Dawno dawno temu, kiedy w Polsce wyświetlano telenowelę „Brzydula”, z której to Kolumbijczycy są niezwykle dumni, jako że jest ona obok kawy i kwiatów bez wątpienia ich towarem eksportowym, nie rozumiałam z perspektywy Europy tego filmu i, szczerze mówiąc, denerwował mnie i wydawał mi się idiotyczny.