|
Począwszy od swojego źródła na południu kraju aż po Morze Karaibskie rzeka Magdalena rozbudza u Kolumbijczyków prawdziwą pasję. Jest ona bowiem najważniejszym szlakiem wodnym Kolumbii. Odkryta została przez Rodrigo de Bastidas w roku 1501, kiedy rodowici mieszkańcy tych ziem określali ją jako Yuma – czyli przyjacielska rzeka.
Jednak rzeka Magdalena mimo całego swojego czaru i urody nie jest tak przyjacielska jak mogło by się wydawać, szczególnie na wysokości San Agustín (Huila), gdzie tworzy sławny przesmyk, który wywołuje u mnie dreszcze.
W tym roku Wielki Tydzień spędziliśmy w departamencie Huila, odkrywając tajemniczą, indiańską kulturę San Agustín. Od miasteczka o tej samej nazwie (San Agustín) oddaliliśmy się o zaledwie dwadzieścia kilometrów, aby obejrzeć niesamowity spektakl, którego bohaterką jest rzeka Magdalena.
Między ogromnymi blokami skalnymi, które tworzą coś w rodzaju tunelu, rzeka Magdalena zmuszona jest do zredukowania swojej szerokości do zaledwie 1.70 m (różne źródła podają następujące informacje: 1.20 m, 1.50 m, 1.70 m lub 2.20 m, dlatego też zdecydowałam się podać średnią.), tworząc niesamowicie silny strumień. Rzeka wpada w furię, pieni się niesamowicie i spływa z ogromną szybkością, uderzając z całych sił o kamienne ściany, które pozostawiają tylko wąskie przejście temu wodnemu tytanowi. Uderzanie strumienia o skały jest tak głośne, że wywołuje panikę u obserwujących.
„Wielu pochłonęly już wody rzeki" – opowiadają mieszkańcy San Agustín. Wiele osób zaryzykowało swoje życie, przeskakując przez przesmyk rzeki, mimo kampanii realizowanej w miasteczku, która przestrzega przed tego typu praktyką. Zgodnie z legendą nie można przeskoczyć rzeki Magdaleny z brzegu na brzeg, mimo iż strumień w tym miejscu wydaje się być stosunkowo wąski. Po obu stronach rzeki skały są lekko pochylone w stronę wody, łatwo więc się poślizgnąć i wpaść w odmęty. Prąd rzeczny w tym miejscu jest niesamowicie silny i tworzy potężne wiry. Nie znana jest głębokość rzeki ani jej dno. Wielu śmiałków straciło życie w burzliwych wodach rzeki Magdalena. W większości przypadków nigdy nie odnaleziono ich ciał.

Właśnie dlatego przestrzega się przed zbliżaniem do przesmyku. Jeden niewłaściwy krok zakończyć może życie. Ja bardzo ostrożnie podeszłam do brzegu, aby zamoczyć ręce w wodach rzeki, która natychmiast opryskała mnie całą z dużą siłą. Przesmyk oczarowuje jak demon, który pragnie zawładnąć duszą tych odważnych głupców, którzy myślą, że go przechytrzą. Ci, którzy odważą się przeskoczyć rzekę, umierają w jej głębokich ramionach.
Powered by Castpost
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
(Dodane przez Magdalena w dniu - 2007-10-25 03:28:20) Piękny tekst... |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |