|
wtorek, 03 styczeń 2006 |
|
Tegoroczne Boże Narodzenie było pierwszym, jakie miałam okazję spędzić na kontynencie południowoamerykańskim. Okazało się one niezapomnianą przygodą, pełną niezwykłych sytuacji, nowych i atrakcyjnych zwyczajów dla osoby, która do tej pory przyzwyczajona była do innego rodzaju grudniowych obchodów, bardziej tradycyjnych, duchowych i religijnych.
W tej chwili moja głowa pełna jest wrażeń i obrazów, o których chciałabym opowiedzieć natychmiast. Myślę jednak, że lepiej będzie dawkować te informacje. W najbliższych dniach podzielę się z Wami tym wszystkim co zobaczyłam, poczułam, poznałam i czym zachwyciłam w ostatnich dniach grudnia.
Życzę Wam czytelniczej podróży wypełnionej niespodziankami, uśmiechem i emocjami związanymi z tym, czym naprawdę jest kolumbijskie Boże Narodzenie.
Życzę również, aby ten nowy 2006 rok przyniósł Wam tylko dobre rzeczy i aby każdy z Was był tak szczęśliwy jak ja w tym momencie, ponieważ zgodnie z tym, co przeczytałam na jednym z murów Cali: szczęście zależy wyłącznie od nas, gdyż „jest naszą decyzją”.
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |