|
Mompox to turystyczna perła. Jedno z tych miejsc, które raz odwiedzone wabi urokiem, zaciekawia tajemnicą i pozwala przeżyć coś wyjątkowego.
Posiada wszystko, co czyni ten geograficzny punkt na mapie miejscem, którego nie wolno pominąć w planowanej podróży po Kolumbii. Miasto położone na uroczej wyspie, na najdłuższej, kolumbijskiej rzece Magdalenie, która w sposób naturalny na przestrzeni dziesięcioleci zmieniła kierunek, już staje się intrygującym. To rzeka Magdalena, jak kapryśna kobieta, skazała Mompox - kolonialne miasto, obdarowane wspaniałym klimatem na osamotnienie i powolną śmierć. Uliczki z kolonialnymi budynkami w Mompox Urokliwe architektoniczne białe domostwa z przestronnymi patio, uliczki po których przebiegają objuczone tropikalnymi owocami osiołki, jakby poszukując dawnego, handlowego szlaku tak ważnego dla życia miasta, potęgują wrażenie realizmu magicznego Marqueza. To w tej scenerii - w Mompox powstała kinowa wersja "Kroniki zapowiedzianej śmierci". To tutaj mieszkał Santiago Nasar w filmie "Kronika zapowiedzianej śmierci", nakręconym na podstawie książki Marqueza pod tym samym tytułem. W rzeczywistości był to budynek portowy na rzece Magdalenie. Zwraca uwagę położony w samym sercu miasta, w jego centralnej części, biały cmentarz. Upodobały go sobie gromady kotów, wygrzewających się leniwie na nagrobkach i z pewnym zdumieniem i niechęcią zerkających na turystów-intruzów. Biały cmentarz w Mompox
Koty na nagrobkach w Mompox Mompox zasługuje na nazwę gastronomicznego królestwa. Należy tu spróbować szmaragdowo-zielonego deseru z lokalnych limonek w zalewie cukrowej i mlecznej chicha colonial! Ta ostatnia, przygotowana na bazie ryżu, z goździkami i zielem angielskim, liśćmi pomarańczy, solą morską i cukrem trzcinowym, zgodnie z recepturą z czasów kolonialnych, nie tylko doskonale gasi pragnienie, ale też pozwala rozsmakować się w kulinarnym kolorycie miasta. Jeden z przysmaków Mompox - wino z karaibskich winogron zwanych "corozo" Mieszkańcy uważają Mompox za swoisty skarbiec srebra, a dokładnie niezwykle delikatnej biżuterii z filigran. Wytwarza się ją tutaj metodami tradycyjnymi. Najpierw Hiszpanie nauczeni tej sztuki przez mistrzów arabskich, wykonywali ozdoby za czasów Konkwisty. Obecnie lokalni rzemieślnicy-artyści z podobnym talentem wyczarowują biżuterię z filigran, czyli delikatnych siatek i struktur przestrzennych, tworzonych ze srebrnych drucików, czy wręcz nitek. Naszyjnik z filigran w Mompox Broszka w kształcie motyla - srebrne filigrany z Mompox Wyjątkowe miejsce, piękna architektura, specyficzny klimat, żywa historia, realizm magiczny jak u Marqueza, unikalne rzemiosło i lokalna uczta dla podniebienia są gwarancją, że Mompox to wymarzone miejsce do spędzenia kilku dni, będących prawdziwym, kolumbijskim upominkiem. Artykuł opublikowany w magazynie turystycznym w Polsce - All Inclusive. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Czas (Dodane przez Anna w dniu - 2011-11-25 18:50:45) W Mompox czujesz jak blisko nas jest nieznany czlowiek i jego indywidualna historia. Wielkie przezycie... | Ceny filigran w Mompox (Dodane przez Ewa w dniu - 2011-11-24 05:48:28) Filigrany oferowane sa w roznych cenach w zaleznosci od wielkosci ozdoby. Malutkie wkrecane kolczyki kupic mozna i za 10 USD. Taki naszyjnik, jak ten, ktory mam na szyi na zdjeciu, kosztuje okolo 1000 USD, czyli dla kazdego cos sie znajdzie. | (Dodane przez Monika w dniu - 2011-06-28 09:51:16) Cudo! Moim marzeniem jest kiedyś odwiedzić te miejsce. | piekne (Dodane przez Inka w dniu - 2011-03-14 18:17:29) Piękne są te cudeńka z filigran! A znasz ceny? Przeciętny człowiek pewnie jedynie może pomarzyć o tej biżuterii... pozdrawiam! | Macondo w Mompox (Dodane przez Ewelina w dniu - 2011-03-07 14:29:11) Ktoś, podobnie jak ja, zakochany w realizmie magicznym Marqueza, na pewno umieści Mompox na początku listy miejsc, które pragnąłby zobaczyć w Kolumbii.Te białe. kolonialne, tak piękne w swej prostocie, uliczki tworzą niesamowity klimat. Zresztą ta biel ma coś w sobie i jest jedyna w swoim w swoim rodzaju ....taka kolumbijska.Bo przecież to nie tylko te uliczki , ale i ten cmentarz ! No, a te filigrany to rzemiosło czy magia ?. I jak tu nie marzyć o tej Kolumbii.... | Są takie miejsca (Dodane przez Anna w dniu - 2011-03-06 08:16:46) Podróż marzeń... Gdzie można wykupić w Polsce tego typu wyjazd? |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |