Czekoladowa pora w Kolumbii – pijalnia czekolady “Lachoco Latera”

Kiedy w tropiku zapada zmrok, a dzieje się to o 18:00 każdego dnia w roku, nadchodzi chwila na małe co nieco. W Kolumbii to co nieco (rodzaj naszego podwieczorku) określa się jako "onces" (jedenastki, od 11 liter lokalnej wódki z trzciny cukrowej – "aguardiente", którą piło się tradycyjnie o tej porze) lub "medias tardes".

Najpopularniejszym podwieczorkiem w andyjskiej i, jakby nie było, chłodnej wieczorami Bogocie jest obok kawy, gorąca czekolada, najczęściej podawana z kawałkiem żółtego sera i chlebem.

W Bogocie istnieją dwa, słynne miejsca, gdzie takiej gorącej czekolady popołudniową porą można się napić:

  • Puerta Falsa, czyli najstarsza kawiarnia Bogoty, przy samej katedrze i głównym placu miasta.
  • Panadería Flórida, czyli pierwsza i najbardziej tradycyjna piekarnia kolumbijskiej stolicy, która przyciąga rodowitych mieszkańców miasta, szczególnie w niedziele.

Dzisiejszego popołudnia szukałam jednak czegoś nowego, a ochota na filiżankę gorącej czekolady była u mnie ogromna. W ten sposób odkryłam nowe, czekoladowe miejsce. Znajduje się ona zaledwie 3 przecznice od mojego, bogotańskiego domu w artystycznej dzielnicy Bogoty – Macarenie. "Lachoco Latera" to maleńki lokal, który mieści w sobie maksymalnie 16 osób. Zapach czekolady z "Lachoco Latera" poczuć można już przecznicę wcześniej. Wejścia strzeże wysoka krata, niezwykle popularna w Kolumbii. Ma się więc wrażenie, że lokal jest stale zamknięty, ale to tylko złudzenie. Krata otwiera się przy odblokowaniu haczyka, za nią zaś znajdują się drewniane, błękitne drzwi i czekoladowe królestwo stoi przed nami otworem.

"Lachoco Latera" to absolutny raj dla miłośników czekolady. To nie tylko bowiem tradycyjna, gorąca czekolada. To pitna czekolada z dodatkiem świeżej mięty, pieprzu, goździków i cynamonu, imbiru, a nawet "coriandro" – nasion jakże popularnej w krajach latynoamerykańskich kolendry. Prócz tego w karcie znajdują się przeróżne czekoladowe desery, trufle czekoladowe, które pakowane są w śliczne kartoniki, a nawet kanapki ze stopionym serem i czekoladą. Gęsta, kremowa czekolada w stylu hiszpańskim podawana jest w sporej filiżance zaś tradycyjna czekolada kolumbijska, czyli rodzaj polskiego kakao serwowana jest w filiżance z dodatkowym dzbanuszkiem, w którym znajduje się jeszcze jedna porcja gorącego napoju. Każda czekolada przygotowywana jest osobno, do trzeciego wrzenia i w wodzie, a nie w mleku, czyli bardzo tradycyjnie, tak jak to robili Majowie i Aztekowie.

Wnętrze, mimo że skromne, jest niezwykle przytulne. Jedna ściana to olbrzymi regał pełen powieści i książek dla dzieci oraz pozycji poświęconych gastronomii i podróżom. Przy nim – dwie wygodne kanapy i kilka drewnianych stolików. Do tego – bezprzewodowy internet, a w tle – wspaniała muzyka instrumentalna, głównie bosa nova, szept siedzących osób i wszechobecny, intensywny zapach czekolady – skarbu tej południowoamerykańskiej ziemi.

18:00 i moje sam na sam z gorącą, gęstą i prawie gorzką czekoladą to było dokładnie to, co pięknie zamknęło pracowity dzień w wietrznej, andyjskiej Bogocie… i co z pewnością powtórzę przy najbliższej okazji. Albo i bez niej…

  • Gdzie: Carrera 4A No 26B – 12
  • Godziny otwarcia: codziennie od 16-20:00.
  • Ceny: 2 000 – 6 000 pesos (1-3 USD).
Gorąca i gęsta czekolada
/Fot. Flickr – Suzanne Marije Cornelissen/

"Nadszedł czas na chwilę odpoczynku i oddanie się temu tysiącletniemu sekretowi. Nadszedł czas na zerwanie na moment z tym światem. Gliniany dzban już stoi na ogniu; słodki zapach wypełnia powietrze; drewniany ubijak spienia gorącą czekoladę, czekając aż do trzeciego wrzenia. ¦wiat robi sobie krótką przerwę. Zatrać się na chwilę, ukryj się na kilka minut. Jesteś tu teraz Ty i filiżanka Twojej czekolady."

Es tiempo de estar aquí, de parar un poco y disfrutar de un secreto milenario. De bajarse un ratico del mundo. La ollera ya está sobre el fogón; el olor dulce subiendo; el molinillo, batiendo y el chocolate, esperando sus tres hervores. El mundo se toma un respiro para consentirse. Piérdete por un rato, escóndete por unos minutos que aquí solo quedas tú y tu tiempo de chocolate.

Deja un comentario

Tu dirección de correo electrónico no será publicada. Los campos obligatorios están marcados con *