|
Wita nas na wewnętrznym patio swojego domu, który znają wszyscy mieszkańcy Santa Elena i wskazują go palcami, mówiąc: „To tam, na lewo, za dwoma zakrętami. Ma tabliczkę z nazwą.” Po dłuższej chwili szukania, trochą zrezygnowani, znajdujemy wreszcie słynną Chatę Chuchú (Choza del Chuchú). Jest to duży, murowany budynek z elementami drewna, wykonany według XIX – wiecznego projektu. Z okna pokoju wypływają w powietrze rytmy pochodzące ze starego patefonu. Taras otoczony jest kuframi, rowerami i licznymi przedmiotami pochodzącymi z epoki, która poza domem już dawno minęła, ale tutaj – wewnątrz czas zatrzymał się uchwycony w sieć ścian i staroci.
Chuchú wstaje ze swojego fotela w niebieskiej koszuli, rozpiętej na piersi, z podwinętymi rękawami. Głowę przykrywa mu czarny beret, spod którego zwisają długie włosy, takie same jakie nosił Ernesto Che Guevara. Na szyi zawieszony ma aparat – jedyne narzędzie pracy tego artysty, który otwiera nam drzwi swojego studia, biblioteki, kuchni, a nawet sypialni.
Zaprasza nas do obejrzenia zdjęć, które wydają się być jego oknem na świat. Uchwycone obrazy odbijają bowiem to wszystko, co Chuchú znajduje w książkach i filmach. Swoje pomysły owija jednak w antyczne stroje, przebiera za wczoraj i przyciemnia sepią.
Ten niesamowicie wrażliwy człowiek, który skończył jedynie pierwszą klasę liceum, już niedługo zda maturę. Biologię zaliczy unieśmiertelniając to wszystko, co go otacza; wiedzę o społeczeństwie znajdzie w twarzach swych sąsiadów z miasteczka Santa Elena, które on sam wybrał na swoje miejsce na Ziemi, aby następnie przelać je na fotograficzny papier; hiszpański zda, recytując jeden ze swoich wierszy, który rodzi się po długim dniu pracy myśliwego, bo:
Być fotografem to być myśliwym. Wyzwanie dostrzeżone za pośrednictwem oczu, przekazane za pomocą mózgu i wykonane palcami.
Być fotografem to tworzyć światłem. Kodyfikować przestrzeń, rozmiary i ich wzajemne relacje. Ścinać kawałki rzeczywistości i wyrażać je jako całość za pomocą fragmentów.
Być fotografem to zobaczyć od nowa ogrom w całej swej okazałości i wnętrze z jeszcze większą głębią. Być fotografem to odkrywać świat. […]
Być fotografem to rozplatać rzeczywistość, nabyć świadomość jego możliwych wymiarów, planować ją dalej niż opisy, niż świadectwa.
/Być fotografem Julia Vargas-Weise Boliwia/
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |