live chat application
 
Taka jest kolumbia
        Początek arrow Taka jest Kolumbia arrow Brak ogrzewania

Brak ogrzewania PDF Drukuj E-mail
sobota, 12 maj 2007

W Kolumbii z powodu położenia geograficznego i bliskości równika nie ma pór roku, o czym wspominałam już niejednokrotnie. Mimo wszystko można tutaj zaobserwować konkretne dwie pory: suchą i deszczową.

Pora deszczowaW tej chwili niewątpliwie rozpoczęła się w Kolumbii pora deszczowa, która zaczyna mnie już irytować. Pada i pada… Na moment wychodzi słońce i wtedy otwieram balkon, odsłaniam okno i kładę się na łóżku jak jaszczurka, bo tamtędy wpada kolumbijskie słońce, które grzeje mocno na tak dużej wysokości (2600 m.n.p.m) i przez chwilę czuję się lepiej. Ale za chwilę znowu pada… I tak w kółko - od miesiąca i podobno taki stan rzeczy potrwa do lipca.



Prócz deszczu w Bogocie jest bardzo zimno. Czasami nawet temperatura w nocy spada do 5º C.

Powołując sie na tatę lekarza, medycznie poczucie zimna to wypadkowa trzech czynników: temperatury, wilgotności powietrza i ruchu powietrza. Może być mróz, ale bez wiatru i przy niskiej wilgotności, nie jest on tak dokuczliwy. Może być relatywnie temperatura wysoka, ale wiatr i (lub) wilgotność powodują uczucie przenikliwego zimna.

Bogotańskie domy i mieszkania nie są przystosowane do takiego klimatu. Tutejsze konstrukcje sprawdzają się doskonale w tropiku: w Cartagenie, Barranquilli, Cali, nawet w Medellin, itd. ale nie w zimnej, wietrznej i deszczowej Bogocie. Okna mają jedną szybę, a ściany są cieniutkie. Co prawda w nowych mieszkaniach zainstalowane są bardzo romantyczne i przyjemne kominki. Trudno jednak ogrzać 80 metrowe mieszkanie kominkiem znajdującym się w części wypoczynkowej.

Jedyną osobą, jaką znam w Bogocie, która posiada centralne ogrzewanie, jest moja studentka – Francuzka, mieszkająca w najbardziej ekskluzywnej dzielnicy miasta. Ona również się żali. Ogrzewanie co prawda ma, ale o jego użyciu decyduje administracja budynku, w związku z czym włączenie pieca zależy od samopoczucia pana nadzorcy i od tego, czy jest mu zimno czy też nie.

Pora deszczowaKiedy publicznie przyznaję się do faktu, że w życiu nie czułam takiego zimna w żadnym innym miejscu, jakie odwiedziłam, znajomi Kolumbijczycy patrzą na mnie z niedowierzaniem: „Co ona wygaduje? Przecież w Polsce bez przerwy padać musi śnieg i musi być przeraźliwie zimno”.

Zimno jest jednak nie tylko mnie. Moja znajoma – Orlis chodzi po domu w grubej kurtce i wełnianych, ekwadorskich skarpetach; mój przyjaciel – Jaime siedzi przed komputerem zawinięty w kołdrę, my z kolei próbujemy ogrzać się kocem z wielbłąda przywiezionym z Mongolii. A najgorsze jest to, że w Polsce nikt mi nie wierzy i wszyscy myślą, że ja stale wygrzewam się pod palmą.

Nie pozostaje mi nic innego jak robienie dobrej miny do złej gry, a raczej pogody.

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
Dziękuję
(Dodane przez Anarella w dniu - 2007-09-21 00:51:37)
Ogromnie dziękuję!! 
Dopiero dziś zajrzałam na Pani stronkę. 
Już się nie mogę doczekać, aż to pokażę Leo...;) 
 
Pozdrawiam gorąco! 
Miłego dnia:) 
Dla Anarelli
(Dodane przez Ewa w dniu - 2007-09-19 07:49:32)
To okreslenie po hiszpansku brzmialo tak: 
 
"La nieve es como si el cielo cayera a la tierra a pedacitos." 
 
Mario ma wiecej takich ladnych okreslen, ale o tym innym razem.  
 
Pozdrawiam.
Pomocy:)
(Dodane przez Anarella w dniu - 2007-09-19 05:52:22)
Czy mogłabym prosić o dosłowne zacytowanie słów Pani męża? Po hiszpańsku? "To tak jakby niebo spadalo w kawalkach na ziemie" Poznałam pewnego Kolumbijczyka z Bogoty i chciałabym mu to przekazać w jego własnym języku...  
I ma Pani rację... ja również nie słyszałam piękniejszego określenia na "nasz pospolity śnieg" :)
:)
(Dodane przez Tomek M. w dniu - 2007-05-14 16:27:31)
W polsce jest teraz pora deszczowa chyba bo ciągle pada mimo zbliżającego się lata:) U mnie za to grzejniki grzeją według okresu grzewczego a jak by sie zdazylo ze po okresie grzewczym bedzie -20 to trudno spie w kurtce:P
skąd ja to znam
(Dodane przez AGATA w dniu - 2007-05-14 03:28:47)
Witaj Ewo i nie tylko. 
Od ponad roku mieszkam w Hiszpanii, na samym południu. Z okna widzę Afrykę. Ktoś by pomyślał, że tu zawsze słońce i cieplutko. O jakże mylne spostrzeżenie. Co oznacza zimno poznałam dopiero tutaj. Od grudnia do kwietnia przemarzłam na wskroś. Domy i budynki nie przystosowane do niskiej temeratury i wiejacych w tym miejscu zimnych wiatrów dały mi nieźle w kośc. Jesteśmy przyzwyczajeni do zimna na zewnątrz, ale w domu i w pracy to jakaś paranoja. Pracuję jao grafik a ręka przez osiem godzin przymarzała mi do myszki. W domu ranne wyjście do łazienki było jak wykąpanie się w Morzu Bałtyckim zimą. Wszycy Hiszapanie patrzyli na mnie ak na ufo gdy mówiłam że nigdy w Polsce nie zmarzłam tak jak w Hiszpanii. Ale zaczęło się lato i słonko będzie teraz ogrzewa moje zmarznięte kości przez następne siedem miesięcy. 
Pozdrowienia dla wszystkich  
Trzymaj się ciepło Ewo 
Agata

(Dodane przez EWA w dniu - 2007-05-14 18:28:19)
Czesc Artur: 
 
Kiedy Mario po raz pierwszy zobaczyl w Polsce snieg, powiedzial cos takiego, czego nigdy nie zapomne: 
 
"To tak jakby niebo spadalo w kawalkach na ziemie". 
 
To bylo najpiekniejsze okreslenie na padajacy snieg, jakie w zyciu slyszalam.
Cos w tym bogotanskim klimaciku musi byc
(Dodane przez Arturo w dniu - 2007-05-13 09:15:43)
Cesc Ewo.Im wiecej czytam twoja strone tym wiecej widze "dziwnosci" jakie zauwazam w Jimenie (mojej kolumbijskiej peknosci)Wyobraz sobie mieszkamy sobie w australii Brisbane gdzie zimowe temperatury (teraz mamy pozna jesien) wynosza nie mniej niz 20*C a moja mamacita sypia tak jak polska BABCIA(welniane goralskie skarpety).Co do deszczy to JIme ma cos czego nie umiem nazwac.Deszcz dla niej jest jakims przeklenstwem.Jime wrecz go nienawidzi deszczu!!!! (a tu taka wielka susza w australii).Za niedlugo pewnie bedziemy miec reglamentowana wode a Jime jest zadowolona ze niepada i tyle. 
Zmieniajac temat az niemoge sie doczekac by tego mojes kolumbijskie serduszko zobaczyc na polskim sniegu.(pamietam moja ostatnia kotke jaka mielismy w domu w polsce gdy wyszla po raz pierwszy na snieg.Tak szlachecko chodzacego kota nigdy nie zapomne)Wydaje mnie sie ze z Jime bedzie podobnie. Ewo jak to bylo z Twoim mezem gdy po raz pierwszy widzial snieg. 
 
 
Pozdrawian goraco 
Arturo
Koce z wielblada
(Dodane przez Anna w dniu - 2007-05-13 03:41:15)
Kochanie,w zapasach masz -skarpety.spodnie sweter,czapke,szal i kolejny(zadekowany)koc-wszystko to z mongolskich wielbladow. 
Wierzymy,ze przezyjesz!

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »

Advertising:

Warsaw travel

Warsaw city guide

Nauczyciel tańca

Kolumbia Travel

Fotografía de Hoteles







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska