|
Od sześciu lat (od 24 lutego 2000 r.), w pierwszy czwartek miesiąca lutego Bogota organizuje sławny na całym świecie „Dzień bez samochodu”. Przez 13 godzin (od 6:30 do 19:30) zabrania się tego dnia poruszania się samochodów osobowych, pozostawiając ulice do wyłącznej dyspozycji autobusów, taksówek, pojazdów policji i straży pożarnej, karetek pogotowia, rowerów, motocykli, wrotek i nóg.

Bogota mimo, iż do tej pory nie osiągnęła jeszcze tak wysokiego poziomu zanieczyszczenia powietrza jak Meksyk i Sao Paulo, codziennie pokrywa się grubą, szarą warstwą dymu i smogu, zajmując tym samym piąte miejsce na liście najbardziej zanieczyszczonych państw Ameryki Łacińskiej, z wysokimi poziomami CO (tlenku węgla) i NO2 (dwutlenku azotu). Poziom hałasu w kolumbijskiej stolicy jest niemożliwie wysoki. W niektórych strefach centrum, szum spowodowany ruchem ulicznym odpowiada w decybelach hałasowi piły elektrycznej.
Jak podkreśla Juan Carlos del Castillo, Profesor Urbanistyki na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Narodowego Kolumbii zdaniem niektórych „Dzień bez samochodu” wpływa na obniżenie poziomu zanieczyszczenia powietrza i poprawia czas przemieszczania się po Bogocie. Inni uważają, że wpływa on negatywnie na wskaźniki ekonomiczne. Sprzedaż tego dnia generalnie spada o około 40%. Stacje benzynowe nie otwierają swoich drzwi w związku z ogromnymi stratami. Poza tym specjaliści kwestionują efektywność „Dnia bez samochodu”, twierdząc, że głównymi winnymi zanieczyszczenia powietrza w Bogocie są nie nowe samochody osobowe, a stare autobusy, ciężarówki, a nawet sam Transmilenio (system autobusów przegubowych), których silniki diesel zanieczyszczają powietrze dymem, który wdychamy.
Aby zmniejszczyć zanieczyszczenie atmosfery w sposób bardziej efektywny niż jeden dzień bez samochodu, w Bogocie wprowadzono ograniczone użycie samochodów w godzinach szczytu (tak zwany Pico y Placa, zgodnie z którym dwa razy w tygodniu między 6:00 i 9:00 oraz 16:00 i 19:00 samochody o określonych numerach rejestracyjnych nie mogą pojawiać się na ulicach miasta pod groźbą wysokiego mandatu), wyższe ceny benzyny i parkingów, kontrole emisji gazów zanieczyszczających, użycie rowerów na dużą skalę w niedziele na tzw. ciclorutas, itd.
W mojej opinii „Dzień bez samochodu” nie jest niczym więcej jak symbolicznym wydarzeniem , które ma wykazać, iż wszyscy jesteśmy równi, ponieważ „ilość samochodów osobowych w Bogocie rośnie w zastraszającym tempie w sposób nieporównywalny z innymi częściami kraju i świata, pogłębiając tym samym segregację społeczną i przepaść między biednymi i bogatymi.” Podczas gdy 80% społeczeństwa na codzień przemieszcza się, używając środków komunikacji miejskiej, zaledwie 20% zasiada za kierownicą 1100000 prywatnych samochodów.
Mimo tego jednego dnia spokoju i odpoczynku na ulicy, jutro wszystko wróci do normy i codziennego chaosu. Semafory dalej pozostaną źle zsynchronizowane, taksówek będzie więcej niż w Nowym Jorku (40000), puste autobusy zatrzymywać się będą tam, gdzie zdecydują o tym ich kierowcy, aby przez chwilę porozmawiać z kolegami, łamiąc wszelkie normy kodeksu drogowego, studzienki kanalizacyjne pozostaną otwarte, gdyż ktoś kiedyś ukradł przykrywające je wieka, roboty drogowe nigdy się nie skończą, bo nie starczyło na nie źle wyliczonych pieniędzy, itd.
Następnego dnia wzburzone życie miasta Bogoty wróci do normy i nikt już nie będzie pamiętał, że podczas „Dnia bez samochodu” jedynymi, którzy rzeczywiście na nim skorzystali i którzy jak zwykle pokazali swoją władzę i lepsze traktowanie, były szybkie pojazdy przemieszczające się po ulicach Bogoty z uśmiechem satysfakcji w związku z łatwym poruszaniem się w porównianiu do tych wszystkich, którzy dotarli do pracy pieszo lub autobusem. To samochody kolumbijskiej biurokracji państwowej i ekonomicznej.
Kraje, w jakich przeprowadzono dzień bez samochodu: Francja (66 miast w 1999 r. razem z Paryżem), Wielka Brytania (wraz z Londynem), Włochy (92 miasta wraz z Rzymem), Belgia (wraz z Brukselą), Holandia (wraz z Amsterdamem), Niemcy (wraz z Monachium), Islandia (wraz z Rejkiawikiem), Kanada (wraz z Ottawą).
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
dia sin carro (Dodane przez ana carolina paz reyes w dniu - 2006-02-07 16:59:10) Tienes razon al dia siguiente la gente se olvida de lo que pasň y vuelve y llega otro ańo y a si susecivamente. Aqui en Cali la linda lo hicieron si no estoy mal fue el 6 de febrero de 2002 y que pasň que no funciono y se quedo en el olvido. Los carros son muy buenos, por que te sirven para acortar distancias a todas partes pero en ralidad no nos damos cuenta que tambičn nos hace un poco de dańo a nosotros. También comparto tu opiniňn pero en realidad deberia ser ese dia mas seguido y no solo en Bogota si no como dicen en los noticieros en el resto del paěs |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |