|
Wybrałam się dzisiaj na spacer do Macareny. Macarena w Bogocie nie jest związana, jak można by przypuszczać, ze znaną piosenką i tańcem, który wiele lat temu był niezwykle popularny w Polsce. Nazwa dzielnicy odnosi się natomiast do słynnej hiszpańskiej Matki Boskiej, la Virgen de la Macarena, której figura przywieziona została wiele lat temu w to miejsce.
Macarena to jedna z najładniejszych i najmodniejszych w tej chwili dzielnic Bogoty, która spopularyzowała się kilka lat temu, gdyż „urosło” w niej wiele miłych i sympatycznych restauracji, niezwykle podobnych do tych, które znajdują się w Zona Rosa (droga i ekskluzywna dzielnica Bogoty, położona na północy miasta). W Macarenie mieszkają generalnie studenci, artyści, intelektualiści i reprezentanci wolnych zawodów, choć z miesiąca na miesiąc mieszkania tutaj stają się coraz droższe.
 Restauracja w Macarenie
 Restauracja w Macarenie
Macarena nie ma w sobie jednak ani nowobogactwa, którym przesycona jest Zona Rosa, ani też nie jest tak zanieczyszczona jak centrum Bogoty. Przypomina trochę kolonialną La Candelarię, ale jest nowocześniejsza. Położona jest wysoko, ponad centrum, przy samych Andach, jedną ulicę ponad Placem do corridy Santa Maria. To dlatego w Macarenie jest cicho, spokojnie i niesamowicie przyjemnie.
 Plac do korridy Santa Maria w Macarenie
Uwielbiam tam chodzić, gdyż sama wspinaczka do Placu Santa Maria jest niezwykle atrakcyjna i przypomina spacer po palmiarni. Pełno tu tropikalnych drzew, w sobotnie przedpołudnie ludzi jest niewielu, bo restauracyjki wypełniają się dopiero wieczorem. Ale po co chodzić po Macarenie przedpołudniem? A no po to, że znajduje się tam wspaniały, mały sklepik z naturalnymi produktami, którego samo odwiedzenie jest już sympatycznym wydarzeniem. W tym to właśnie sklepiku zaopatruję się w organiczny dżem z rabarbaru, który w Kolumbii jest dość trudny do znalezienia, sałatę, szpinak, cukinię i pomidory hodowane bez nawozu, świeży, żytni chleb z orzechami ziemnymi i quinua ("kiuna" w języku keczua), czyli niesamowicie bogate w witaminy i proteinę zboże, rosnące w Andach, określane przez Indian jako „pszenica Inków” albo „peruwiański ryż”.
 Pole quinua w Andach
Na całej długości Andów quinua używana jest jako podstawa lokalnej gastronomii, zastępując ryż. Sprzedawana jest także prażona, w formie mąki, makaronu, płatków podobnych do owsianych, itd. Ja kupuję quinua w płatkach i zjadam ją z jogurtem na drugie śniadanie w pracy.
 Świeża quinua
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Dzielnica Macarena (Dodane przez Justyna w dniu - 2008-09-17 04:32:27) Bardzo chętnie odwiedzę Macarenę, po tak wspaniałym opisie.Coraz bardziej jestem mile zaskakiwana różnorodnością i barwami Kolumbii, także może niedługo dane mi będzie zobaczyć to na własne oczy.Pozdrawiam cieplutko z mokrej i zimnej Warszawy! | Macarena (Dodane przez Ewelina w dniu - 2008-09-14 14:51:16) Jestem pewna,że sama bym tam chodziła.Róznorodność Bogoty coraz bardziej podbija moje serce.A ten sklepik po prostu super.Miło było z Tobą "wybrać się" do Placu Santa Maria itd....itd. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |