|
Zapiski z podróży – Popayán, Cauca
Popayán – kolonialne, białe miasto ze złotymi szyldami, które błyszczą w zachodzącym świetle. Mekka kolumbijskiej arystokracji. To jednocześnie bardzo romantyczne, andyjskie miasteczko, pełne historii i tradycji.
Spacerując pośród otynkowanych na biało budynków, z których każdy posiada piękne i obszerne patio, i świątyń, których jest tu sporo (szacuje się, że co 150 metrów jedna), mam wrażenie, że przeniosłam się do czasów Konkwisty i Królów Katolickich. Te białe budynki widziane w zamglonym świetle poranka, wydają się być jakieś nierzeczywiste, jakby z innego, nie znanego nam świata.
Nocujemy na centralnym placu miasta, w olbrzymiej rezydencji z niezliczoną ilością schodów i okien okalających tonące w kwiatach patio. To miejsce to „Domostwo Wicekróla”. Zasypiamy przy otwartym oknie, przez które obserwujemy oświetlone, białe budynki Katedry i Ratusza, okalające centralny plac miasta. Pokój jest ogromny, składa się z dwóch pomieszczeń, oddzielonych szklano-drewnianymi drzwiami i posiada trzy balkony. Zasypiam, zasłuchana w szept historii i pamięć o osobach, które były tu przede mną.
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |