I cierpliwie czekają…

I_cierpliwie_czekajaCechą, która szokuje mnie w mentalności mieszkańców Ameryki £acińskiej, jest fakt, że nigdy się nie buntują i nie walczą o należne im prawa. Obserwuję to zachowanie na każdym kroku i coraz bardziej zaczyna mnie ono irytować.

Przyjrzyjmy się następującym sytuacjom:

1. Wsiadamy do miejskiego autobusu, który zatrzymuje się po kilkanaście minut na każdej sygnalizacji świetlnej, celowo spowalniając jazdę środka komunikacji miejskiej, w poszukiwaniu pasażerów, jako że kierowcy płaci się tutaj od przewożonej osoby (tzw. wojna o centavo (grosz)), dlatego, za wszelką cenę, walczy on o klienta i odbiera pasażerów temu, który jedzie za nim i przed nim. Nikt z pasażerów nie mruknie ani jednego słowa protestu.

2. W banku, kolejkę kikudziesięciu osób obsługuje jeden urzędnik, podczas gdy pozostali pracownicy spożywają w spokoju obiad lub piją kawę.
Nikt z czekających w kolejce nie komentuje. Cierpliwie czekają…

Tytułem konkluzji, krótka opinia zbuntowanego Mario:

Jesteśmy apatyczni, obojętni, pozbawieni inicjatywy, wygodni, mało dynamiczni.
Zawsze czekamy, aż ktoś inny zabierze głos, ktoś inny pokaże twarz. Jesteśmy zbyt leniwi, aby pisać, boimy się protestować, wolimy komentować wydarzenia w korytarzu. Poruszamy się na niskich obrotach.

Deja un comentario

Tu dirección de correo electrónico no será publicada. Los campos obligatorios están marcados con *