W ubiegłą sobotę wzięłam do ręki przewodnik turystyczny, który podarowali mi Florian i Stéphanie – moi francuscy przyjaciele, aby znaleźć jakiś kierunek, gdzie moglibyśmy się wybrać. Za cel naszej wyprawy wybraliśmy Sopó (w języku Chibcha kamień lub silne wzgórze), założone w roku 1653 przez zakonnika Francisco Chacón, który przeniósł tam Indian mieszkających wcześniej na terenach Sopó, Cueca i Meusa.
Wyruszyliśmy rano górską drogą i po około godzinie znaleźliśmy się w małym miasteczku, prześlicznie położonym między majestycznymi Andami.
Przy samym wjeździe do miasteczka znajduje się cmentarz, który miał być kluczowym punktem tej wyprawy. Zgodnie z archeologicznymi dokumentami, jakie znalazłam, w wykopaliskach zrealizowanych w tym miejscu znalezione zostały fosy pochodzące sprzed ośmiu wieków, w których spoczywają resztki społeczności wcześniejszej niż Indianie Chibcha – rasa kanibali. Zgodnie z badaniami była to najsilniejsza, najmocniejsza i najbardziej ucywilizowana rasa w całym regionie.
W dokumentach przygotowanych na bazie wykopalisk odkryto, iż społeczeństwo to wykazywało wyraźny podział na grupy społeczne. Osobistości należące do klasy rządzącej grzebane były w częściach położonych wysoko, razem z przedmiotami o dużej wartości, podczas gdy biedni chowani byli w dolinach. Różnice społeczne odnosiły się również do dorosłych i dzieci. Zwłoki dorosłych umieszczane były w kierunku wschód – zachód, a dzieci północ – południe.
Inną ciekawą informacją z punktu widzenia antropologii są groby, w jakich znaleziono całe rodziny. Najprawdopodobniej w kulturze tej w momencie śmierci głowy rodziny, grzebano również pozostałych jej członków.
Kolejna ciekawostka odnosi się do dziwnych rytuałów seksualnych. W fosach znaleziono zwłoki mężczyzny i kobiety ułożone w kształcie krzyża, jeden na drugim, co mogłoby wskazywać na rodzaj prymitywnego rytuału.
Dla mnie wizyta w Sopó okazała się doskonałą lekcją geografii i historii. Nie rozumiem jednak, dlaczego posiadając tak niewyobrażalne bogactwo kuturowe nie promuje się tego miejsca? Dlaczego nie organizuje się wycieczek z przewodnikiem, dlaczego nie opowiada się o przodkach mieszkających na tych terenach? W innym kraju, już dawno otwarto by punkt informacji turystycznej w pobliżu cmentarza, wydrukowano by pocztówki i breloczki do kluczy ze zdjęciem miasteczka, opublikowano by liczne artykuły i zwrócono by uwagę całego świata na Sopó. W miasteczku dwie osoby, jakie zapytałam o historię cmentarza kanibali nie wykazały żadnego zainteresowania, podkreśliły, że absolutnie o niczym nie mają pojęcia i uciekły.
Napisz komentarz
- Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Komentarze
COINCIDENCIA (Dodane przez JOHANNA CRISTANCHIO w dniu - 2006-02-06 09:52:47) No se como abri por csualidad esta pagina, yo vivo en sopo hace cuatro ańos, y no tenia mucho conociemto sobre este tema.
super genial hacer algo con respecto a este tema, yo soy diseńadora grafica, y me gustaria trabajar en esto, cantactame al correo