live chat application
 
        Początek arrow Teksty Ewy Kulak arrow Mieszane pary - zalety czy problemy?

Mieszane pary - zalety czy problemy? PDF Drukuj E-mail
wtorek, 31 styczeń 2006

ParaOd dawna już, analizując związek mój i moich koleżanek, które zdecydowały się na życie z obcokrajowcem, zabierałam się do napisania tego artykułu. Chciałam opowiedzieć o naszym życiu, o przeszkodach na jakie napotykamy, ale również o wspaniałym i interesującym doświadczeniu z punktu widzenia socjologii.

Stare reguły miłości mówią, że aby para była szczęśliwa, powinna składać się z osób podobnych, należących do tej samej klasy społecznej, posiadających podobny stopień edukacji, urodzonych w tej samej kulturze i w jednym regionie świata. Wydaje się, że to właśnie zagwarantuje jej lepsze zgranie i zrozumienie. Przynależność do innych religii i ras, mieszkanie w różnych częściach świata, porozumiewanie się innymi językami, przyzwyczajenie do różnych gastronomii spowodować może komplikacje w codziennym życiu.

Jednym z rezultatów globalizacji są właśnie pary i małżeństwa mieszane, złożone z dwóch osób należących do dwóch różnych narodowości. Aktualnie związki te nie budzą już tak wielkich emocji jak 20 lat temu. Jak wykazują statystyki Polki na przykład, które zdobyły sobie na świecie famę doskonałych matek i żon, związując się z obcokrajowcami chętnie wybierają na życiowych partnerów mieszkańców Europy Zachodniej lub Amerykanów, aby zapewnić sobie w ten sposób lepszą przyszłość.

Innym, podobnym przykładem jest Szwajcaria – najbogatszy kraj na świecie, z Produktem Krajowym Brutto 52879 dolarów na głowę w roku 2005, po Luksemburgu i Norwegii, gdzie według danych Federalnego Biura Statystyk jedno na trzy małżeństwa jest mieszane. Szwajcarzy poślubiają przede wszystkim: Włoszki, Francuzki i Latynoski, które wydają im się bardziej atrakcyjne od swoich rodaczek. Kobiety szukają zaś lepszych warunków życia.

Życie w mieszanym związku oznacza zaakceptowanie wszelkich przeszkód i trudności prawnych, społecznych, kulturowych i finansowych, jakie się z tym wiążą. Jest to niewątpliwie wielkie wyzwanie, które należy przyjąć i odpowiednio nim kierować, aby nasze życie nie stało się koszmarem.

Nowy dom i nowa ojczyzna
Mario i EwaMieszany związek obliguje jedną z osób do opuszczenia swojego kraju, rodziny, kręgu społecznego i kulturowego. Zaklimatyzowanie się w nowym kraju nie jest zadaniem łatwym. Istotnym problemem jest niewątpliwie kwestia pracy, która odpowiadać będzie naszemu wykszałceniu i zainteresowaniom, a nie skończyć jako gospodyni domowa lub nauczycielka języka angielskiego, jak większość kobiet, które przybywają do Kolumbii.

Język i kultura
Język stanowi jeden z najważniejszych faktorów, jakie wpływają na komunikację międzyludzką. Aby dogłębnie i dokładnie zrozumieć naszego partnera konieczne jest jednak nie tylko doskonałe opanowanie jego ojczystego języka, ale również zrozumienie kontekstu społecznego, aspektów kultury, zwyczajów, form postrzegania rzeczywistości i samego życia. Nieznajomość języka i kultury kraju w większości przypadków powoduje wzajemne niezrozumienie i separację.

Tęsknota za ojczyzną
Mario i EwaKolejnym problemem, jaki należy pokonać i z jakim trzeba nauczyć się żyć, jest tęsknota za ojczystym krajem, za rodziną i przyjaciółmi. W dzisiejszych czasach dzięki wynalazkom takim jak telefon, Internet i transport lotniczy odległoście nie wydają się już tak ogromne jak 100 lat temu, kiedy jedynym środkiem transportu między kontynentami były statki, a listy dochodziły przez wiele miesięcy.

Zalety i wady dwujęzyczności
Pary mieszane najczęściej porozumiewają się w języku, który nie jest językiem rodzimym jednej z dwojga osób. Jeżeli para rozmawia ze sobą w języku obcym dla obydwóch, możemy wówczas mówić o równowadze, jeśli jednak tylko jedna z osób wyraża się w swoim ojczystym języku mogą pojawić się kłopoty w interpretacji. Dwujęzyczność wpływa jednak również na możliwość nauczenia się nowego języka i wielojęzyczne rozmowy z dziećmi.

Moim zdaniem nie istnieje na świecie kraj doskonały dla mieszanej pary. Zawsze jedna z osób będzie cierpieć. Jeśli jesteśmy w Kolumbi, ja znajduję się w sytuacji przegranej, jeśli wybralibyśmy Polskę – Mario będzie tęsknił. Czasami wydaje mi się, że dobrym miejscem dla naszej dwójki byłby kraj, w którym zarówno on jak i ja bylibyśmy obcy.

Jako Polka mieszkająca w kraju tak odległym kulturowo, jakim jest Kolumbia, zawsze czuję się inna. Rozumiem teraz komentarz mojej koleżanki z Barranquilli – Mileny Moreno mieszkającej od ponad 15 lat w Polsce, która powiedziała kiedyś, że czuje się jakby stała w rozkroku, miedzy swoim starym i nowym krajem – między Europą i Ameryką Południową. „Ty sama stajesz się w głębi duszy inna. W Polsce nie patrzą już na Ciebie jak na Polkę, a w Kolumbii nie jesteś Kolumbijką.”

I tak to właśnie wygląda. Po trzech latach pobytu w Kolumbii przyjęłam mnóstwo charakterystycznych dla tego społeczeństwa zachowań, zmieniłam sposób postrzegania życia i otaczającego mnie świata. Chyba również dojrzałam, po kolumbijsku...

Wiem, że mieszany związek jest wspaniałym doświadczeniem, które uczy tolerancji i akceptacji innych. Mario popija ciastka zimnym mlekiem – ja przygryzam je do kawy; on kąpie się rano – ja zawsze wieczorem; on woli gorące kolacje – dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest kanapka z sałatą, żółtym serem, szynką, pomidorem i szczypiorkiem; jemu prezenty na Gwiazdkę przynosi Dzieciątko Jezus, a mnie Gwiazdor; on nie wychodzi na ulicę przy 5º C – dla mnie temperatura -25º C to normalny, grudniowy klimat. Różnic między nami jest całe mnóstwo, ale są one dla nas jedynie motywem do pytań, historii, wyjaśnień i uśmiechów, gdyż dzięki nim nasze życie staje się bardziej kompletne i pełne tolerancji.

Napisz komentarz
- Prosimy o wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów.
- Ataki słowne i wulgaryzmy zostaną usunięte.
- Prosimy nie używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej.
Imie:
Tytuł:
BBCode:Web Address Email Address Bold Text Italic Text Underlined Text Quote Code Open List List Item Close List
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz podany w okienku kod bezpieczeństwa.
RADA: Jeżeli masz trudności z odczytaniem liter w okienku, kliknij na przycisk "odśwież" (dwie strzalki), aby wygenerować nowy obraz.

Komentarze
Polak i Połudiowa Afryka
(Dodane przez Łukasz w dniu - 2011-11-27 18:22:16)
Wita.Jestem polakiem który jest w związku z dziewczyną w połudiowej Afryki i jest nam cudownie.Kochamy sie i mamy zamiar sie pobrać.Mieszkamy w Irlandii i pozdrawiamy wszystkich

(Dodane przez nauczycielka w dniu - 2011-10-31 21:51:11)
Ok. Rozumiem :) To rozwiało moje wątpliwości :) Ogólnie artykuł podobał mi się, ciekawie napisany. Pozdrawiam

(Dodane przez Ewa w dniu - 2011-10-31 20:50:05)
Nie ma w tym nic złego, to tylko stwierdzenie faktu, że ogromna większość młodych Polek przebywających w Kolumbii nie znajduje innej pracy niż nauczycielka angielskiego w szkole językowej, ewentualnie prywatnej szkole podstawowej. Nie są to osoby po specjalistycznych studiach (pedagogice czy filologii), przygotowane do tego zawodu. Po prostu nie mając innej opcji zawodowej i często nie znając biegle języka hiszpańskiego, a władając angielskim w stopniu komunikatywnym, zatrudniają się w szkołach. Tak dzieje się z większością Polek, jakie poznałam w Kolumbii.

(Dodane przez nauczycielka w dniu - 2011-10-31 13:56:04)
a co jest złego w byciu nauczycielką języka angielskiego w Kolmbii??? Żeby to robić też trzeba mieć wykształcenie.
FORUM
(Dodane przez :):):):):):):) w dniu - 2011-10-28 02:05:11)
Zapraszamy serdecznie wszystkich do odwiedzenia forum o tematyce kulturowej, gdzie praktycznie wszyscy uzytkownicy byli badz sa w zwiazkach mieszanych :) oto adres: 
http://www.culturalcolors.com
polka-hindus
(Dodane przez pixi w dniu - 2011-09-27 13:09:01)
chciałam porozmawiać z pania ktora mieszka na Cyprze z hindusem,mój kontakt gg 18745402,jestem dostepna wieczorem pozdrawiam i czekam 
pixi
hindus kandydat na meza
(Dodane przez Justyna w dniu - 2011-09-09 15:28:23)
czesc,rozmawialam z nim na skyp i powiedziala swoje obawy ze moze mu potrzeba tylko slubu ze mna ze wzgledu na karte pobytu stalego do jednego z krajow Europy,tak jak zreszta wszyscy mi to mówia a on na to tak odpisal: 
yes baby you r a serisely wrong im say you baby im dont want your house money your residance card if you think im not come to you ok bay naw you happy im not man give pain heart aney body ok baby you understand 
: if you think this im give you my pasport you than im cant go aney wher ok you understand 
baby im dont want you aney thing im want your true love happy famely and good life nithing als 
: yes baby im say you truth is not force
hindus kandydat na meza
(Dodane przez tebe w dniu - 2011-09-07 22:22:33)
Justyna , bądż ostrożna ale nie rezygnuj z Niego niech pokaże że mu zależy na Tobie , z czasem zobaczysz czy to tylko zauroczenie czy coś więcej:))) jak dasz Mu znak że ma szansę to będzie dla Niego już dużo - od Ciebie zależy czy dasz Mu ją i bądż ostrożna ale nie bój się uczucia :)
hindus kandydat na meza
(Dodane przez Justyna w dniu - 2011-09-05 16:11:37)
Tak on wie gdzie jest Polska,nie chce byc z nim na odleglosc,jest gotow zaplacic mi za bilet i sprowadzic do Indii,tam mysle bede sie poznawac,tylko troche sie boje..i nie wiem co robic ale puki co dalej z nim pisze na skyp i jest dobrze.Mowi ze moze nawet moja mame sprowadzic,ale czy ja wiem,nie wiem co o tym wszystkim myslec..
hindus
(Dodane przez tebe w dniu - 2011-09-05 02:40:29)
Justyna a czy On wie chociaż gdzie jest Polska:))Indie to kawał drogi ,a związek na odległość to sama wiesz...swoją drogą jak nie spróbujesz to nie dowiesz się , może to właśnie On:))) nie sugeruj się opiniami tylko słuchaj intuicji ,testem będzie spotkanie ,myślę że wbrew pozorom nie musi byC oszustem czy naciągaczem, pozdrawiam Was :))
hindus kandydat na meza
(Dodane przez Justyna w dniu - 2011-08-31 10:45:31)
witajcie 
poznałam tydzień temu na randkach własnieon.pl hindusa ktory pochodzi z Kurukszerta (region Haryana)w połnocnych Indiach,i zaczeliśmy pozniej pisać na skypie,wysłałam mu zdjecie,po 3 dniach powiedział ze mnie kocha i chce zebym zotała jego żona,powiedzial ze szuka żony i ze mnie znalazl ze mu sie podobam,Od razu mialam 100 pytań a on w kółko to samo,ze chce żebym przyjechala do niego do Indii i nawet mi bilet zapłaci samolotowy i obiecywal ze nigdy mnie nie opusci ze jego mama sie zgodzila na mnie i ze nie ma żadnego problemu,no i ja oczywiscie 100 pytan do niego z obawy a on uspokajal ze bedzie dobrze,kiedy mu powiedzialam ze boje sie leciec to powiedzial ze jak mu wyśle zaproszenie ktorego potrzebuje to przyjedzie po mnie do Polski,jak w szoku ale gadalam z nim dalej,zapytalam go o wize to powiedzial ze nie potrzebuje no i dalej mowi ze mnie kocha i chce żebym zostala jego zona i mowi ze gdzie bede chciala to wezmiemy slub nawet w Indiach jesli chce,ciagle pozdrawia moja mame i wszystko mi zapewnia.Powiedzialam mu swoje obawy a on mówi ze nie mam sie co obawiac i przestac martwic.Jak go zapytalam ze w Indiach podobno rodzice aranżuja małżeństwo to powiedzial ze jego mama zgadza sie zeby nam pomu byble bysmy byli szczescliwi,a jak go zapytalam o tzw "kasty"bo slyszalam ze takie coś jest w Indiach i do jakiej nalezy to powiedzial ze to tylko polityka.Pytalam go o wiare wyznaje hinduizm,nawet nie wiem na czym to polega.Nie wiem co o tym myslec,nigdy kogos takiego nie poznalam,jest hindusem i wyznaje hinduizm. Bardzo słabo mówie po angielsku a on mnie zapewnial ze mnie nauczy,no i jak przyjade do niego to mi pokaze jakas tak światynie,powtarza ciagle ze mnie szanuje i chce byc ze mna razem no i mnóstwo komplementow,powiedzial zebym mu uwierzyła bo mówi prawde.Nie wiem co mam o tym wszystkim mysleć,moze ktoras z was spotkala sie z czym s takim,chcialabym z nim byc ale boje sie ryzyka,jechac z nim to mniejsze ryzyko i samej do Indii,chcialabym sie dowiedziec o co chodzi z tym "invitation"ktore on potrzebuje zeby po mnie przyjechac do Polski,jak to sie załatwia?....Nie wiem kim on jest ale wydaje sie byc w porzadku,przynajmniej tak pisze o sobie,gdyby był oszustem to fundowal by mi drogi przelot do Indii w 2 strony?dodam ze on ma 28 lat a ja 30.Poki co pieknie pisze i bardzi wiarygodnie tylko kurcze nie wiem co robic i czy warto sie angazowac...zaproszenie,te załatwienia wszystkie...prosze o pomoc bo nie wiem co robic nie znam hinduskiej kultury i nie wiem co robić.?napiszcie prosze jak kobieta jest traktowana w ich kulturze zwlaszcza europejka,czy warto podjąc ryzyko(dodam ze ja tez szukam meża i chcialabym być w zwiazku,i niekoniecznie z Polakiem,,.. moje gg 18745402 i emeil
Pary mieszane
(Dodane przez Violetta w dniu - 2011-08-19 22:50:21)
Gratuluję,jeżeli udało się Pani stworzyć udany związek.Moja córka jest w takim związku,mieszka daleko ode mnie,nie jest szczęśliwa w tym związku.Tym samym,moja 3,5 letnia wnuczka,nie może być w pełni szczęśliwa.To nie jest kochający tatuś Polak,jakiego miała i ma moja córka.Wszystkie bardzo tęsknimy,wnuczka najbardziej.Po każdych wakacjach nie pozwala wyłączyć skajpa,wyciąga rączki,całuje monitor,buntuje się po swojemu,że nie może przyjść do mnie,do dziadka,tutaj.To strasznie boli.Nie miałam wpływu na wybór córki,to jej życie,ale związki kompletnie różne kulturowo uważam za ogromne nieporozumienie.Główny rachunek płacą dzieci.Mam w rodzinie inne takie związki,żaden nie jest udany,przeważnie matki-Polki sa na przegranej.Pozdawiam i gratuluję,odwagi przede wszystkim.
polsko-nepalska miłość
(Dodane przez justyna w dniu - 2011-07-24 14:12:57)
Dziekuje za artykuł. Dodaje otuchy. Bywa ciezko i cudownie. Pozdrawiam serdecznie
Córeczki
(Dodane przez Łukasz w dniu - 2011-06-20 11:27:18)
Jest Pani bardzo atrakcyjną blondynką, życzę równie atrakcyjnych córek ;)
polska+indie
(Dodane przez Karolina w dniu - 2011-05-30 08:47:45)
witam 
jestem z chindusem urodzonym w anglii wiec wiec jego kultura i obyczaje nie sa az tak nasilone ale po mimo wszystko nie jest latwo. jestesmy malzenstwem od ponad czterech lat i zapewniam wszystkich ze jezeli nie ma zadnych problemow przez piewszy czy nawet drogi rok to i tak sie pojawia,a juz napewno jak bedziecie mieli dziecko tak jak my. zwiazek nasz zaczol sie tak jak wiekszosc zwiazkow od wielikej milosci,wydawalo nam sie ze nic ani nikt nie jest w stanie tego zmienic,nadal sie kochamy ale problemy dotyczace naszych roznic czasem nas przerazaja. nie da sie tego przeskoczyc,zycze wszystkim mieszanym para szczescia ale musze uprzecic ze nie bedzie latwo,malo tego bedzie gorzej z roku na rok. nasza coreczka ma dopiero dwa lata,nie chce nawet myslec o tym co bedzie jak bedzie starsz,zaczne wiecej rozumiec i zadawac pytania. moj maz jest wspanialy ale tak jak ja nie jestem w stanie zapomniec o tym kim jestem tak samo on nie potrafi dla tego nasze dziecko jest rozdarte pomiedzy dwoma swiatami. 
nie bede juz przedluzac napisze jeszcze tylko zebyscie dobrze przemysleli swoja decyzje bo jest duze prawdopodobienstwo ze ktoregos dnia staniecie przed najtrudniejsza decyzja waszego zycia-rozstac sie z miloscia waszego zycia dla dobra waszego dziecka i wlasnego,czy tkwic dalej w zwiasku w ktorym problemy was przerastaja a jedyne co wy mozecie zrobic to modlic sie o cud ktorego pewnie i tak sie nie doczekacie.
czasem jest ciezko
(Dodane przez ewka w dniu - 2011-05-24 04:58:31)
jestem z irlandczykiem od prawie 3 lat. mieszkamy w irlandii. rozmawiamy oczywisic epo angliesku.jest mi ciezko bo nie mam tutaj rodziny i bardzo za nia tesknie. czasami mnie denerwuje ze on nie mowi po polsku bo czesti nie moge wyrazic w pelni tego co czuje.jestesmy z roznych religii i zazwyczaj sama chodze do Kosciola co nie bardzo mi sie podoba. jesli zostaje tutaj na swieta raczej sama spozywam kolacje wigilijna, czy sniadanie wielkanocne jego to nie interesuje. jego rodzina za bardzo nie obchodzi swiat z reszta nie sa religijni. jest mi przykro ze on nie interesuje sie moja kultura, nie chce uczyc sie polskiego, jesli gotuje jakies polskie dania to nawet nie sprobuje odrobinki. jest mi wtedy bardzo przykro. teraz zastanawiam sie nad powritem do Polski i nad rozstaniem sie w tej sytuacji. kochamy sie ale czuje sie niedoceniana i samotna mimo wszystko :(
mieszane czyli piękne
(Dodane przez ere w dniu - 2011-02-23 09:47:21)
bardzo ciekawy artykuł brawo dla pani Ewy,za rzetelne i w dobrym świetle przedstawienie takich związków w pełnii zgadzam się z autorką i większością forumowiczek - szczęśliwych i zadowolonych to najlepszy dowód że takie związki nawet najbardziej egzotyczne są stają się powszechne i również mogą dać szczęście.pozdrawiam Was gorąco !
ja polka on hindus
(Dodane przez iwona w dniu - 2011-02-03 03:27:03)
null Kochani, przeczytalam wiele komentarzy i zgadzam sie z tym ze w ziazku par miesznych trzeba zawsze brac pod uwage kompromis.Ja jestem w zwiazku z indyjczykiem od 3 lat, razem mieszkamy w holandii i nie powiem bywaja dobre i zle dni ale tak jest w kazdym zwiazku. Juz niedlugo bedziemy mieli dziecko,razem planujemy slub ,bylam z nim w Indiach ,chociaz bardzo sie balam a mama stwirdzila ze oszalalam, ale czego sie nie robi z milosci, bardzo sie kochamy, ja nauczylam sie gotowac po indyjsku a on je polskie obiady,i tez nigdy w zyciu nie pomyslala bym ze moge miec meza z drugiego konca swiata.Dziwczyny to moj meil odzywajcie sie do mnie bo razem jest latwiej rozwiazywac problemy i dzielic sie wrazeniami, pozdrawiam
cd..
(Dodane przez bodek w dniu - 2010-12-24 20:05:29)
z tych koleżanek co znam to 5 ma mężów Arabów ,2 Włochow 1 Hiszpana 1 Niemca 1 Nowozalandczyka -więc przewaga Panow z południa:0 podrawiam i życzę wszystkich dobrego w nowym roku;))dla wszystkich mieszanych związków
mieszane pary
(Dodane przez bodek w dniu - 2010-12-24 19:58:08)
wiele różnych opinii o związkach mieszanych można przeczytać jednak prawda jest zawsze pośrodku,sam nam kilka takich par i są to normalne kochające się związki,czasem warto sprobować:)
MIESZANKA
(Dodane przez GOSIA w dniu - 2010-12-16 13:08:46)
BARDZO DOBRY ARTYKUL, TYLKO PISANY JEST ON Z MALYM STARZEM MALZENSKIM, TEZ MAM OBCOKRAJOWCA MEZA , CZASEM JEST FAJNIE ISIE DUZO UCZYMY ALE NIESTETY CZESTO RÓZNICE PRZESZKADZAJA W NORMALNYM ZYCIU, TAKZE DZIEWCZYNY LUB CHLOPAKI PRZEMYSLCIE TO DOBRZE
Polka-portugalczyk
(Dodane przez Aga w dniu - 2010-12-12 11:50:47)
Witam meszane pary. Jestem z portugalczykiem od 2 lat. Obecnie mieszkamy w Irlandii. W dni kiedy jestesmy sami posługujemy się językiem angielskim, tylko od święta kiedy jego rodzina przyjeżdza w odwiedziny jesteśmy zmuszeni do jego jezyka gdyz jego rodzina nie umie angielskiego. To samo dzieje sie z kolei gdy moja czesc rodziny nas odwiedza, wtedy poslugujemy sie jezykiem polskim. Musze przyznac ze naprawde bylo nam ciezko na poczatku z powodu kultury a przedewszyystkim innych nawykow. pierwszy rok nie byl najgorszy gdyz wszystko zamienaismy w zabawe przedewszystkim nauke naszych jezykow. nie wiedzialam ze w tak krotkim czasie uda mi sie pojac i zaakceptowac zupelnie obcy mi jezyk. jego rodzice sa zupelnie przeciwni naszemy zwiazkowi gdyz uwazaja ze zamieni swoja kulture na polska co jest kompletna dla mnie bzdura. nastepna rzecza dlaczego sa przeciwni sa to korzysci i nie korzysci majatkowe. myslalam ze ludzie dawno przestali na takie rzeczy patrzec lecz jak widac sie mylilam. jego matka uwaza ze gdy jego dziatkowie spisza na niego majatek a po slubie bede mogla sie ubiegac o swoj jakis tam udzial to napewno pozostawie go z niczym. nie wiem dlaczego jego rodzicom jest naprawde tak ciezko zrozumiec ze nie licza sie dobra materialne tylko milosc. to jest bariera ktora pokonujemy przez ostatnie 5 miesiecy, gdy oznajmilismy szystkim o zareczynach. moja rodzina nigdy ne byla szczesliwsza a z jego strony poparcie mamy jedynie w jego rodzenstwie i dziatkach od strony matki. wierze ze nasza milosc przezwyciezy wszystko, kazda zla sytuacje, bo chcemy odpoczac od wszystkiego i poprostu sie zrelaksowac jak dawniej. musze przyznac ze bardzo latwo jest nam sie porozumiec bo zawsze jedno drugiemu ustapi i nie uwazamy tego za cos co jes zle. my sie nawzajem szanyjemy i kazda zla sytuacje omawiamy bez wrzaskow. bo to do niczego nie prowadzi. pozdrawiamy serdecznie

(Dodane przez boeed w dniu - 2010-08-17 14:16:26)
myślę że Musicie oboje podjąć wspólną decyzję ,moim zdaniem rozłąka nigdy nie jest dobra dla związku..z drugiej strony może to być sprawdzian dla Waszych uczuć jeśli są mocne to Dacie radę ,bez obaw ale to moja opinia ,życzę Wam szczęścia i wytrwałości:))
Indie???
(Dodane przez Hania w dniu - 2010-08-15 06:56:36)
Czytając ten artykuł, pomyślałam, że i ja coś napiszę. Nazywam się Hania, mam 21 lat. Mam chłopaka Hindusa. Jesteśmy ze sobą od pół roku. Dogadujemy się świetnie, rozmawiamy głównie po angielsku i po polsku. Nie ma dnia, żebyśmy ze sobą nie rozmawiali. Jesteśmy do siebie przywiązani. Garry ma zamiar jechać do domu w grudniu, żeby odwiedzić rodzinę - nie był w domu od 3,5 lat. Na pytanie czy pojadę z nim , odpowiedziałam, że raczej nie, bo mam studia, pracę, poza tym nie jest to takie "hop-siup" podjąć decyzję o wyjeździe na dwa miesiące... Garremu wyraźnie jest przykro, że nie chcę jechać, potraktowal to bardzo osobiście. Zastanawiam się jakie jeszcze problemy nas w życiu wspólnym czekają. Nie wiem, czy on zdaje sobie sprawę, że ja nie wyjadę z Polski... Mówiłam mu to, ale nie wiem na ile poważnie potraktował to, co mówiłam.
pary mieszane
(Dodane przez fibis w dniu - 2010-08-06 17:31:17)
Witam, szukam osob ktore pozostaja w zwiazku mieszanym - zwlaszcza pod wzgledem religijnym. Chcialabym zadac tylko pare pytan w zwiazku nad badaniami ktore prowadze. Prosze o kontakt mailowy -
związki
(Dodane przez body w dniu - 2010-07-20 19:37:51)
do gerberka- nie ważne czy Pakistańczyk Kolumbijczyk czy Arab jesli jest dojrzały uczciwy szanuje to już jest szansa na udany związek czasem warto zaryzykowac walczyć o miłość .pozdrawiam wszystkie mieszane związki:)))
związki
(Dodane przez gerberka w dniu - 2010-06-01 12:34:28)
Sama byłam w takim związku, jest to trudne fakt język też jest problemem ale da się to pokonać chęcią nauki, naudzyłam się dla niego języka ale i tak rozmawialiśmy po polsku. Znaliśmy się 18 miesięcy były dobre i złe chwile ale wspólne plany i życie nie mnie przerosło tylko mojego ex ukochanego, chyba sam nie dorósł do tego czego chce.Myślę że tolerancja i wzajemna akceptacja umożliwi być szczęśliwym czy pakistanczykiem czy kolumbijczykiem,najważniejsze jest by kochać a nie żyć w kłamstwie że było się kochanym... ja tak miałam i zraniło mnie to okropnie, ale wiecie co... związki na odległość są piękne, dużo uczą ale też trzeba mieć dużo cierpliwości. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
małżeństwa mieszane
(Dodane przez Arancia w dniu - 2010-05-28 15:55:04)
Mam prośbę do osób, które zawarły małżeństwa międzynardowe, o wypełnienie anonimowej ankiety na potrzeby pracy naukowej http://www.ankietka.pl/ankieta/42614/malzenstwa-mieszane-miedzynarodowe.html 
 
Z góry dziękuję za poświęcony czas. 
Polka+RPA=Londyn
(Dodane przez bb w dniu - 2010-05-20 16:10:13)
Witam, 
Jestem w mieszanym zwiazku ,mieszkamy w Londynie 5 lat i z checia poznamy pary takie jak my.Nadchodzi lato i milo by bylo posiedziec wieczorem przy grillu i porozmawiac o zyciu.Jezeli myslisz podobnie prosze o e-mail.  
Pozdrawiam
proszę o wywiad
(Dodane przez Asia w dniu - 2010-05-20 15:18:56)
Witam, 
Jestem studentką socjologii. W tym roku pisze pracę licencjacką na temat małżeństw mieszanych kulturowo. W związku z tym poszukuję osób, które pozostają w różno kulturowym związku małżeńskim. Mam ogromną prośbę o udzielenie mi wywiadu na temat Waszego życia, planach na przyszłość, wartościach cenionych przez Was. Wywiad byłby przeprowadzany podczas luźnej rozmowy na Skypie, lub mam możliwość dojechania do Państwa jeżeli znajdują się Państwo na terenie Polski.  
Z góry bardzo dziękuję. 
 
 
Asia Kubica 
Piszcie na maila:
Związki mieszane-TVN
(Dodane przez Małgorzata w dniu - 2010-03-02 04:52:19)
 
 
 
Witam serdecznie! 
 
Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc w dotarciu do osób będących w tzw. mieszanych związkach, czyli Muzułmanin i Polka. Szukamy związków szczęśliwych, które natrafiły na problemy i brak akceptacji ze strony rodziców dziewczyny. Myślę , że jest to okazja do pokazania sprawy od drugiej strony, tzn. że związek z muzułmaninem może się udać , a to my, Polacy ( w tym przypadku rodzice dziewczyny ) mamy problemy z akceptacją tego co inne, nieznane i często działamy stereotypowo, nawet gdy kierują nami dobre intencje( strach o losy córki). 
Program planujemy nagrać początkiem marca, więc czasu niestety nie jest za wiele, jednak proszę Państwa o pomoc w przekazaniu tej sprawy osobom potencjalnie zainteresowanym udziałem w takim programie. 
 
Z wyrazami szacunku 
 
Małgorzata TVN Kraków 
Tel.518-112-314 
 
 
Może tam....
(Dodane przez Sylwia w dniu - 2010-01-15 12:11:43)
Witam ze wszystkim się zgadzam. 
Lecz jest t jedna z wielu bajek... 
W mojej nie jest tak cudownie jak miało śię zdawać.Na począdku owszem,ale po dłuższym pobycie w Armenii z mężem jego narodu ranek zaczynam od Płaczu,to nie był mój wymarzony odpoczynek.Skończyło się na obietnicach.To fakt jak piszesz,nie wystarczy poznać języka jednej z osób...Pozdrawiam

(Dodane przez boe w dniu - 2009-12-25 20:56:33)
bardzo dobry artykuł po prostu trzeba szukac i rozsądnie wybrać partnera niezależnie od pochodzenia czy wyznania można znalezć tego jedynego ,nie hcce tu zachwalać ani dawać rad ale wbrew pozorom takie związki moga być udane:))) czego wam życze i pozdrawiam goraco .
forum o zwiazkach mieszanych...
(Dodane przez Gosc w dniu - 2009-11-13 02:48:01)
Jesli jestescie zainteresowane podzieleniem sie doswiadczeniami lub poznaniem osob w podobnej sytuacji, rzuccie okiem na bardzo fajne forum o zwiazkach meiszanych: 
home4all.gromader.org
dzięki
(Dodane przez kami w dniu - 2009-11-07 09:30:58)
dziękuję za ten artykuł! wiem, że bycie z obcokrajowcem bywa trudne, ale dobrze usłyszeć, pozytywny wydźwięk!
zapytanie:)
(Dodane przez Magda w dniu - 2009-10-06 05:42:45)
Witam, 
pilnie poszukuję małżeństw (lub związków partnerskich) mieszanych do pracy magisterskiej. 
 
Do wypełnienia ciekawy kwestionariusz w internecie na 15minut. Jeden dla osoby narodowości polskiej, drugi dla małżonka cudzoziemca (po polsku lub angielsku).  
 
Badanie jest całkowicie anonimowe 
 
Jeśli się zgodzicie z mężem to baaaardzo proszę o kontakt a mejla: 
 
 
pOzdrawiam 
Magda
:)
(Dodane przez Dagmara w dniu - 2009-09-13 11:37:42)
Witam :)  
Jestem właśnie na etapie pisania pracy magisterskiej, która związana jest z małżeństwami Polek z Hindusami. Poszukuję Pań-Żon :), a nie ukrywam, że nie jest to łatwe. Gdyby któraś z Was chętna była do wypełnienia kwestionariusza, proszę o kontakt: z dopiskiem: Polka-żona Hindusa. 
Podam też wtedy więcej szczegółów - na czym polega moja praca, co należy zrobić itd. Pozdrawiam serdecznie Was wszystkie :)
Randkowanie z obcokrajowcem - warto?
(Dodane przez Madalena85 w dniu - 2009-07-16 13:42:41)
Witam! 
Szukam osób, które chciałyby się wypowiedzieć na temat swojego poszukiwania drugiej połówki za granicą. Czy trudno jest spotykać się z obcokrajowcem? Czy może lepiej szukać kogoś własnej narodowości? 
Temat "randkowania" Polaków z obcokrajowcami jest tematem mojej pracy magisterskiej i byłabym wdzięczna za wszelką pomoc :) 
Osoby, które chciałyby/mogłyby porozmawiać ze mną na temat swoich doświadczeń/ przemyśleń - proszę o kontakt na adres:
polska v indie
(Dodane przez anna w dniu - 2009-07-04 11:24:13)
JESTEM Z ZWIÁZKU Z HINDUSEM OD 3 LAT,WZIELISMY SLUB PONAD ROK TEMU,TERAZ MAMY 5 MIESIÉCZNÁ DZIEWCZYNKIE.MUSZÉ PRZYZNAC ZE SIÉ KOCHAMY,KLUCIMY SIÉ RÓWNIEZ ALE TO SZYBKO MIJA.AKCEPTUJEMY ZYCIE JAKIE JEST ON MOJE JA JEGO,RAZEM POKONAMY WSZYSTKIE TRUDNOSCI,ALE DO TEGO JEST POTZEBNE PRAWDZIWE UCZUCIE.
polska-nigeria i ogolnie
(Dodane przez jenny w dniu - 2009-07-03 05:23:03)
jestesmy razem juz ponad 3 lata. zanosi sie na slub.  
 
niechec mojej rodziny i wytykanie przez innych palcami nasuwa czarne mysli. wiem, ze moje dzieci gdziekolwiek by nie byly beda wytykane palcami. zwiazki mieszane sa jeszcze gorzej tolerowane niz zwiazki tej samej, nawet odmiennej rasy.  
 
czasem jestem bardzo samotna, bo nie mam z kim o tym porozmawiac. rodzina nie utrudnia niczego, tylko coraz bardziej czuje, ze to ja sie od nich separuje, bo przestaje byc "jedna z nich". dla nich ten prog zostanie przekroczony gdy wyjde za maz. nigdy nie uwazali mnie za rozsadna osobe, wiec mogloby sie wydawac, ze latwiej jest podejmowac trudne decyzje.  
 
Miedzy mna, a nim jest silna wiez, milosc, zaufanie, rozczarowanie, zdrada, rozlaka, niechec rodziny, zaufanie zbudowane na gruzach, wspolne plany, przyszle dzieci, wspolne mieszkanie... nie umialabym teraz byc z kims innym. gdybym teraz zrezygnowala, to znaczyloby, ze bede sama do konca, ale to nie jest straszne. Straszne byloby, gdybym go skrzywdzila, odrzucila, to za daleko zaszlo.  
 
jednoczesnie czuje sie zmeczona niepowodzeniami, klodami rzucanymi pod nogi. ale nie umiem wytrzymac bez niego tygodnia ;-) smutne jest to jak widze nasza przyszlosc. moglabym powiedziec, ze nie oplaca sie byc razem, bo wiecej dla siebie zrobie bedac sama.  
 
polacy sa tolerancyjni dopoki ich corka nie chodzi z "murzynem". moj ojciec przestal byc rasista, ale zlamalam mu serce, widzialam jak plakal. nie bylam gotowa na takie emocje...  
 
nie znam jeszcze jezyka mojego chlopaka, ale ucze sie i wiele rozumiem z tego co mowi. aczkolwiek gdyby chcial cos przede mna ukryc lub zniknac bez slowa to dalej wiem, ze jest do tego zdolny.  
 
nie probowalam go europeizowac, on sam chcial. zniosl wiecej niz moglabym przypuszczac - i ja rowniez. zycie wyglada tak ze codziennie pietrza sie problemy, ale nigdy, przenigdy nie rozstajemy sie w gniewie. samotnosc jest zlym doradca, zwlaszcza w furii. tak wiec cierpliwosci trzeba miec za dwoje. 
 
ja sama zaczelam porzadkowac swoje zycie, selekcjonowac przyjaciol, na wielu sie zawiodlam, on za to znalazl ich wsrod polakow.  
 
mimo to jestesmy razem. to nie o to chodzi, ze nie moglabym byc z bialym, z polakiem. chodzi o zrozumienie. on mnie zna jak pilota do telewizora :-))) jemu tez jest ciezko, ze jak juz wiem o nim tyle, ze trudno cos ukryc;-) jestesmy jak telepatyczna para. wyczuwamy swoje serca na odleglosc. ja wiem, kiedy on placze. on wie gdy ze mna cos nie tak... nie umiem wytlumaczyc tej zazylosci od pierwszego wejzenia.  
 
co mam powiedziec gdy przychodza przeciwnosci? ze powinnam byc silna? a ja bym chciala byc normalna... brakuje mi tej normalnosci, bardzo... 
 
bedziemy pewnie zyc poza polska i nigeria, odwiedzajac nasze kraje na wakacje... coraz wyrazniej widze nasza przyszlosc, a nasze plany sie realizuja... tylko czasem boli, bo ktos nam przypomni o kolorze skory. 
 
w naszym domu jest cudownie gdy jestesmy szczesliwi, ale gdy sie klocimy to oboje nie mamy wsparcia w rodzinie i znajomych...  
 
co nas trzyma razem? glownie to pamiec, ze jeszcze wczoraj mielismy wspolne zycie i plany, a jutro wyglada tak, jak stanie nad przepascia. glownie to, ze nikt nie zrobil dla nas tego co my dla siebie nawzajem. glownie to ze jestesmy katolikami, a nasze rodziny sa gleboko wierzace. 
 
Mysle, ze przynajmniej nasze rodziny zamkna buzie, gdy bedziemy mieli dzieci, a z reszta po prostu trzeba zyc w "tolerancji". 
Pozdrawiam wszystkie mieszane pary. 
polka+nigeryjczyk=piękna przyszłość?
(Dodane przez Wika w dniu - 2009-05-04 04:57:45)
Witam.niedawno poznałam wyjątkowego mężczyznę z Nigerii-on ma 26 lat,ja 20,on mieszka w Holandii,ja w nieszczęsnej Polsce.Świetnie się dogadujemy,planujemy wspolne życie i pierwszy raz czuję się naprawdę ważna dla kogoś.w swoim zyciu miałam wiele nieprzyjemnych przeżyć z białymi i pomyślałam sobie,że może warto spróbować z kimś innej rasy?i się udało-niedługo Peter(bo tak ma na imię)przyleci na weekend do mnie,spędzimy czas w mojej okolicy i tylko jeden problem mnie męczy-czy rodzice to zaakceptują?tatan jest rasistą i boję się,ze może się to niezbyt ciekawie skończyć,a ja chcę być szczęśliwa z nim,z nikim innym!wiem,że to moje życie i moje decyzje,ale nie chcę zostać "wyklęta"z kręgu rodziny i znajomych tylko dlatego,że jestem z ciemnoskórym...
praca mgr
(Dodane przez Jola w dniu - 2009-04-29 08:43:59)
Widzę ze nie jestem jedyna, tez pisze prace tylko magisterska na temat par mieszanych, jak mialby ktos ochote na wywiad to piszcie
potrzebna pomoc
(Dodane przez Gosia w dniu - 2009-04-25 06:13:10)
Piszę pracę na temat małżeństw mieszanych, potrzebuje osób do wypełnienia ankiety. Bardzo proszę o pomoc. Jeśli ktoś mógłby wypełnić taką ankietę, jest anonimowa, bardzo proszę o kontakt na adres .
komentarz
(Dodane przez Ala w dniu - 2009-02-03 16:12:53)
Bylam w zwiazku z Filipińczykiem poznaliśmy się we Włoszech,a więc rozmawialismy tylko po włosku.Ale niestety roztalismy sie po 1,5roku uczucie zabila jego choleryczna zazdrość o mnie,brak zaufania,i dzielaca nas odleglosc.Zycze szcześcia.

(Dodane przez aleksandra w dniu - 2008-12-27 12:13:58)
Pisze prace licencjacka o malzenstwach polsko arabskich,czy ktos moze mi pomoc?
potrzebna pomoc
(Dodane przez Kinia22 w dniu - 2008-12-16 14:14:48)
pisze prace licencjacką na temat par mieszanych - potrzebuje par chętnych do wypełnienia ankiety :)) pary które zechciałyby udzielić mi kilku informacji proszę o kontakt na maila: interesują mnie związki polsko- włoskie, polsko- hiszpańskie, polsko-francuskie.czasu mam naprawdę mało!!!! z góry dziękuję :)
Hinduska
(Dodane przez Wojciech Zbik w dniu - 2008-11-12 05:30:29)
Mieszkam w Australii z Hinduska poznana przez internet. Ro'z'nice miedzy nami zachecaja do wspo'lz'ycia, jakkolwiek nie obywa sie bez konflikto'w. Teraz perspektywa zwiazku z Polka wydawala by mi sie raczek nudna
:)
(Dodane przez kasia w dniu - 2008-10-10 22:12:19)
ja jestem zona dominikanczyka jestem najszczesliwzsa kobieta na swiecie jest bardzo dla mnie dobry i strasznie mnie kocha a ja oczywiscie jego sa miedzy nami roznice ale zaden czlowiek nie jest taki sam a roznica skory?nie liczy sie...religie na szczescie mamy taka sama kultora tez malo sie rozni a moze i wogole...uwazam ze kazdy powinien decydowac o swoim zyciu i szczesciu ja zdecydowalam i jak na razie niczego nie zaluje mam nadzieje ze juz tak zostanie na zawsze :)
prosba o kontakt
(Dodane przez marcin w dniu - 2008-09-22 10:01:52)
witam serdecznie!przygotowuję program tv o róznicach kulturowych par mieszanych. prosze o kontakt na , najchętniej numer tel ,odzdzwonie bezzwłocznie. pozdrawiam i z góry dziekuje
Polka - Hindus - Zilona wyspa (nadzieji?
(Dodane przez anka w dniu - 2008-08-30 07:46:37)
m artykul i pare komentarzy.Moj zwiazek trwal 2 lata i choc dogadywalismy sie idealnie i nie klocilismy sie zupelnie to jednak roznice kulturowe okazaly sie nie do przejscia stralismy sie rozwowazyc i isc na wszelakie ugody jesli on jadl wieczorami ja siedzialam z nim przy stole on ze mna robil obiad w godzinach ktore mi padsowaly kladl sie troche wczesniej bo ja tak mialam w zwyczaju a ja spalam dluzej bo on tak przywykl ogladalam produkcje boolywoodu a on polskie stare komedie z tlumaczeniem ale niestety taki komromis na dluzsza mete wykancza bo zawsze znajdzie sie cos czego nie robisz z chcecia i nawet to nie jest tak przygnebiajace jak przeswiadczenie ze ukochany siedzi kolo ciebie ale nie przezywa filmu piosenki itd razem z toba tylko mysli o zielonych migdalach,albo unosi sie gdzies myslami w przestworza. nie ma z kim o tym porozmawiam, z kim przezywac. wspominam to najlepiej jak moge ale stac mnie tylko na wspomnienia. :) tak czy siak powodzenia dla wszytskich ktorzy sie odnajduja w podobnym zwiazku i odnajduja w nim radosc :)
Polska+RPA
(Dodane przez Julia w dniu - 2008-06-30 08:51:57)
Jestem zona obywatela RPA a mieszkamy w Londynie.Kocham go, jest nam ze soba bardzo dobrze,facet jest naj naj..ale niestety coraz bardziej tesknie za Polska:((brak mi mojej rodziny,przyjaciol, poczucia,ze jestem u siebie.Moj maz nie chce mieszkac w Polsce, on z kolei pragnie zamieszkac w Kapsztadzie.Nasza milosc jest bardzo duza ale czy przezwyciezy wszystko???Mam taka nadzieje, ale pomalu wypalam sie w tym obcym panstwie:(((
mieszane pary-zalety czy problemy
(Dodane przez monika w dniu - 2008-06-29 11:40:16)
ten artykul to fantastyczny pomysl i koniecznie prosze o rozwinięcie tematu pozdrawiam
inne zmieszane
(Dodane przez zmieszana kolezanka w dniu - 2008-06-09 04:06:59)
Witam, jest takie polskie forum home4all.gromader.org gdzie dziewczyny zmieszane maja mozliwosc pogadania o swoich sprawach. Wpadnijcie!
poka i kamerunczyk
(Dodane przez miaa w dniu - 2008-05-26 04:06:06)
Jestem w zwiazku z Kamerunczykiem od pol roku, mieszkamy w Niemczech. Jest duzo bardzo duzo trudnosci. Chociazby jezyk i jego interpretacja (mowimy po angielsku). On jest bardzo wyrozumialy, ale nie wychodzi, sadze, ze glowym powodem jestem ja i moje wewnetrzne przekonania. Ciesze sie, ze natrafilam na ten artykul. Bardzo duzo mi uswiadomil. Wiekszosc problemow w takich zwiazkach wychodzi dlatego, bo chcemy z nich zrobic polakow. A tu inna kultura, mentalnosc. Mimo ciaglych sprzeczek i nieporozumien, jednak jest to najlepszy zwiazek jaki mialam. Pozdrawiam.
Polka i Hiszpan w Londynie
(Dodane przez Magdalena w dniu - 2008-05-22 18:09:01)
Mój chłopak jest hiszpanem, - mieszkamy w Londynie. Rozmawiamy po angielsku, ale kłócimy się... każde w swoim języku ;) Największe problemy: 
jedzenie i zakupy oraz czas posiłków i snu. On nie jada śniadań, ale obfitą kolację (danie główne) je o 21:00 - 22:00, chodzi spać 1:00 - 2:00 lub później. Lubi sobie uciąć drzemkę po południu. Ja najlepiej funkcjonuję w godzinach zdecydowanie dziennych, po 19:00 już jeść nie mogę. Każde z nas tęskni w pewnym stopniu za swoim krajem i od czasu do czasu powtarza, że chciałoby tam wrócić. Problem jest na razie odległy, ale za parę lat może być bardzo realny...
POLSKA-ARMENIA
(Dodane przez DAGMARA w dniu - 2008-03-29 05:52:17)
Jestem od 5 lat z Ormianem :) wzielismy slub w tamtym roku i mamy cudowna córeczke :)) Kochamy sie bardzo ale wszelkie klotnie wynikajace miedzy nami sa zawsze przez roznice kulturowe... mieszkamy w Polsce, ale mimo tego ze otoczenie jest mi bliskie... Jego rodzina ma taki wplyw, ze czasem czuje sie jakbym mieszkala w ARmenii... mysle ze jakbym wyjechała tam.. byloby jeszcze trudniej dla mnie... mimo tego ze wiele nas laczy... wiele nas rowniez dzieli.. i tak naprawde roznice widac na kazdym kroku... Niestety ale w takim mieszanym malzenstwie trzeba czesto isc na kompromis co nie jest zawsze takie latwe.. trzeba oswoic sie z tym ze wiele rzeczy jest juz inne w naszym zyciu... MImo to sa takie zdarzenia dzieki ktorym czlowiek nauczy sie czegos nowego, czegos madrzejszego, innego patrzenia na swiat i na swoje stare otoczenie :) Kocham swojego meza i nie zaluje ze nie mam Polaka, chc czasami nachodza takie mysli... Mam nadzieje ze zawsze bedziemy dochodzic do porozumienia we wszystkich rozniacych nas kwestiach i mam nadzieje ze zwsze bedziemy razem (ale na mojej ziemi :PP :))) hehe pozdrawiam wszystkie mieszane pary :)
........
(Dodane przez eva w dniu - 2008-03-28 12:35:39)
ciezka sprawa jestem w zwiazku z afrykaninem i naprawde nie jest lekko zastanawiam sie czy to wszystko co wyzej przeyalam jest warte naszego tak wspanaialegoo i wartosciowego zycia,dziekuje za reflekseje,ktore daly mi duzo do myslenia:)>>>>>>>>>>>>>.....
mix polsko-hiszpanski
(Dodane przez julka w dniu - 2008-02-11 11:01:17)
Witam wszytskie mieszane pary;-)), ja jestem z hiszpanem, mieszkamy w Niemczech a rozmawiamy po angielsku hihi to dopiero jest mix!!!!
Polska+Nigeria
(Dodane przez Monika w dniu - 2008-01-30 16:33:28)
Jest to temat, ktory mnie rowniez dotyczy. Spotykam sie z chlopakiem z Nigerii, oboje mieszkamy w USA w tej chwili. Bardzo ciekawa jestem, z jak bardzo nasilona nietolerancja mozna sie spotkac w Polsce? Myslimy o powaznym zwiazku, aczkolwiek potencjalne uprzedzenia, spedzaja mi sen z powiek.Myslalam, ze w Stanach ten temat jest nieaktualny, jestem zdziwiona, gdy zorientowalam sie, ze nawet tu mozna spotkac sie z nietolerancja. Dominiko, napisalas o swoim zwiazku z Kamerunczykiem. Bardzo chetnie bym sie dowedziala wiecej jakie sa Twoje doswiadczenia
Moj związek z Włochem
(Dodane przez Juana w dniu - 2008-01-19 09:54:43)
tez jestem w zwiazku mieszanym,stosunkowo od niedawna(5miesiecy),ale to powazny zwiazek.Rowniez uwazam,ze najlepszym rozwiązaniem dla takiej pary jest zamieszkanie w obcym dla obojga kraju.W przypadku mnie i Marco (Włoch)nie mamy z tym większego prblemy,dyz oboje uwielbiam Hiszpanie w ktorej sie poznalismy i mowimy ze soba po hiszpańsku.Ja mowie juz tez dosc dobrze po wlosku,co nie kosztowalo mnie wiele,bo jest b podobny d hiszp.Jego polski ogranicza sie narazie do kilkunastu slow,ale bedzie sie uczył:) 
Prawda jest ze roznice kulturowe czasem sa wkurzajace,ale dla 2 kochajacych sie osob nie pwinien to byc za duzy problem:)Tak np.mnie denerwuje jego jedzienie obiadu ok.13,podczas gdy ja jestem glodna dopiero ok.16,a kolacja to dla mnie cos co sie przekasi typu kanapka albo jogurt z platkami,a on zawsze pichci drugi obiad.Poza tym kilka innych rzxeczy, wiele tez dotyczacych jedzenia.Uważam,że taki zwiazek to tez proba charakteru,trzeba znaleźć jakis komprmis,nie mozna przeciez zerwac ze swoimi tradycjami czy kmpletnie zmienic przyzwyczajenia na czyjes.Trzeba umiec znaleźć jakis złoty środek,tak,bysmy oboje czuli sie dobrze i nie czuli,ze zmieniamy sie choc tego nie chcemy.Z drugiej strony zawsze mozna jakos zmienic nawyki na lepsze i wiele sie naucyzc:)Co do dzieci,sama zaluje,ze moi rodzice to nie mieszkanka;p nie musialabym sie tyle uczyc jezykow.Takze to akurat jest plusem,choc niewatpliwie czasem dzieciom moze byc ciezko,choc jednak mysle,ze im wczesniej sie zaczna uczyc jezykow tym lepiej beda miec w przyszlosci.

(Dodane przez Ewa w dniu - 2007-11-09 10:02:17)
Jestem z Obcokrajowcem od 5 miesięcy i wiem ,że największym problemem jest język i zła interpretacja.Mówimy do siebie coś co całkowicie inaczej jest odebrane przez drugą strone.
Mrs
(Dodane przez Aida w dniu - 2007-11-03 12:31:56)
A wiec i ja dodam swoje piec groszy. Jestem w zwiazku mieszanym, zwiazku malzenskim z mezczyzna z Pakistanu. Wszystko rozpoczelo sie 4,5 roku temu i tak jest do dnia dzisiejszego. Oboje mieszkamy w Anglii, czyli na neutralnym dla nas gruncie. Poczatki byly bardzo trudne, mnostwo watpliwosci, niejasnosci, roznic, jednak z czasem wszystko stalo sie prostsze, mozliwe do zaakceptowania. Jego rodzina zaakceptowala mnie- nie stanowilo to problemu. Moja rodzina rowniez go zaakceptowala, chociaz wiem, ze w glepi duszy nie sa szczesliwi- jedak dla nich wazne jest moje szczescie. Tak wiec pokonalismy wszystkie trudnosci i przeciwnosci losu, ktorych bylo niemalo. Udalo sie!!!
polska-turcja
(Dodane przez aga w dniu - 2007-10-31 04:24:56)
czy taki związek ma jakies szanse??wiele ludzi odradza mi ten zwiazek,wiele sie nasluchalam zlych oponi na ten temat i wiele rad zeby zakonczyc te znajomosc...coz milosc nie wybiera coz moge zrobic?mimo wszystko postanowilam zaryzykowac i jak na razie nie zaluje mojej decyzji,jest nam razem bardzo dobrze pomimo nie sprzyjajacym nam oponiom...
Polska+Malta
(Dodane przez Ala w dniu - 2007-10-05 10:09:21)
Jestem od 1,5 roku w zwiazku z Maltanczykiem. Pomijajac fakt , ze jest starszy o 12 lat ode mnie, nasze kultury bardzo sie roznia a takze sposob traktowania kobiety na Malcie jest zupelnie inny niz w Polsce. Parę dni temu wrocilam do Polski na miesiąc iz koncze studia tutaj. Planujemy zostac jeszcze kilka lat na Malcie a pozniej chcemy zamieszkac w Polsce. Na Malcie brakuje mi rodziny, moich bliskich znajomych. Moim zdaniem tesknota za krajem zawsze zostaje...  
pary mieszane-pola + hindus
(Dodane przez magda w dniu - 2007-08-07 17:22:39)
podobal mi sie twoj artykul, ale jest on b ogolnikow, nie piszesz o roznicach kulturowych...pisze, bo powaznie mysle o malzenstwie z indyjczykiem, zamierzam pobrac sie w grudniu i prawdopodobnie wyjedziemy do kanady,.. przeraza mnie cale mnostwo rzeczy chocby fakt zamieszkania z jego rodzina...obydwoje mowimy b dobrze po ang i franc ale to nie jezyk jest tu trudnoscia lecz kultura...mieszkalismy w czasie studiow we Francji razem (2 lata), poznalam jego rodzicow ale wciaz czuje ze niewile wiem- czy znasz moze pol-indyjskie pary???
egzotycznie zakochana
(Dodane przez Marta w dniu - 2007-08-03 08:52:53)
Hey Dziewczyny, pozdrawiam serdecznie wszytkie, ktore ciesza sie urokami i zmagaja z problemamy w zwiazkach mieszanych. Jestm podobnie jak Aga i Karolina w zwiazku z chlopakiem z Indii i takze mieszkamy w Irlandii. Bardzo bym chciala zlapac wiec z Wami jakis kontakt. Jezeli mozecie odezwijcie sie na email'a -  
pozdrawiam jeszcze raz goraco!
Polka+Wloch=Niemcy
(Dodane przez w dniu - 2007-07-13 13:51:01)
Ja jestem Polka pochadzaca z malej miejscowosci, moj maz jest z Sardynii (na dodatek 10 lat starszy).Gdy wyjezdzalam do niego zaraz po ukonczeniu szkoly wiekszosc rodziny myslasla ze jade do pracy.Obawialam sie reakcji rodziny na moj zwiazek.Mile sie jednak zaskoczylam, wszyscy zauroczyli sie moim mezem.W przyszlosci zamierzamy przeprowadzic sie do Polski. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mixy!
Mieszane, czyli piekne!
(Dodane przez dominika w dniu - 2007-06-15 12:46:19)
Zyje w zwiazku z Kamerunczykiem i musze przyznac, ze nie bylam tak szczesliwa z zadnym mezczyzna. Zgadzam sie kompletnie jesli chodzi o jezyk...My poslugujemy sie angielskim, ale musialam przejsc trudna droge, zeby zrozumiec roznice w interpretacji niektorych slow...  
Tak na marginesie my wybralismy tesknote obopolnie, gdyz mieszkamy w  
berlinie, a wiec kazde z nas jest w jakims sensie obce... 
Chcialam tylko dodac, ze mimo wszystko Polska jest bardzo nietolerancyjnzm krajem jesli chodzi o takie zwiazki. Zycze powodzenia i cierpliwosci w pokonywaniu kulturowych przeszkod, reszcie par jak my!
Czeszki i słowaczki
(Dodane przez Marcin w dniu - 2007-06-15 06:46:23)
Zawsze mnie intereresowały kobiety naszyh poludniotych sąsiadów :) Teoretycznie zbliżone kulturowo , językowo i troszke mentalnie narody , ale jednak inne. No i ten akcencik :)
DO AGI - prosze o kontakt:-)
(Dodane przez Dominika w dniu - 2007-05-04 13:48:47)
AGA,czy moglabys podac mi jakis kontakt? Tak jak Ty mieszkam w Irlandii, jestem dziennikarka portalu internetowego metoo.ie 
Wlasnie pisze artykul o parach mieszanych, bylayby bardzo zadowolona, gdybys podzielila sie ze mna swoja historia. Mieszkasz w Dublinie? wtedy moglybysmy spotkac sie przy kawie i porozmawiac. Czekam na odpowiedz. Mozesz pisac na:
Poland-Ireland-India
(Dodane przez Aga w dniu - 2007-03-13 17:45:41)
Karolina, jeśli możesz to podaj jakiś kontakt, dobrze byłoby pogadać z kimś kto jest w podobnej sytuacji. 
 
Od prawie 10m-cu jestem w związku ze wspaniałym człowiekiem, jest jednak jedno ale, mój partner pochodzi z Indii, jest hindusem. 
Sama nie wiem kiedy i jak się to stało, bo choć jestem tolerancyjna, nigdy bym nie pomyślała, że będę miała chłopaka z zupełnie innego świata. 
Początek był bardzo ekscytujący, tak jak zwykle w nowych związkach bywa. Dopiero z czasem uświadomiliśmy sobie, że zawsze będziemy mieli pod górkę. Zawsze będziemy sami. Zawsze ktoś będzie musiał ustąpić. 
Pierwsza reakcja mojej mamy "czarny", nie mam odwagi powiedzieć o tym reszcie rodziny. Znajomi twierdzą że predzej czy pozniej to się skończy. Wiem że jego rodzina jest przeciwna, jeśli ktoś choć trochę zna kulturę i obyczaje indyjskie, wie o czym piszę. Dodatkowym obciążeniem mego partnera jest fakt, iż jest pierworodnym synem, a to oznacza wiele obowiązków i odpowiedzialności względem całej jego rodziny, wręcz utrzymywaniem. Świadomość że gdy przyjdzie czas decyzji przegram z jego rodziną, bo dla niego jego rodzina jest na pierwszym miejscu, wcale mi nie pomaga trwać w tym związku, a jednak trwam, choć ostatnio jest więcej łez i wątpliwości... 
Mieszkamy w Irlandii, dlatego presja rodzin i otoczenia jest znikoma, dlatego jest nam łatwiej. Ale wiem że mój partner chce i musi wrócić do domu, czy ja jako Polka będę w stanie odnależć się w innym świecie, wśród ludzi którzy jeszcze mnie nie znając, oświadczyli że nawet nie chcą poznać? Z każdym dniem pytań jest coraz więcej, pytań bez odpowiedzi... 
Kolor skóry, religia, kultura, zwyczaje, język... barier jest wiele. 
Nie jest łatwo i wiem że nigdy nie będzie. 
Wiem jedno, związek z obcokrajowcem jest wielkim wyzwaniem i aby przetrwał nie wystarczy tylko miłość, to sztuka kompromisów.
CIESZE SIE
(Dodane przez Justine w dniu - 2007-02-26 19:52:24)
Ciesze sie, ze sa takie artykuly i moim zdaniem powinno ich byc coraz wiecej, gdzyz coraz wiecej Polek jest zwiazanych z obcokrajowcem, albo boi sie zwiazywac z czlowiekiem innego pochcodzenia, rasy itd. a takie artykuly i komentarze pomagaja wiedziec, ze jest wiele osob zyjacych na tym swiecei, ktorzy sa "inni" a jednak borykaja sie z rzeczywistoscia i sa szczesliwi. 
Osobiscie jestem zwiazana od roku z mezczyzna, ktory nie jest Polakiem i mamy zamiar pobrac sie w przyszlym roku. Jestesmy innej religii, mowimy w obcym nam jezyku, ale sie KOCHANY i mamy wsparcie u wielu osob. 
ZYCZE SZCZESCIA, CIERPLIWOSCI I WYTRWALOSCI oraz WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE DLA PAR NARODOWOSCIOWO MIESZANYCH (jesli mozna tak okreslic)
---------------
(Dodane przez Karolina w dniu - 2007-02-11 11:16:46)
Wydaje mi się ,że mój związek może być najbardziej egzotyczy.Mam 21 lat i od roku jestem w stałym związku z mężczyzną.Jest tylko mały problem bo on pochodzi z Pakistanu.Jest ciemnoskóry jak ja to mówie capucino:).jest muzumaninem,ale oboje mieszkamy i żyjemy w Irlandii.Tu się poznaliśmy i tutaj zamierzamy się osiedlić.Jego kultura jest zupełnie inna nie ma prawie podobieństw do naszej.I to właśnie jest piękne ,że człowiek może poznać kulture,obyczaje ,kuchnie jest pyszna innego człowieka.Na początu byłam przerażona ,bo nie zdawałam sobie z sprawy jak wiele nas dzieli.On nie jada wieprzowiny ,nie pije i nie pali.Ja robiłam wszystko na odwrót jadłam świnkę ,piłam i paliłam.Teraz po dalszym poznaniu on akceptuje to ,że w mojej kulturze głównym składnikiem jest mięso wieprzowe i to ,że lubię sobie od czasu do czasu wypić.Musiałam też przyzwyczaić się do uwag niektórych ludzi na jego kolor skóry czy też pochodzenie ,bo wszyscy kojarzą go tylko z terroryzmem a nie z bogatą kulturą i pełną życia osobą .pa ozdrawiam Karolina and Raheel
mieszane małżeństwa a polityka
(Dodane przez Patrycja w dniu - 2007-01-02 10:55:33)
Chciałabym się dowiedzieć, czy jest możliwym bycie dyplomatą polskim w kraju czy też po za jego granicami, będąc w związku z osobą innej rasy. Precyzując moje pytanie: czy taki związek może mieć wpływ na karierę zawodową dyplomaty czy ambasadora Polski? Czy istnieją przykłady takich małżeństw w Polsce z przedstawicielami innej rasy w środowisku polityczno-dyplomatycznym?
chcialam powiedziec
(Dodane przez Magda w dniu - 2006-12-29 17:19:58)
Jestem w zwiazku mieszanym od 5 miesiecy 
.On jest sporo starszy ode mnie, jest "ciemny"(jak to nazywa go moja rodzina),jednak jest Anglikiem i dzieki temu nasze kultury nie odbiegaja od siebie zbytnio.Chociaz wiadomo, ze zostalismy wychowani na innych bajkach. 
Chcialam powiedziec, ze mialam i mam wiele problemow zwiazanych z tym zwiazkiem.moja rodzina nie akceptuje go z roznych powodow.mysle, ze jest i baedzie ciezko, ale wierze w to , ze WARTO.pozdrawiam

(Dodane przez Kamila w dniu - 2006-12-11 15:28:15)
zwiazek z obcokrajowcem jest wyzwaniem, tak jak piszesz, nie tylko wzbogacamy nasze zycie, ale i uczymy sie tolerancji, wyrozumialosci.
TIENES UNA PAGINA MUY INTERESANTE
(Dodane przez CLUB LAS HISPANAS w dniu - 2006-03-18 03:21:21)
HOLA  
 
VIVO EN DINAMARCA Y TENEMOS UN CLUB DE HISPANAS DONDE TRATAMOS TEMAS COMO ESTE ..YA QUE NOS AYUDAN A UNA INTEGRACION SOCIAL ECONOMICA Y CULTURAL MENOS ESTRESANTE ..GRACIAS .....  
Saludos Ida  
Que bella eres...
(Dodane przez Juan Pueblo w dniu - 2006-03-16 18:33:51)
Ewa, de casualidad hoy he visitado tu página y me encantó. Soy colombiano y te felicito por la forma tan completa, deliciosa y desapasionada (o será lo contrario?) con que miras cada una de las costumbres y cosas bellas y tristes con que contamos los colombianos.. 

(Dodane przez Ada w dniu - 2006-01-31 02:08:10)
Jak ja dobrze to znam. Muszę Ci jednak przyznać, że mieszkanie w kraju, gdzie oboje jesteśmy obcy, ma jednak więcej wad niż zalet. Nie tylko dlatego, że Niemcy są jednak zimnym narodem i raczej w sobie zamkniętym, ale przede wszystkim, że tak bardzo brakuje nam naszych rodzin. Wiem, że mogłoby się wydawać, że jest po równo, ale bardzo często czujemy, jak jesteśmy tutaj sami. Sami dla siebie, jesteśmy jedyną naszę rodziną. Ja dla Juana i on dla mnie. Dosyć często jednak przychodzą nam na myśl różne sytuacje, np. jakby jedno z nas zachorowało (odpukać), trzeba było popilnować dzieci, to wtedy czuje się wyraźnie brak rodziny. Bo co z tego, że zadzwonisz i powiesz, że potrzebujesz pomocy. Nikt ci jednak nie bedzie w stanie powiedzieć - ok, będę za godzinę. I to jest właśnie to, co sprawia, że zapewne za jakiś czas staniemy przed wyborem, na który z naszych dwóch krajów się zdecydujemy. Czas pokaże. 
Póki co pozostaje nam poznawanie, odkrywanie, zrozumienie, tego co nowe, ciekawe, czasem napawające lekkim niepokojem, czasem wręcz aż fascynujące, inne, a często gdy sięgniesz w głąb serca, tak bliskie i znajome.

Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0

 
wstecz   dalej »

Advertising:

Warsaw travel

Warsaw city guide

Nauczyciel tańca

Kolumbia Travel

Fotografía de Hoteles







Powered by: Joomla     Design by: Astrolabio    Hosting by: Nidohosting
Licencia Creative Commons, Ewa Kulak

Kilka słów o mnie Teksty Ewy Kulak Galeria zdjęć prywatnych Kontakt z Ewa Taka jest kolumbia Kolumbijskie zwyczaje Fascynujące miejsca w Kolumbii Ludzie Kolumbijskie legendy Przepisy Kolumbia w fotografii Galeria Macondo Versión en espanol Wersja polska