|
Aby móc otrzymać raport ocen z pierwszych studiów podyplomowych, jakie zrealizowałam w Kolumbii, zmuszona byłam do uczestnictwa w obowiązkowym przedmiocie Uniwersytetu Rosario, gdzie w marcu tego roku obroniłam pracę dyplomową i uzyskałam tytuł Specjalisty ds Zarządzania i Administracji Kulturą.
Przedmiot ten polega między innymi na dokładnej wizycie całego budynku Uniwersytetu, klasztoru, kaplicy Matki Boskiej zwanej La Bordadita (Haftowana) i całej części administracyjnej tego elitarnego centrum edukacyjnego. Dzięki tej wizycie pozwolono nam dostać się do biura Rektora Universytetu – pana Hansa Petera Knudsen Quevedo.
W biurze tym oprócz niezliczonej ilości portretów założycieli Uniwersytetu (1653), na przeciwko drzwi ustawiony jest mebel pokryty materiałem podobnym do zamszu w ciemno czerwonym kolorze. Zgodnie z tym co opisują historycy, sofa ta należała do Szymona Boliwara i jego powiernicy – Manuelity Sáenz. Na tej sofie kolumbijski Wyzwoliciel siadał, aby prowadzić rozmowy ze swoją ukochaną Manuelą.
Mimo iż pozwolono nam na niej usiąść, nie odważyłam się tego zrobić. Zrobili to moi koledzy. Dla mnie sofa ta stanowi pewien symbol o dużej zawartości historycznej, przedmiot muzealny... a nie jakiś tam mebel.
Kto wie, czy właśnie na tej sofie nie decydowano o historii Kolumbii – historii bardzo długiej i skomplikowanej, gdyż jak wspomniał nam między wierszami oprowadzający nas profesor, konwersacje prowadzone na tej sofie były z pewnością bardzo długie. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |