|
„Z punktu widzenia rodzinnego jest to niepowtarzalny napój na śniadanie i kolację wtedy, kiedy herbata lub kawa nie są dobrze widziane.”
Pasja ludzi wobec czekolady narodziła się na długo wcześniej niż moglibyśmy przypuszczać – tysiąc lat wcześniej, gdyż jej początki odnoszą się do prehistorii Nowego Świata i tajemniczego królestwa Olmeków i Majów.
Od dziecka uwielbiałam ten ciemny, delikatny, słodki, klejący i zmysłowy napój. Czekolada była i jest dla mnie źródłem przyjemnego smaku a zarazem „autentycznym balsamem dla spragnionych ust.” (Stephani Blancardi, włoska lekarka, 1650-1702).
Myślę, że to właśnie dlatego kiedy kilka dni temu Orlis przygotowała dla mnie choculę – czyli napój odziedziczony po indiańskich przodkach, charakterystyczny dla południowoamerykańskich ziem, od razu poprawił mi się nastrój, a ten magiczny moment chciałam zatrzymać na dłużej. Na bardzo długo.
Chocula jest mieszaniną następujących zbóż: kukurydzy, pszenicy, jęczmienia, grochu i fasoli prażonych i mielonych na kamieniach, stopionej paneli, kakao w ziarnach, cynamonu i goździków. Z takiej gorącej masy, która parzy damskie dłonie kolumbijskich wieśnaczek, które wyspecjalizowały się w jej produkcji, przygotowuje się kulki, a nich z kolei – pienisty i gęsty napój, znany jako eliksir bogów – pyszną czekoladę. Francuscy lekarze twierdzą, iż napój ten jest doskonałym antidotum na złamane serca. Nie wiem, nigdy nie potrzebowałam takiego lekarstwa. Wiem jednak, że podczas pierwszych lat pojawienia się czekolady w Europie, napój ten zarezerwowany był wyłącznie dla szlachty. W XVII wieku wielkie osobistości ówczesnego świata, takie jak Cardinal Richelieu, Casanova i Madame Du Barry pijali czekoladę, gdyż pozytywnie wpływała ona na ich romanse.
Brillat-Savarin w swojej książce „Physiologie du Gout” (Psychologia smaku) stwierdza, że „czekolada, pieczołowicie przygotowana jest napojem kompletnym i bardzo przyjemnym... odpowiednim dla kogoś, kto realizuje duży wysiłek umysłowy, dla kaznodziejów, adwokatów i przede wszystkim podróżników...”
Jako podróżniczka uzależniona od czekolady będą ją piła o każdej porze dnia i nocy, a jeśli będzie jest to gęsta i gorąca chocula, zrobię to jeszcze chętniej, ponieważ „nie ma żadnego powodu, aby obawiać się lub przestać pić czekoladę.” /Maurice Ohayon/
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
(Dodane przez w dniu - 2006-01-29 17:13:56) ME ESTAS VOLVIENDO FAMOSA. OHHHHHHHHHH |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |