Początek arrow Teksty Ewy Kulak arrow Moje banany

Moje banany PDF Drukuj E-mail
sobota, 10 luty 2007

Jeśli rozpocznę stwierdzeniem, że widok bananowca od zawsze wywoływal u mnie miły dreszczyk, niejedna osoba czytająca te słowa, uśmiechnie się. Prawda jest jednak taka, że w mojej opinii najbardziej podniecającą "wzrokowo" rośliną, jest właśnie bananowiec. Nawet na mojej stronie internetowej umieściłam bananowca, żeby było jak najbardziej swojsko i "mojo". I żeby czuło się Kolumbię od samego wejścia...

Kiedy pierwszy raz będąc w Afryce zobaczylam "drzewa bananowe", których fantastyczne długie, jakby porwane, soczysto-zielone liście pokryte czerwonawym pyłem falowały w powietrzu, wiedziałam, że będzie to moja ulubiona roślina.

W Kolumbii na każdym kroku spotkać można bananowce. Nie trzeba nawet wyjeżdżać na wieś, gdyż rosną one w ogródkach, na osiedlowych klombach, a nawet w donicach. Wystawiają nawet swoje zielone głowy ponad plantacjami kawy, dając w ten sposób kawowym drzewkom odrobiny cienia.

Kolumbijczycy nazwają bananowce "drzewkami", ale w rzeczywistości nie są to drzewa. Bananowiec jest ogromną trawą, która może osiągnąć nawet 15 metrów wysokości. Jest to zarazem największa trawa na świecie.

Kiedy liście tej trawy zaczynają się otwierać, górne przykrywają kapami dolne, tworząc w ten sposób coś na kształt łodygi, przypominającej pień drzewa. Nie jest to jednak prawdziwy pień, gdyż nie jest on drewniany.

Bananowce rosną głównie w klimacie gorącym i bardzo wilgotnym i składają się w 80% z wody. Z małej roślinki, w ciągu 9-12 miesięcy możemy spodziewać się już plonów – wielkiej kiści bananów ważącej średnio od 20 do 25 kg.

Banan jest fantastyczną rośliną. Jest nie tylko piękny sam w sobie jako jasnozielone "drzewko", ale po swojej śmierci sam siebie zastępuje kolejną rośliną. W momencie ścięcia dojrzałych już bananów, ścina się również "pień" i roślina usycha. Zanim jednak ten moment nastąpi roślina – matka wypuszcza nowe, boczne łodygi i w ten sposób gwarantuje swoje potomstwo i kontynuację plantacji bananów.

Mam pewne marzenie, dotyczące "drzewek bananowych", których widok tak mnie zachwyca. Pewnego dnia w Kolumbii i musi to być koniecznie w Regionie Kawy, bo tylko tam świeci odpowiednio gorące, tropikalne słońce, a egzotyczne kwiaty wylewają się z doniczek, będę miała moją, własną, niewielką finkę. Nie chcę mieć na niej ani domu, ani żadnych basenów, ani koni, o czym marzy wiele osób. Ja chcę tylko bananowy las, taki sam jaki widziałam blisko Parku Kawy, który odwiedziliśmy z moimi rodzicami miesiąc temu. W tym bananowym lesie, między dwoma bananowcami rozwieszę mój kolorowy hamak. A przy wjeździe, na kamiennej płytce, wypisana będzie nazwa mojego rodzinnego miasta - "GOSTYŃ".

Moje banany

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze

(Dodane przez kubus w dniu - 2008-11-07 16:37:48)
te zdjecie na ktorym jestes to jest moje marzenie
Bananowiec jest ogromną byliną, ale nie
(Dodane przez przechodziłemObok w dniu - 2008-07-08 04:29:05)
Bananowiec jest ogromną byliną, ale nie "trawą"
kih
(Dodane przez pp w dniu - 2008-04-28 13:59:34)
ja mysle żę nie morzna posadzić takiego drzewa w polsce

(Dodane przez AlicjaS w dniu - 2007-03-04 11:36:33)
Piekna strona internetowa, trafilam tu za posrednictwem bloga Novelki. Mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko temu, ze jeszcze kiedys tu zajrze :) O Kolumbii wiem niewiele, ale wizja wlasnego lasu bananowego jest na pewno pociagajaca - i do tego ten hamak rozpiety miedzy dwiema trawkami...
bananowa finka!
(Dodane przez Anna w dniu - 2007-02-10 12:03:38)
Pamietam,wspominalas o tym marzeniu w Candelarii-jest to marzenie bardzo skromne-mysle,ze bardzo realne...

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »

Księgi gości

Cykl kina kolumbijskiego w Polsce







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska