Ludzie
        Początek arrow Osoby arrow O Leonor Espinosie i o tym jak spałaszowałam krokodyla

O Leonor Espinosie i o tym jak spałaszowałam krokodyla PDF Drukuj E-mail
sobota, 24 kwiecień 2010

W pracy wyznaczono mnie za osobę odpowiedzalną za przygotowanie promocji produktu pt. kolumbijska gastronomia jako elementu kolumbijskiej turystyki. W związku z tym spotkałam się wczoraj z jednym z najbardziej znanych chefów – Leonor Espinosą i jej córką Laurą.

 Leonor Espinosa to jedyny, kolumbijski chef, który występuje w międzynarodowym programie telewizyjnym „El Gourmet”, przygotowując dania narodowej kuchni. Nie jest to jednak powszechnie znana kolumbijska gastronomia. W przypadku Leonor promowana przez nią kuchnia to tak zwana „gastromía evolucionada”, co oznacza, że jej bazą są tradycyjne składniki i receptury kuchni kolumbijskiej, ale w wydaniu haute cuisine. Rezultat jest po prostu niewiarygodny.

Leo ma w centrum Bogoty dwie restauracje. I tutaj – moje pozytywne zdziwienie, gdyż większość znanych restauracji znajduje się na północy miasta, w tzw. strefie „Zona Rosa”, która jak na mój gust jest zbyt nowobogacka i nie lubię tam uczęszczać.

Natomiast tuż pod moim nosem, mam, jak się okazuje, jedną znaną wszem i wobec restuarację L. Espinosy - „Leo, Cocina y Cava” i drugą, czyli nowo otwarty bar – restaurację - „Bardeleo”.

Tam właśnie sobie wspólnie pogadałyśmy, przy okazji kosztując przysmaków tej fantastycznej kuchni.

Jadłam już w życiu różne rzeczy, od pieczonego węża i ciepłego mleka klaczy zaczynając, przez sawannianego dinozaura zwanego ocarro i na czekoladzie z rozpuszczonym żółtym serem i smażonej piranii kończąc. Tym razem było niezwykle apetycznie.

PRZYSTAWKA (z regionu Pacyfiku)

I tak jako przystawki spóbowałam cebiche (czyli marynowanej surowej ryby) w sosie z mleka kokosowego z dodatkiem cilantro cimarrón (kolendry) i czarnej bazylii.

DANIE GŁÓWNE (z regionu Amazonii)

Daniem głównym był wędzony w piecu węglowym szaszłyk z małego, amazońskiego krokodyla zwanego babilla, na tortillach z kukurydzy z sosem z żółtego chili.

 



Mały, kolumbijski krokodyl zwany babilla /Fot. Freddy Muñoz/




Babilla od tyłu /Fot. Andrés Carmona/

SOK NATURALNY (z regionu Karaibów)

Ponieważ w Kolumbii do żadnego posiłku nie może zabraknąć soku, z któregoś z licznych tu owoców tropikalnych, tym razem mój wybór padł na corozo. Pojęcia nie mam jak się ten owoc nazywa po polsku, ale jest on wizualnie podobny do kokosa, który również rośnie na palmie w regionie Karaibów.



Wejście do restauracji "Bardeleo"




Wnętrze restauracji "Bardeleo"




Restauracja "Bardeleo" w centrum Bogoty

Spotkanie było wyjątkowo udane i od maja zaczynamy comiesiączne nagrywanie 5-minutowych filmików, w których Leo przygotowywać będzie 12 przepisów z 12 najbardziej znanych regionów Kolumbii do naszego oficjalnego portalu turystyki Kolumbii.

Szczęśliwa wróciłam do domu i tylko wieczorem miałam jakieś wyrzuty sumienia, że zjadłam tego krokodyla. Chyba machał mi całą noc swym mięsistym ogonem w żołądku.  

 

 

Gdzie znajduje się “Bardeleo”

Kolumbia

Centrum Bogoty

Pasaje Santa Cruz de Mompox

Calle 27B No 6-73, drugie piętro

Rezerwacje:

Tel.

(+ 57) 1 286 00 50; 

(+ 57) 1 286 05 39

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
Super
(Dodane przez Anarch w dniu - 2010-05-04 10:29:58)
Bo juz myslalem ze to restauracja dla bogaczy, podczas gdy ja prosty plebejusz. 
 
No to krokodyla bede mial wktorce z glowy, jeszcze tylko ogon kangura... i zadek weza.
Ceny
(Dodane przez Ewa w dniu - 2010-05-03 17:35:41)
Nie jest zle. Ceny sa na kieszen srednio zarabiajacego Kolumbijczyka. Nic wspolnego z "Andrés Carne de Res", ktory na te warunki jest bardzo drogi. Tak ze luzik ;)
A jakie ceny?
(Dodane przez Anarch w dniu - 2010-05-03 10:28:36)
Czy danie krokodyla mojej lubej doprowadzi mnie do finansowej zguby?

(Dodane przez Kate w dniu - 2010-04-26 16:40:52)
Ależ piękne miejsce,ale wolałabym nie wiedzieć co tam podaliby mi do jedzenia ;-)
Przysmaki z Bogoty
(Dodane przez Ewelina w dniu - 2010-04-26 06:41:26)
No cóż o tych pysznościach możemy tylko pomarzyć. Ale cieszę się, że tam trafiłaś i możesz nam chociaż o tym opowiedzieć. 
Rozumem Twoje wyrzuty sumienia. Ja również mam ten problem kiedy jem np. sarninę. Jednak zjadam ją ze smakiem. Ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie czynię tego zbyt często.

(Dodane przez Ewa w dniu - 2010-04-25 17:31:17)
Tak, wlasnie tam ;) Czyzby tam sie palilo?

(Dodane przez Tato w dniu - 2010-04-25 16:14:45)
Czy ta restauracja ( na zdjęciu) jest zlokalizowana przy bocznej uliczce obok Muzeum Narodowego w Bogocie?

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
dalej »







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska