|
Dziś przy śniadaniu, siedząc przy otwartym oknie z filiżanką pachnącej cynamonem kolumbijskiej kawy, wpatrzona w moją starą juz znajomą, Matkę Boską z Guadalupe, tę samą, do której modlą się i płaczą wszystkie bohaterki latynoskich telenowel, serwowanych nam bez opamiętania we wszystkich krajach europejskich, która w ciągu dnia i nocy zagląda przez moje kuchenne okno, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego Kolumbię zwykło się nazywać El Dorado.
Po krótkiej chwili, znalazłam odpowiedź, bardzo prostą odpowiedź. Chodzi tutaj oczywiście o złoto, ale nie to twarde, łowione w rzece, ani to, które znamy z kryminalnych filmów - w sztabkach. Kolumbia jest po prostu złota.
Złote są soczyste mango, złoty jest kremowy miąższ rosnących tu w niezliczonych ilościach bananów, jakże różniących sie w smaku, od tych zielonych, które przypływają do nas na statkach, dojrzewając pod pokładem... Złote są słodkie ananasy, złote - podłużne kuruby, złote - małe czeresinki, nazywane tu uchuvas, obierane każdego ranka przez tysiące damskich i zmęczonych rąk w biednej dzielnicy San Victorino. Złote sa kwaśne, ale jakże pyszne, kupowane na rynku Spalonego Kija grapefruity, złote – marakuje, znane jako pełne malutkich pestek owoce namiętności. Złote wreszcie, kąpiace się w złotym oleju plasterki słodkiego platana. Złoty jest uśmiech ludzi, złota jest Kolumbia…
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
liza (Dodane przez liza w dniu - 2006-03-23 14:47:36) me haces brotar lagrimas amarillas | ke viva colombia (Dodane przez diego w dniu - 2005-12-17 15:02:19) !!!! me ha encantao tu pagina°!!!! |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |