|
Jestem Murzynem Lorenzo! […] czarnym, czarnym. Nocą z duszą. Uśpiony bęben u mojej piersi. Czuję ból ognia, czerwone serce w środku, czarne serce na zewnątrz. Serce cień Białego. Tak, mam zbuntowane włosy, mam zbuntowane ręce...
Kolumbijska populacja murzyńska, nazywana również afrokolumbijską, złożona jest z potomków afrykańskich niewolników przywiezionych do Ameryki począwszy od cuasów Konkwisty, w XVI wieku. Europejscy konkwistadorzy wprowadzili tym samym na kontynencie amerykańskim tanią siłę roboczą używaną na plantacjach: bawełny, ryżu, trzciny cukrowej, tytoniu, itd.
Aktualnie największa część tej populacji skupia się w ciepłych regionach kraju, w terenach puszczy lub na brzegach rzek. W departamencie Valle del Cauca kolumbijscy Afrykańczycy zamieszkują okręg Aguablanca. Obok Siloé, Aguablanca jest najbiedniejszą dzielnicą Cali, rozciągającą się w niekontrolowany sposób na północy miasta.
Przejeżdżając tamtędy napotkamy niekończącą się linię domków zbudowanych z desek, kartonów i kawałków bambusa; mieszkań znajdujących się w prawdziwej ruinie, w których żyje około 500 tysięcy Afrokolujmbijczyków, którzy w znacznej większości uciekli od biedy i wojny toczącej się na kolumbijskim wybrzeżu Pacyfiku w ostatnich 20 latach. Szczury i węże spotkamy tu wszędzie. Powodzie z powodu bliskości rzeki nawiedzają ten teren bardzo często, szerzy się malaria i febra. Bezrobocie w niektórych częściach Aguablanca dochodzi do 70 %. Pozostali mieszkańcy zbierają piasek z dna rzeki i śmieci.
Okręg Aguablanca dla niektórych caleños (mieszkańcy Cali) jest miejscem niebezpiecznym, które w ciągu tygodnia jest im bardzo odległe. Przyjeżdżają do Aguablanca tylko w weekendy. Po przekroczeniu linii krzaków marakui i trzciny pojawia się most i jak mówią słowa piosenki:
Most z tamtej strony: Juanchito Most z tamtej strony: Cali
Tutaj, po drugiej stronie rzeki, która przepływa przez Aguablanca, zaczyna się największa strefa dyskotek w całym regionie i najbardziej salsowe miejsce w Kolumbii – Juanchito, który nie zamyka swoich tanecznych parkietów nawet w Wielki Piątek. Kiedy w Cali zamykane są lokale, caleños kontynuują rumbę (tak określa się w Kolumbii imprezę) w dyskotekach Juanchito, aż do momentu kiedy pozwala im na to ich ciało. Tutaj usłyszeć można najwspanialsze rytmy salsy, merengue i vallenatos. Przed laty Juanchito kojarzyło się ze skromnymi platformami skleconymi z desek, które służyły Afrokolumbijczykom za parkiet do tańca. Teraz Juanchito jest tzw. danzódromo, w którym tańczy się do białego rana podobnie jak w filmach.
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |