|
Każde społeczeństwo posiada swoje własne szaleństwa niezrozumiałe dla pozostałych nacji. Polki na przykład przed Świętami Wielkanocy i Bożego Narodzenia wpadają w szał mycia okien, trzepania dywanów i wywracania całego domu do góry nogami, aby w ten sposób przygotować się na przyjście wiosny lub Wigilię. Zwyczaj ten nigdy mnie nie zachwycał, chyba ze względu na moją buntowniczą naturę. Mycie okien i przedświąteczne porządki były bowiem zawsze narzuconym przez społeczeństwo obowiązkiem.
Kolumbijczycy posiadają swoje własne dziwactwa, które ja określam jako colombianadas i do których staram się ze wszystkich sił przyzwyczaić. Mimo wszystko wpływają one na mnie dość stresująco. Dni tygodnia
Jako pierwsze przyszły mi do głowy dni tygodnia. W szkole nauczono mnie, że tydzień składa się z siedmiu dni: poniedziałku, wtorku, środy, czwartku, piątku, soboty i niedzieli. W Kolumbii jednak wygląda to inaczej. Kiedy rozmawiam z jakąś osobą i umawiamy się na spotkanie za tydzień, ona mówi:
„Porozmawiamy za 8 dni” Kiedy umawiamy się na za dwa tygodnie: „Do zobaczenia za 15 dni” Osiem dni! Piętnaście dni! Nie wiem, w jaki sposób je liczą, ale zawsze wychodzi im osiem a nie siedem i piętnaście a nie czternaście. Czyżby posiadali inne zasady matematyki?
Numery pięter
Kiedy Kolumbijczyk wchodzi z ulicy do domu, uważa, że znajduje się na pierwszym piętrze. Wchodząc po schodach na kolejne piętro, przenosi się na drugie piętro. Nie zdołałam jeszcze tego dokładnie zrozumieć, gdyż w Europie wejście do mieszkania uważane jest zawsze za parter lub piętro 0. Powyżej znajduje się pierwsze piętro. Oznacza to, że nasze pierwsze piętro oznaczać będzie drugie piętro w Kolumbii. Wychodzi więc na to, że mój nowy dom ma trzy piętra (kolumbijskie) lub dwa piętra (polskie), a ja właśnie znajduję się na trzecim, czyli drugim według moich ojczystych reguł.
Kolor zapote Ten przykład jest najgorszy ze wszystkich. Co oznacza kolor zapote? Co to ma być? Kto za wyjątkiem Kolumbijczyków jest w stanie powiedzieć o jakim kolorze mówimy? Po kilku miesiącach pobytu w Kolumbii wiem już, że zapote jest podłużnym owocem o długości 10-15 centymetrów, którego miąższ posiada dziwny czerwono-pomarańczowy kolor, niemożliwy do opisania dla osoby, która nigdy wcześniej go nie widziała. Najlepiej będzie chyba jeśli zacznę używać polskich określeń na kolory, jak na przykład odcień bigosu, aby moi kolumbijscy przyjaciele zrozumieli wreszcie mój ból głowy, kiedy po raz pierwszy usłyszałam o kolorze zapote. | Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Dziwne to ich liczenie... (Dodane przez EWA w dniu - 2006-03-29 10:42:41) Dokladnie, po co liczyc dni, skoro mozna powiedziec "za tydzien"? Poza tym, nie zgadzam sie z tym kolumbijskim obliczaniem. Bo jesli jestes w jakims urzedzie we wtorek i masz przyjsc znowu za tydzien w nastepny wtorek, dlaczego liczysz dzien dzsiejszy? To nielogiczne. Powinnas policzyc: sroda, czwartek, piatek, sobota, niedziela, poniedzialek i wtorek, czyli 7. Problem w tym, ze Kolumbijczycy licza zawsze jeszcze dzien dzisiejszy, dlatego wychodzi inaczej. Ale nich im juz bedzie... | 8 días (Dodane przez Ada w dniu - 2006-03-29 09:54:31) Przypomnialam sobie o ty artykule, jak tylko uslyszalam podczas rozzmowy telefonicznej Juana i jego mamy, jak ta mowi:ah, en ocho días. Natychmiast cos mnie tknelo i zaraz zaczelam Juana przepytywac. On ma na to, jak sie okazuje logiczne wytlumaczenie. Mowi do mnie: jak idziesz do urzedu w np. we wtorek i masz przyjsc znowu za tydzien, to jest to dokladnie 8 dnia. Dlatego "en ocho días". I pomyslalam sobie, ze w sumie ma racje, ale wlasciwie po co rozdzielac tydzien na dni i je liczyc? tego nie wiem. | A mi me pasa lo mismo, es cuestion de cu (Dodane przez Nury w dniu - 2006-03-28 11:27:31) En Francia pasa lo mismo, para nosotros al igual pues no entendemos por qué al primer piso se le llama planta baja aqui??? por que en lugar de decir en unos 45 minutos, dicen en tres cuartos de hora?? todo es cuestion de culturas y pues toca adpatarse. | no solamente en Colombia (Dodane przez Tierralatina w dniu - 2006-03-26 14:05:23) También en francés siempre se dice 8 días para una semana y 15 días para las dos! -- http://tierralatina.blox.pl |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |