|
Jest w Kolumbii wiele magicznych miejsc, powiedziałabym nawet, że jest ich całe mnóstwo, ale jest jedno zupełnie wyjątkowe. Jego symbolem są ciemnoskóre kobiety, które co dnia spotkać można na plaży w Cartagenie, kiedy kołysząc swoimi szerokimi biodrami, przechadzają się brzegiem Morza Karaibskiego i oferują świeże i soczyste owoce, które charakteryzują Kolumbię.
Las palenqueras to oczywiście plaża, ciepłe morze, tęczowo-kolorowe stroje, palanganas (metalowe miski) umieszczone na ich głowach, przepyszne owoce, warkoczyki, jakie plotą na głowach turystów odwiedzających Cartagenę, ale to również skomplikowana historia kobiet, które niosą na głowach tragedie swoich przodków i symbolizują walkę partyzancką czarnych cimarrones (niewolników - uciekinierów).
 Palenqueras (zdjęcie: Luza http://flickr.com/photos/luchilu)
Nazwa „palenqueras” pochodzi od osady San Basilio de Palenque, położonej 70 kilometrów od eleganckiej Cartageny, między górami i bagnami.
Las palenqueras podtrzymują tradycję afrykańskiej społeczności, która przybyła do tych regionów w czasach hiszpańskiej Konkwisty, kiedy to do Ameryki Południowej przypływać zaczęły statki wypełnione niewolnikami z Czarnej Afryki. Wkrótce potem pojawiać zaczęły się w wysokich górach regionu los palenques, czyli osady, w których afrykańscy uciekinierzy (określani jako cimarrones) chronili się podczas ucieczki przed właścicielami plantacji.
Od wieku XV do czasów współczesnych San Basilio de Palenque, czyli pierwsze miasteczko wolnych niewolników w Ameryce, zachowało się w nienaruszonym stanie i kieruje się własnymi regułami.
Organizacja społeczna
Los palenqueros żyją w ściśle określonej organizacji społecznej, jaką odziedziczyli po swoich afrykańskich przodkach – „ma-kuagro”, zgodnie z którą cała społeczość podzielona jest na grupy wiekowe, co z kolei pozwala na podział pracy, ochronę terytorium i opiekę tradycji, opartej na wartościach takich jak uczciwość, solidarność i wspólnota.
Język
W San Basilio de Palenque mieszkańcy używają na codzień i między sobą własnego języka – kreolskiego, który powstał na bazie słownictwa hiszpańskiego ale z silnym wpływem języków afrykańskich: bantu, kikongo i kimbundu.
Muzyka
Prócz języka w el palenque zachowała się tradycyjna, afrykańska muzyka i produkcja oryginalnych intrumentów, które jej towarzyszą, takich jak la marímbula y bęben el tambor pechiche. Na tych instrumentach wygrywane są następujące rytmy:
- Kreolska champeta
- Son palenquero
- Bullerengue sentado.
Posłuchaj bulleregue w wykonaniu Petrona Martínez z San Basilio de Palenque zatytułowanego: "Bonito que canta":
W Kolumbii zachowało się kilka palenques, na wybrzeżu Atlantyku, w regionach Cauca i Narino, jednak palenque San Basilio jest jedynym miejscem, w którym mimo upływu czasu żyje się jak przed wiekami, kierując się afrykańskimi zwyczajami i rytuałami. Jednym z nich jest rytuał śmierci.
Rytuał śmierci (el lumbalú)
El lumbalú to jedna z najsilniej zakorzenionych tradycji w San Basilio de Palenque. El lumbalú jest rytuałem pogrzebowym, który trwa 9 dni i 9 nocy, podczas których rodzina i przyjaciele zmarłego żegnają go śpiewem, tańcami i alkoholem (w tym przypadku rumem), jak odbywa się to w Afryce. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
(Dodane przez Taita w dniu - 2009-01-13 06:24:06) Ewuniu, bardzo ciekawy artykuł i piękne, bajecznie kolorowe zdjęcia, ale muzyka raczej nie przypadła mi do gustu ;) To raczej nie mój klimat ;) Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i przesyłam moc uścisków :) |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |