|
Nie wiem, czy to moje nowe korale ze skórki pomarańczowej, które kręcą mi w nosie, ledwie zawieszę je na szyi, czy to może kiczowato różowa wielka, skórzana torba, jaką mam na ramieniu, czy to błyszcząco niebieskie niebo, które obudziło Bogotę, czy może rozgrzane powietrze, które każe zdjąć skórzane kurki, do jakich jeteśmy tu przywyczajeni...
A może to pachnące pączki, kukurydziany budyń – natillla i waniliowy likier - sabajón...
Coś pojwiało się nagle w powietrzu, co sprawia, że wszyscy uśmiechają się jakoś szerzej i z większą ochotą maszerują do pracy...
A może to po prostu święta...
| Napisz komentarz | - Prosimy o
wpisywanie komentarzy związanych z treścią artykułów. - Ataki słowne i wulgaryzmy
zostaną usunięte. - Prosimy nie
używać tego portalu do promocji swojej strony internetowej. |
|
Świąteczne przysmaki(kolumbijskie) (Dodane przez Ewelina w dniu - 2008-12-25 06:09:05) Zadziwiające dania bożonarodzeniowe, ale juz przyzwycziłam sie,że w Kolumbia już tak ma.Ale atmosfra świateczna wszędzie taka sama bezwzględu na krajobraz i pogodę. |
Powered by AkoComment 2.0! and SecurityImage 2.2.0 |