Fascynujące miejsca w Kolumbii
        Początek arrow Fascynujące miejsca w Kolumbii arrow Na targu w Leticii (kolumbijska Amazonia)

Na targu w Leticii (kolumbijska Amazonia) PDF Drukuj E-mail
wtorek, 28 lipiec 2009

Leticia sama w sobie jest miejscem niesamowitym. Stanowi ona bowiem kolumbijskie wrota do Amazonii. Położona jest w sercu amazońskiej puszczy, na granicy Brazylii, Peru i Kolumbii, co sprawia, że geograficznie rzecz biorąc, staje się jeszcze atrakcyjniejsza.

Do Leticii dotrzeć można z Bogoty tylko i wyłącznie drogą powietrzną. Lot trwa dwie godziny, podczas których podróż rozpoczyna się w wysokich Andach, kontynuuje nad niziną Orinoko, po czym zaczyna się amazońska puszcza, która z lotu ptaka wygląda jak olbrzymia plantacja brokułów. Tak, właśnie brokułów, do których są tak podobne korony wysokich drzew, które porastają „zielone płuca świata”. Od czasu do czasu „plantacja” przecięta zostaje srebrnym wężem, czyli Amazonką, albo którymś z jej dopływów.

Już na tym etapie podróż do Amazonii jest czymś wyjątkowym. Dalej robi się jeszcze ciekawiej.

No bo co powiedzieć o lokalnym targu, na którym codziennie Indianie z pobliskich rezerwatów wystawiają na sprzedaż swoje świeżutkie produkty:

- owoce, jakich nie sposób spotkać w żadnym, innym miejscu Kolumbii, np. copoazú, arazá czy canangucho (znany także jako „aguaje”). Z canangucho przygotowuje się fantastyczny i wyjątkowo aromatyczny sos do sałaty.

Copoazú Arazá

- chleb casabe wykonany z mąki z juki i pieczony na patelni.

Chleb z juki - casabe

Chleb z juki - casabe

- farinha czyli mąka, którą indiańscy mieszkańcy tego regionu posypują dosłownie wszystkie słone dania, używając tego produktu jak Włosi parmezanu.

Indiańska farinha Owoce Amazonii

- świeżo złownione w Amazonce ryby – pirarucú, którego delikatne, smażone mięso smakuje jak filet z kurczaka czy znane z podróżniczych książek piranie.

Pirania

Spacer po lokalnym targu w Leticii jest nie lada przygodą. Nieprzyzwyczajona jednak do wysokiej wilgotności powietrza (100%) i niesamowitego upału (tylko w ciągu dnia, gdyż w nocy robi się naprawdę chłodno), przerywać musiałam wizytę na jarmarku, siadając na pobliskim straganie po to tylko, aby chwilę odsapnąć, wytrzeć spocone czoło i napić się któregoś z egzotycznych i naturalnych soków owocowych. Mój typ to arazá. Czego można więcej chcieć od życia?

Targ w Leticii i pyszny sok z arazá

Do Amazonii wracam ponownie za miesiąc...

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
Leticia
(Dodane przez Ewelina w dniu - 2009-08-01 14:33:50)
To musi być faktycznie niezapomniane przeżycie. Taka gama barw, smaków i zapachów ! No i ma się świadomość, że"tuż za rogiem" czeka niesamowita Amazonia, a na "wyciągnięcie ręki" są Peru i Brazylia.  
Czy to nie jest fantastyczne miejsce !?

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska