Andyjskie lody z miedzianej misy

W andyjskich regionach Kolumbii i Ekwadoru serwowany jest od końca XIX w. przepyszny deser, najprawdopodobniej przywieziony z Anglii, a mianowicie przygotowywane z tropikalnych owoców i mrożone w miedzianych misach lodowe sorbety.

W dawnych czasach konieczny do przygotowania tego przysmaku lód pozyskiwany był na szczytach okolicznych, ośnieżonych wulkanów. Znoszono go z pięciotysięczników, zabezpieczając kawałki lodu przed roztopieniem solą. 

Tradycyjne lody w Andach przygotowuje w się w miedzianej misie. Błyszczące naczynie ustawiana się w dużym, drewnianym pojemniku wyściełanym „fique”, czyli grubą nicią uzyskiwaną z porastającej Andy agawy, i wypełnionym po brzegi przemysłowym lodem posypanym grubą solą. W ten sposób otoczone lodem ścianki misy otrzymują całe zimno.

Przygotowania do produkcji lodów z miedzianej misy.
Przygotowania do produkcji lodów z miedzianej misy.
/Fot. Flickr – MetropolitanTouring/

Lody przyrządza się wyłącznie z naturalnych owoców z dodatkiem mleka i cukru. Owoce są specjalnie selekcjonowane i mielone na gęsty sok. Następnie płyn ten wlewa się do misy z powoli miesza drewnianą łyżką, dotykając zimnych ścianek. Mieszkanka mrozi się w kontakcie z misą. Zmrożone kawałki odrywa się tą samą łyżką od ścianek i miesza z pozostałą – jeszcze płynną częścią. I tak powoli, powstaje przepyszny południowoamerykański sorbet. Owocowy sorbet ubija się przez około 25 minut aż do otrzymania kremowej konsystencji i momentu zmrożenia. Najpopularniejsze smaki lodów z miedzianej misy to guanabana, jeżyna, lulo, maracuja, kokos i limonka.

Mrożące się andyjskie lody.
Mrożące się andyjskie lody.
/Fot. Flickr – yo_llamar_malú/

Lodziarnie w Kolumbii z naprawdę doskonałymi lodami spotkać można na każdym kroku, jednak spektakl andyjskich lodów przygotowywanych w miedzianej misie na oczach kupujących nie ma sobie równych. Porównać go tylko można do równie atrakcyjnego cholao z nad Pacyfiku w Kolumbii. To uliczny show, którego rezultatem jest jeden z najlepszych, kolumbijskich deserów, którego koniecznie należy spróbować. Najlepiej zrobić to w południowych regionach andyjskich Kolumbii, np. Nariño. Dla tych, którzy nie mogą się tam udać, opcją może być malowniczy ryneczek na północy Bogoty – Usaquén, gdzie w każdą niedzielę spotkać można stoisko z misą. Ja wybieram się tam w najbliższy weekend.

Gotowe, andyjskie lody.
Gotowe, andyjskie lody.
/Fot. Flicker – Sanigobass/

Deja un comentario

Tu dirección de correo electrónico no será publicada. Los campos obligatorios están marcados con *