonę na imprezy, czyli faszerowaną świnię, która jest lokalnym przysmakiem, a inni - pirackie płyty kompaktowe z każdym rodzajem muzyki. Jedni mają w ofercie kapelusze sombrero vueltiao z atlantyckiego wybrzeża, a inni oferują przepiórcze jajka.
Zdarza się nawet ktoś sprzedający działki letniskowe na Florydzie, w Stanach Zjednoczonych. Jedna z koleżanek ma pod swoim biurkiem sprzedaż eleganckiej, koronkowej bielizny i piżam reklamowanych przez kolumbijską modelkę - Natalię París. Ktoś oferuje kosmetyki Avon’u lub Yanbal. Jedna z dziewczyn ma pod nogami cały sklep z pączkami, empanadas, arepami, napojami gazowanymi, itd. Inna koleżanka sprzedaje pluszowe maskotki; ktoś inny leki; środki na odchudzanie; drewno do kominków; małe buldogi; koty; tabletki na poprawę samopoczucia; plany wakacyjne, itd.
Jest tego wszystkiego od wyboru do koloru i na dobrą sprawę nie trzeba nawet wychodzić do sklepu, tylko dobrze poszukać, a na pewno któryś z pracowników będzie nam mógł zaoferować poszukiwaną rzecz.
Istnieją i inne źródła zarobku, dużo bardziej folklorystyczne i kreatywne, szeczgólnie w ciepłym klimacie, jak na przykład wypożyczanie pralek na kilka godzin i inne podobne biznesy, ale o tym napiszę kiedy indziej.
Napisz komentarz
- Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Komentarze
Cieślik (Dodane przez Marcin w dniu - 2008-07-18 16:10:25) Szanowna Pani Mam pytanie nie związane z artykułem powyżej. Czy orientuje się Pani gdzie mógłbym zakupić kapelusz "Samborero Vueltiao" ? Jeżeli cokolwiek by Pani wiedziała poprosze o kontakt
Dziękuje Marcin
(Dodane przez Judytta w dniu - 2007-06-25 00:55:42) Niestety zdaję sobie z tego sprawę i z tąd rodzi się aktywność.
odp. dla Syvi (Dodane przez Ewa w dniu - 2007-06-16 14:28:58) Hahahahaha...
Tak... Ja mam w Polsce galerie z kolumbijskimi ozdobami www.galeriamacondo.com, do ktorej serdecznie zapraszam.
Odp. dla Judytty (Dodane przez EWA w dniu - 2007-06-16 14:16:32) Ja mysle, ze raczej ta kolumbijska incicjatywa dorabiana sobie w jakikolwiek sposob wynika z niekorzystnej sytuacji finansowej wiekszosci spoleczenstwa i koniecznosci zdobycia jeszcze kilku dodatkowych pesos na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
Kolumbijczycy pratycznie nie odpoczywaja, tylko bez przerwy pracuja; nie maja wolnego czasu, nie uprawiaja sportow, nie wyjezdzaja na wakacje, a to tylko dlatego ze nie moga sobie na pozwolic. Tutaj trzeba pracowac na dwa albo wiecej etatow, zeby godnie zyc.
Taka jest niestety rzeczywistosc tego kraju.
pytanko (Dodane przez syvi w dniu - 2007-06-15 14:12:11) a ty tez dorabiasz sobie? jakie masz pomysły?
(Dodane przez Judytta w dniu - 2007-06-15 13:28:25)
Myślę że Kolumbijczycy są tacy szczerzy i pewnie z tąd wypływa ich chęć do bycia aktywnymi. Słońce wysyła dobre promienie, bo tam gdzie przez większą częśc roku jest ładnie to odrazu się wszystkiego czlowiekowi chce.