|
Ostatnio skolumbianizowałam się już tak bardzo, że wszystko robię na ostatnią minutę. Dawniej, jeszcze w czasach uniwersyteckich, przygotowywałam się do egzaminów spokojnie. Wyjmowałam książki jakieś dwa tygodnie przed wyznaczoną datą i powoli, każdego dnia przeglądałam moje notatki. Wszystko chłodno skalkulowane. Miałam dokładnie, odpowiednio wcześniej zaplanowane weekendy, wakacje, spotkania ze znajomymi. Zawsze ze sporym wyprzedzeniem.
W tej chwili całe moje życie postawione jest na głowie i jest niewątpliwie bardzo spontaniczne. W sobotę Mario mówi: „Jedziemy się poopalać!” Pakuję więc plecak i za chwilę wyjeżdżamy. Prezenty na Gwiazdę kupowałam na wariata na kilka dni przed wyjazdem do Cali. Zadania domowe na Specjalizację najczęściej robię na ostatnią chwilę w noc poprzedzającą zajęcia. Nawet postanowienia noworoczne publikuję na końcu lutego, a nie 31 grudnia jak to jest w zwyczaju.
Mówi się, że Nowy Rok to nowe życie. Szczerze mówiąc, nie oczekuję tym razem wielkich zmian. Czuję się szczęśliwa, mam jak zawsze mnóstwo planów i projektów, ale także ogromną ochotę na ich realizację. Nie chcę, żeby pozostały one na tej liście nietknięte do przyszłego roku.
Moje postanowienia noworoczne na rok 2006 prezentuję poniżej (kolejność nie jest istotna):
1. Zapisać się na siłownię (i uczęszczać na nią minimum dwa razy w tygodniu).
2. Zgubić kilka zbędnych kilogramów, które pojawiły się tu i tam w związku z siedzącym trybem życia i godzinami spędzanymi przed komputerem.
3. Przystąpić do egzaminu na tłumacza przysięgłego ze wskazaniem na tłumaczenia prawne, dyplomatyczne i handlowe na Uniwersytecie Narodowym w Bogocie w czerwcu.
4. Obronić pracę dyplomową ze Specjalizacji z Dziennikarstwa Cyfrowego, Kulturalnego i Międzynarodowego w lipcu.
5. Podszkolić angielski (Centrum Kolumbijsko – Amerykańskie).
6. Pić mniej kawy (ale bez przesady).
7. Nie stresować się tak bardzo wszystkim.
8. Nie użalać się bez przerwy.
9. Nie jeść tyle lodów z makadamii ani czekolady (od tego się tyje).
10. Wykorzystać jak najlepiej całoroczną, bogotańską wiosnę.
11. Częściej kontaktować się z przyjaciółmi (dzwonić i pisać do nich regularnie).
12. Nie wydawać tyle na buty – moją obsesję (powinnam zapisać ten punkt, ale wiem, że i tak go nie spełnię, więc opuszcza tę listę).
13. Zrealizować przynajmniej połowę tych postanowień. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
(Dodane przez anonim w dniu - 2007-12-30 12:47:14) zarombisty tekst | (Dodane przez Rzeźnik w dniu - 2007-12-18 08:53:42) bez sensu | (Dodane przez Anna w dniu - 2006-02-26 17:32:56) A co z odwiedzinami w Mongolii z Marito w Twoje urodziny??? CZEKAMY... | :) (Dodane przez tomek w dniu - 2006-02-24 16:57:47) Powodzenia:) ja też postanowiłem sobie ostatnio kilka pozytywnych rzeczy i wytrwale trwam w ich wypełnianiu , Tobie tez tego zyczę:) | No es tan costoso (Dodane przez Ewa w dniu - 2006-02-23 16:08:52) Apreciado Oscar: No todo en la vida es plata y si uno sabe como hacer las cosas, resulta que no es tan costoso. Veamos: 1. Gimnasio no me cuesta casi nada ya que es el gimnasio de la Universidad donde estudio (excelente por cierto) que me permite practicar el deporte todos los días a cualquier hora. Valor 18.000 pesos mensuales. 2. Graduarme como Especialista en Periodismo Digital, Cultural e Internacional tampoco me cuesta ya que me gané la beca por parte de ICETEX. Valor: 0 pesos. 3. Tomar menos café. Valor: 0 pesos. 4. No estresarme tanto. Valor: 0 pesos y mucha paciencia. 5. No quejarme tanto. Valor: 0 pesos y mucha paciencia. 6. Estar más pendiente de los amigos, escribirlos y llamarlos regularmente. Valor: 0 pesos y mejor organización. 7. No comer tantos helados de macadamia ni chocolate (esto engorda). Valor: 0 pesos y mucha fuerza de voluntad. 8. Disfrutar la eterna primavera de Bogotá. Valor: 0 pesos. 9. Perfeccionar el inglés (Centro Colombo Americano). Valor: 170.000 pesos mensuales y arranco después del grado, cuando tenga un poquito más de tiempo. 10. Hacer el examen de traductora oficial con énfasis en textos jurídicos, diplomáticos y comerciales en la Universidad Nacional en junio. Valor: este sí es costoso, 408.000 pesos. | y todo eso (Dodane przez oscar w dniu - 2006-02-23 15:04:55) oye pero debes tener buen dinero para poder hacer todo eso no???
| muy interesante (Dodane przez ana carolina paz reyes w dniu - 2006-02-23 12:42:54) lo vas a lograr |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |